F-PROT Antywirus 10 licencji tylko 200 zł/netto, wykrywa ponad 840 000 szkodników.

bestsellery w diores.pl
SADPOL - Malinowy król
Wpisany przez Ewa Urbańska    PDF Drukuj Email
Czarna lista - Pracodawcy

Praca na plantacji truskawek i malin, hotel lub dojazd firmowym autobusem. 660 777 766 Polska

Szukając pracy sezonowej natkniemy się na to ogłoszenie. Jest w każdym wydaniu poniedziałkowej GW. Dzwoniąc pod podany numer dowiemy się iż zarobimy minimum 40 zł i mieszkać będziemy w 4 osobowych domkach. Tyle teori przez telefon. A jak jest naprawdę ?

 

 

 

Po przyjeździe na obiecane domki ( ulica Bindugi ) zostaliśmy zakwaterowani z parą Ukraińców, zresztą bardzo sympatyczni ludzie, jak się okazało jedni z nielicznych. Co ciekawe pracowali 2 lata temu na sławnej już farmie S&A (UK) też przy truskawkach. Ale tamtą pracę wspominają z łezką w oku. A farma firmy S&A najlepszej opini raczej nie ma. Obiecane domki okazały się starym ośrodkiem wypoczynkowym. Jak się nie mylę, to dachy pokryte są eternitem, przynajmniej tak to wygląda. Lecz nie jestem pewna. Lepiej uważać, bo większość domków ma uszkodzone płyty i jeśli to rakotwórczy azbest to nie wesoło. Po zakwaterowaniu poszliśmy sprawdzić warunki socjalne. Kuchnia to kuchenki postawione w wojskowym namiocie i jedna lodówka dla wszystkich. Kto zaryzykuje ten zostawi swoją kiełbasę, jajka i co tam ma jeszcze. Czy towary te nie zmienią właściciela, nie sprawdzałam. Kobiece prysznice trochę bardziej zadbane, jest tylko jedno ale..... nie ma ciepłej wody. W sumie to żaden problem, dziewczyny myją się u chłopaków. U nich jest tylko problem z wyregulowaniem temperatury wody. Leci albo zimna albo wrzątek.  Wizyta w męskich toaletach pozbawia nas wszelkich złudzeń, tu chyba mieszka sama dzicz i im to poprostu nie przeszkadza. Za krótko tam pracowałam i mieszkałam żeby stwierdzić czy ktoś tam sprząta, wydaje mi się że raczej nie.Po przespanej nocy na pseudo materacach i tak już pamiętasz tylko o swoich bolących plecach. Pobudka zaplanowana tak, aby zdążyć na firmowy autobus o 6.30 który zabierze nas na plac koło siedziby firmy. Tu brygadziści rozdzielają ludzi na konkretne prace i autobusami pojedziemy na pola. Z tego, co mi wiadomo jest tego coś około 400 ha. Maliny i truskawki. Każdy pracownik ma karteczkę z indywidualnym kodem, który brygadzistki muszą wbić do swoich maszynek. Jeśli tego pracownik nie zrobi na rozpoczęcie dnia i koniec dniówki oraz przy zmianie pracy w ciągu dnia to traci dniówkę. Tak mi powiedziano.

Pierwszego dnia poszliśmy zbierać maliny. Od tego, jaki grupa dostanie teren zależy twoja kasa, wiadomo akordzik. Za pojemniczek dostawaliśmy 80 groszy. Zbieramy z podziałem na 3 sorty: ciemne, czerwone i draśnięte, czyli skaleczone. Jeśli zbierasz na działce, na którym nic nie ma lub jest malutko to cienko widzę twoją dniówkę. Nie ma opcji aby dużo zarobić bo poprostu jest to nie możliwe. Jeśli jeszcze masz do czynnienia z taką pracą po raz pierwszy to możesz się troszkę zniechęcić. Nie mam pretensji do firmy że nie wszędzie mają ładne plony. Na zachodzie jest to jednak inaczej rozwiązane i są inne stawki z różne pola. Dają chociaż szanse na godziwy zarobek. W SADPOLU stawka była taka sama a że nie masz wpływu na to gdzie będziesz zbierał to i dniówka wychodzi troszkę inna niż podana w ogłoszeniu. My pierwszego dnia po zbiorze wyrywaliśmy też zielsko z truskawek. Stawka za tą pracę to już w ogóle niezła farsa. Nie mam pojęcia jak jest wyliczana. W każdym razie po skończonej pracy o godzinie 17 moje konto wzbogaciło się o 23 zł. Nazbierałam 12 pojemników malin i reszta za pielenie.
23 zł, w sumie niezła kasa, lepsze to niż nic, jutro bedzie lepiej każdy sobie mysli. Dodam że niedziele są wolne a wypłaty, co sobota. Po przepracowanych 3 dniach postanowiliśmy skończyć eksperyment. Średnio na godzinę wyszło coś około 3 zł. Były też osoby, co miały dniówkę 70 zł może i nawet większą. To tak jak ze średnią płacą w polsce. Podobno jest nie taka mała, tylko mało kto ją widział . Zbieraliśmy też i na takim polu gdzie było naprawdę dużo malin.Tam jest możliwość nazbierania jakiejś konkretnej ilości. Jak są jednak dzielone pola nie mam pojęcia. Lepsze stawki szło też zarobić przy zbiorze truskawek. Tu za 0,5 kg pojemniczek dostawaliśmy 40 groszy. A trafiają się naprawdę duże truskawki. Co najbardziej raziło mnie w tej pracy? Słownictwo brygadzistów rodem z komunistycznych PGR. Podejrzewam że i praktycznie to jest kadra poPGR-owska. Wkoło słychać tylko kurw....i inne fajne słowa. Ukraińców, których było bardzo dużo też traktowano nieciekawie. Szczerze mówiąc odniosłam wrażenie, że oni też nie przepadają za Polakami. słyszałam różne opowieści na temat różnych incydentów ale tego nie widziałam tak więc nie ma o czym pisać. Pracowali też Białorusini i Czeczeńcy. Jak widać brakuje u nas pracowników, którzy dadzą się ,,wyprowadzić w maliny". Zapomniałam dodać że za domek potrąca się 2 zł dziennie od osoby. Pani która wypłaca kasę przyzwyczajona jest do tego że ludzie ciągle przyjeżdzają i wyjeżdzają. Może znudzenie pracą tłumaczy jej nie najlepszy humor. Odniosłam wrażenie że miała mi za złe pytania na temat zarobków i zakwaterowania. Oczywiście nikt nie wiedział jaki jest cel mojego pobytu w gospodarstwie firmy SADPOL.

 



Krótko mówiąc nie polecam wycieczki w maliny

 

Tekst był pisany w 2007 roku, jesl ktoś pracował w tym sezonie i ma coś w tym temacie do dodania, zapraszam. Aktualnie firma SADPOL ogłasza się w Gazecie Wyborczej dwoma różnymi anonsami. W jednym piszą iż zatrudnią tylko dobrych zbieraczy i oferują bardzo dobre zarobki od 80 do 200 zł/dziennie a drugie już standartowe, zbiór truskawek 2 zł łubianka i maliny 2 zł z kg. Nie wiem jak jest w tym roku z zarobkami. Cudów w akordzie jednak raczej nigdzie nie ma jeśli nie ma co zbierać. Za długo pracowałam tu i tam aby wierzyć w krasnoludki. Mam nadzieję że chociaż stosunek do pracowników uległ znacznej poprawie.

Podobno ktoś się podawał za mojego wysłannika i w zamian za łapówkę proponował dla właścicieli plantacji usunięcie tego tekstu. Jeśli to nie wymysł kierownictwa to ktoś cwany chciał sobie dorobić tanim kosztem. Powiem tylko że takie coś jest absolutnie niemożliwe. Nie ma opcji usuwania czegokolwiek za jakiekolwiek pieniążki.

Strona firmy to http://www.sadpol.pl

 

Więcej zdjęć na forumhttp://www.oszukany.pl/forum/viewtopic.php?t=338

 

Tekst napisany latem 2007 roku. Jeśli ktoś wie czy cokolwiek się zmieniło to prosze o komantarz

Komentarze ze starej strony oszukany.pl

Pracowałem tam cały rok i o rok za długo fakt stawki głodowe a jak raz wypiłem piwo na polu to potem dmuchalem w alkomat i dostalem kare 100zł paranoja. Fakt ubawilem sie tam co nie miara a te brygadzistki to one napewno pochodza z byłych PGR-ów. xxxxx bo tak sie nazywa ten Król Malin to juz wogóle mozna napisac o nim książke. Jego słownictwo jest jeszcze gorsze od brygadzistek. W jednym zdaniu wpadłem tam w maliny Napisał Dariusz, dzień 02/25/2008 o 14:32

Prawdę mówiąc brakuje mi daty tekstu, ale w tym roku widziałem anons, że SADPOL płaci 80-200 zł dziennie. Osobiście znam ukraińską agencję, która odmówiła wysyłania tam swoich ludzi, choć bierze za to forsę od nich. Przerzucałem też z SADPOL-u Białorusinów do pracy, opowiadali że za pracę od 7.00 do 18.00 wychodziło im 40-70 zł w zależności od liczby owoców. Napisał foltside, dzień 07/16/2008 o 21:53

W komentarzach pojawiło się sporo komentarzy chwalących SADPOL i prace przy malinach. Nie mnie oceniać czy to rzeczywiście zadowoleni pracownicy SADPOLU czy też akcja propagandowa firmy. Jeden pan napisał że jak się nie nadawałam do zbioru malin to mogłam pracować na chłodni za 65 zł dziennie. Przydatna informacja ponieważ pochodzi pewnie z wiarygodnego źródła. Podzielmy sobie 65 zł przez 8 godzin. Nie wiem ile pracuje się w SADPOLU dziennie na chłodni ale niech będzie tylko 8 godzin. Daje nam to stawke 8 zł / h za prace w bardzo nieciekawych warunkach. Co do samej pracy przy malinach to może fizycznie nie jest to tak bardzo ciężko jeśli porównamy to do pracy np przy szparagach. Panowie i panie co chwalą prace w SADPOLU raczej w życiu ciężko nie pracowały, przy szparagach wysiedli by po godzinie więc co mogą wiedzieć o ciężkiej pracy. Moim zdaniem stawki płacone przez SADPOL szybko się nie zmienią. Bardziej firmie opłaca się trzymać cały plac zdezelowanych autosanów i dowozić pracowników z byłych pgr-ów, nikt z okolicy Wierzbicy przy zdrowych zmysłach nie bedzie pracował za 40 zł dziennie. Niedaleko w Wieliszewie w gospodarstwie oogrodniczym Ekorozumki pana Rozuma 4 lata temu dniówka wychodziła 50 - 60 zł. Żeby było jasne nie chciałam nikogo w tym co napisałam oczerniać, wszystko jest prawdą co do słowa. Jeśli było by tu coś nieprawdziwego, to pan prezes SADPOLU już dawno wytoczył by mi proces, zresztą tak zapowiadał. Ja nie boję się sądu ponieważ, wszystko to co napisałam jest prawdą. Jak odzywają się panie brygadzistki do pracowników to mam nagrane. Co tu można więcej dodać ? Nie jestem dziewczynką z miasta, pracy się nie boję, ponad 8 lat doświadczenia za granicą w tym 3 sezony przy szparagach zarówno na polu jak i na chłodni. Z tego powodu znam wartość pracy w rolnictwie i nie dam sobie wmówić niestworzonych rzeczy. Do SADPOLU pojechałam żeby zobaczyć jak naprawdę wygląda praca w dużej polskiej firmie w porównaniu z pracą na zachodzie. Porównanie jak na razie wypada bardzo nie korzystnie. Na zachodzie jak ktoś dobrze zbiera to na godzinę zarobi prawie tyle co przez cały dzień w SADPOLU. Na plus dla SADPOLU dodam że na zachodzie jeśli brygadzistami są polakami to słowa na ku... i na h... też latają gęsto i często

Komentarze (78)
  • Jofka  - To prawda

    Marna kasa, przekleństwa, gwałty i rozboje na zbieraczkach to wszystko prawda co do Sadpolu.

  • pultyn

    zgadzam sie oszusci bylem tam 4 lata temu nedza

  • pultyn

    jebac te maliny moze uschna tego roku albo kto spali

  • Pracownik  - chęć do pracy !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Ja również pracowałem w SADPOL-u przez trzy miesiące w 2008 roku zarobki 2 zł kobiałka truskawek i 2zł kg malin (1zł pojemnik 0,5kg)
    powiem szczerze praca nie należy do najlżejszych ale dniówka wypadała ok 120zł(mój rekord 180zł) dziennie choć byli tacy co zarabiali więcej a co do brygadzistek to myślę że musi tak być bo zapanować nad tyloma różnymi ludźmi muszą trzymać rygor powiedzmy sami jedni przyjeżdżają do pracy a drudzy .........ale ogólnie bardzo miło wspominam ten czas no ale niestety trzeba mieć jeszcze chęć do pracy :D

  • Iza  - Milo wspominam prace w Sadpolu

    Pracowalam tam miesiac czasu w 2008 r przy koncowce malin i bylo dobrze, jestem mloda osoba i polecam wyjazd , nieraz bylismy mokrzy bylo ciezko ale z usmiechem wspominam nawet piesze wedrowki do domkow z pola jak rowniez gdy nie chcialo sie pracowac poznawalo sie wielu ciekawych ludzi i bylo na prawde wesolo, zarabialam 120 zl dziennie chociaz to roznie bylo ale to tylko i wylacznie zalezalo od moich checi do pracy, zdarzalo sie ze malina byla mala czy zgnila lub rece pokaleczone ale patrzac na ogol ciesze sie ze tam pojechalam a kuchnia polowa jak komus nie pasuje to niech se idzie za biurko i nie narzeka, chociaz pod koniec wyjadzu w budynku kuchnie konczyli. Po pracy sie gralo w siatke, ogniska sie robilo i jesli ktos narzeka tak mocno to chyba nie umial sie tam odnalezc. Czasem sie denerwowalam bo autokar sie spoznil czy cos ale wtedy siadalismy se grupka poznawalismy sie spacery urzadzalismy czy na grzyby chodzilismy.
    ----------------------------------
    od autora
    Cieszę się że jesteś zadowolona i życze szybkiego magistra na politechnice białostockiej abyś nie musiała więcej chwalić sadpolu. Pozdrawiam

  • Iza

    nie studiuje na politechnice. Koncze inna wyzsza uczelnie ale to juz Ciebie nie powinno interesowac. Poza tym jak Ci nie pasowala tam praca to po co tam zostalas ? mozna zrezygnowac z dnia na dzien... A co do brygadzistek to one malo kogo nie lubily wiec gratuluje, musisz byc wyjatkowa, co prawda sie rugaly ale taka praca tego wymaga. Ja lubilam se z nimi pogadac i pewnie mam zupelnie inny punkt widzenia niz Ty.

  • Pracownik

    Tak jak mówiłem trzeba mieć chęci do pracy . A jak się ma dwie lewe rence albo jedzie to w żadnej pracy sobie nie poradzisz :silly:

  • Pracownik

    nierobów w naszym kraju nie brakuje !!! :woohoo:

  • Pracownik

    a czaranewa właśnie do takich należy :lol:

  • czarnaewa

    przepraszam ;)
    już nie bedę się obijać i obiecuje pracować dwoma prawymi rękoma :)

  • meliniarz  - potwierdzam

    Pracowałem 2 tygodnie bardzo fajnie wspominam niezapomnaine chwile w malinach na bluzgające brygadzistki jest prosty sposób ja tą taką grubą zjebałem jak psa i dała mi spokój mozna też podać się za kierownika to ukrainki same do samochodu włażą i majtki sciagają :lol:
    oj fajnie było w nocy libacje do samego rana cała niedziela chlanie aż miło pozdrawiam brygade z częstochowy z sierpnia tego roku

  • meliniarz

    a co do zarobków to prawda całe gówno zarobiłem ganiali nas po pustych działkach a koleżanki brygadzistek miały najlepsze kawałki ale nie załuje wyszalałem się jak na wiejskiej zabawie cichodajek dużo nie zarobiły na malinach to zarobiły na tyłku :)
    własciciel to podobno gbur ale nikt go na polu nie widział

  • mamrot  - ukrainki są gorące

    ukrainki są gorące nie to co cnotki polki na pokaz panowie w polonezach się ślinili na widok pię knych opalonych ukrainek ( oprócz studentek te też się parzą :P ) praca ok dniówka jak dobrze pójdzie to i 350 zł albo i więcej ciekawi ludzie z całej polski polecam prace w sadpolu wystarczy żyć dobrze z brygadzistką to pomoże zarobić do łaciny szybko się przyzwyczaisz zresztą one inaczej nie potrafią 30 lat w pgr zmienia człowieka w pgr-owca czy chicał czy niechciał

  • Anonimowy

    ty kur.a cie pojebało

  • Anonimowy

    ludzie przejżyjcie na oczy Anonimowy i Pracownik na tym forum to podstawieni ludzie. Ich IP pochodzi z sieci ERA
    Są po to aby zachwalać
    Mam dwóch pracowników którzy mają nagrane ja SADPOL oszukuje

  • Pracownik

    Moim zdanie brygadzistki są dobre .Sami powiedzcie aby zapanować nad tyloma ludźmi trzeba mieć złotą cierpliwość i nerwy . Szczególnie że przyjeżdżają różni ludzie .Taka jest rola brygadzistki . :

  • Pracownik

    A co do zarobków "czarnaewa" to widać że każdy ma inne doświadczenia. Zależy jakie ktoś
    ma podejście do pracy . Chociaż w te 350 to nie chce mi się wierzyć . Nigdy nie słyszałem żeby ktoś tyle zarobił :s

  • marcin augustow  - spoko

    pozdro dla sadpolu ia pracowalem w 2008 na poczotku maliny zbieralem a potem 3 miesioce w chlodni denerwowalo ze w chlodni robili nieroby pracowalem za 3 nauczylem sie pracy i to pomoglo teraz pierwszy rok pozdro dla babci brygadzisty mariusza ktury z nepalkami krecil dla mjacka niepij tyle dla niskiego co dzidzie ma iak tam te skszynki co na samo gure ulozylem fainie paleciakiem sie smigalo i nocne rozladowywanie z wiezbicy brakuie mi tego i kierowniku pospszotai kanciape swoio marcin pozdro

  • marcin augustow  - q

    wspomnienia z chlodni super 3miesioce nie nazekalem i nie udawalem praca to praca chlodnia maliny pracownicy z stala ekipa bylo w pozo zo pszyiezczala zielonym lublinem jacek co maliny wozil iak napil to musialem sam wyladowywac mieszkalem w hotelu w wiezbicy warunki super pozdro

  • Pracownik

    Widzisz Czaranewa jednak nie udało ci się oczernić SAD-POLU jak się nie nadawałaś do zbioru to mogłaś iść do chłodni za 66zł dziennie.
    A nie znmiechęcaj innych jeśli sama nie przedstawiłaś sprawę nieobiektywnie . :side:

  • marcin augustow  - polityka

    niema obiektywnosci widac to w polityce donald tusk rozjedzie dziecko poslowie po do upadlego bedo go bronic iak blazny a opozycia prawde powie donald muwil ze palim trawke moim zdaniem karygodne i w polityce nie moze byc bo iest cpunem i przez niego mlodzi palo i pszez niego sol na odwylach niema obiektywnosc ci

  • Pracownik

    Widzę że co niektórzy tematy pomylili :D

  • Pracownik

    W chłodni kobiety wysypują przez 8 godz maliny z pudełek na taśmę . Praca raczej ciężka nie jest . A zarobki bez wymagań przy rekrutacji nie są takie niskie . A tak jak pisalem wcześniej jak ktoś chcę to min 100zł dnienie nie zarobi .

  • marcin augustow

    sory za bledy w pisaniu wiem iak mlodziesz z polski calei pracowala zarabiali nawet po 200 zlotych zalezalo to od malin lecz naprawde gesto iest ich i mozna minimum 80 zl zarobic a na koniec iest nailepsza odmiana polka wtedy ludzie z hlodni ido zbierac a tam pracuio osoby kture wolno zbieraio ok 50 zl i w hlodni lepiei lecz pszez miesoc czasu zbieraio maliny to odmiane i zarabiaio po 100 dziennie a pszypomne to osoby kture na slabiej zbieraio co do warunkuw sol dobre lazienka na zdieciu brudna bo niedbali o czystosc a tacy sol wyzucani by niepszeszkadzali i bylo by bespiecznie bo bezpioecznie iest sol kamery i struze pilnuio towaru a pszedewszystkim bezpieczestwa by twoie dzieci mama rodzina byli bezpieczni a zycie leci tak szybko z a szybko

  • Anonimowy

    No oczywiście . Ale trzeba chcieć . Sam pracowałem tam 3 miesiące dojeżdżałem tymi jak to określiła czaranewa "zdezelowane autosany " chociaż muszę powiedzieć zę są przystosowane do dalekich podróży ( jeździłem nimi 80km w jedną i w drugą stronę ) . Nie wiem jak było wcześniej wiem że w tym roku było bardzo dobrze . Opłacało mi się jechać ok 3 godz autobusem i pracować . Poznałem każdą pracę w SADPOLU i nie mówię że należy do najlżejszych ale jeśli ktoś chce dużo zarobić . Dowóz jest bezpłatny !!! Co zdarza się bardzo rzadko . Praca jest zawsze b.dobrze zorganizowana i przede wszystkim nie ma problemów z płatnością . Bardzo dużo ludzi jeździ przez nawet 12-13 lat i bardzo sobie chwali tą pracę w lato pracuje przy zbiorach w zimę na chłodni .

  • pracownik12345

    nie wiem jak wy ja z sadpolu mam zle w pracuja wspomienia.ludzie sa wykorzystywani .na chlodni teraz maja do 55zl. a pracuja 11 godz.nastepnie jest w tej chwili pielenie 11 godz na wierzbicy56zl. a na kondrajcu 36zl za taka sama robote bo wiecej szef nie kazal po 2zl od100m .ludzie sa tu nepal ukraina malezja itd wszyscy czuja sie oszukani.to prezes jest oszustem ja go znam.jak ma byc kontrol w zakladzie znajdzie sie i woda i papier.nie raz mylam rece w kaluzy po deszczu.nigdy na kondrajec chyba ze znasz brygadzistke bozenke to zarobisz 48zl i wiecej.

  • Pracownik

    Po pierwsze to nie 11 tylko 10 godz a po drugie to nie za 55 tylko 66 złotych . W kondrajcu byłem 2 tygodnie na zbiorach polki zarabiałem 150zł dziennie co prawda po 12 godz . Na pieleniu nie byłem bo tam idą tylko ci co nic nie potrafią i do niczego się nie nadają . A panią Bożenkę też znam i pozdrawiam ją a także panią Anielkę z Wierzbicy Tereskę i Henię . Niestety przyjmują wszystkich i nie ma co się dziwić że są takie warunki płacowe . Przypominam że min wynagrodzenie to 1126 brutto . Myślę że można tam dużo więcej zarobić. A jak czują się oszukani to niech nie przyjeżdżają . Kto im każe . Ja na pewno w tym roku przyjadę i zapraszam wszystkich :silly:

  • pracownik

    Z jakim fachowcem ma do czynienia skoro nie potrafi pielic. Moge się zgodzić , że pracownik otrzymuje kwotę 1126 brutto zarabiając 6 złotych za godzinę jeżeli jest to zgodne z ofertą pracy jaką złożył SADPOL kilku Urzędach Pracy. I jeśli ktoś w tym sezonie jeszcze nie był tam to nich nie pisze ,że mozna zarobić taką sumę bo jest to nie możliwe. A inną sprawą jest znowu zbiór owoc wtedy zarobki są wyższe , ale żeby był zbiór musi ktos to opielic. I jesli pan uważa , że do pielenia chodzą ludzie którzy nic nie potrafią to po co pan przyjedzie na zbiory za które zarobi sie więcej a na które Ci nic nie umiejący ludzie tak ciężko pracuja. Zdaje mi sie ,że tylko na łatwiejsze pieniądze i z Pańskiej strony jest to brak szacunku dla tych ludzi. Pozdrawiam

  • Pracownik

    Nie przyjeżdżam na zbiory bo czekam na gotowe tylko po pierwsze mieszkam ok 100km od miejsca pracy więc codzienne dojeżdżanie autobusem jest bezsensu . Po drugie to się uczę i pracuję tylko w wakacje . A z tego co wiem to pielenie to najmniejszy zarobek i nikt tego nie chce robić dlatego ci co nie nadają się do niczego idą pielić . A rozmawiałem 3 dni temu z jedną brygadzistek i mówiła że zarobki w tej chwili nie są niskie . Wiadomo jeszcze się sezon nie rozpoczął więc zarobki nie są maksymalne . Ale jak ktoś nie ma pracy to te 1300-1600 zł zawsze się przyda . A znam takich ludzi którzy wolą siedzieć w domu przed telewizorem . A zarobki na chłodni i pielęgnacji są takie jak były !!

  • pracownik12345

    Rozmawiać z kimś z tamtąd a być tam to duża różnica!!! I opin z kilku miesięcy ( 3 miesięcy) w porównaniu z całym rokiem wydaje mi się że jest słabym argumentem przemawiającym za tym że w SADPOLU są dobre warunki .

  • Pracownik

    Jak na wymagania to moim zdaniem są dobre warunki . A mam kontakt z osobami które cały czas tam pracują i to od kilku lat więc wiem ile można zarobić i w ogóle... A jakby było tak źle to ludzie by tam nie pracowali .

  • pracownik12345

    Skoro tak to czemu pracownik może zarobić 50 złotych dziennie i więcej nie a podobno jest to praca akordowa :?:

  • Pracownik

    Kto ci takich głupot naopowiadał ???
    Ja brałem ok 800 zł tygodniówki i nikt mi nic nie mówił nawet sam prezes pochwalał takich pracowników .

  • pracownik12345

    No niestety ale teraz tak był i jest to prawda. I skoro ostatio rozmawiał pan z brygadzistką to aż dziwne ze nie poinformowała pan o tym.

  • Anonimowy

    Byłem wczoraj w Wierzbicy w sad-polu i nie ma żadnych limitów !!!!!!!!!!! Normalnie można pracować i zarabiać !!

  • Anonimowy

    A niech założycielka tej strony nie pisze o pracy na zachodzie bo to jest normalne . Na zachodzie są inne ceny inna waluta i przeliczając na zł to na zachodzie minimalne wynagrodzenie wynosi ok 5000 . A za kg mięsa płaci się ok 40-50zł . Więc nie porównujcie zachodu do Polski gdzie min wynagrodzenie to 1000 zł netto .

  • pracownik12345

    A czy SADPOL znajduje się tylko w Wierzbicy? Chyba nie. I te ograniczenia były. Może nie w zbioże ale napewno w pieleniu.

  • Anonimowy

    :evil: B) :confused: :0 :angry: :D :pinch: :pinch: :( :shock: :( :s :?: :idea: :woohoo: :evil: :evil: :evil: :silly: :lol:

  • Anonimowy

    jade pier.... przecież w każdym momencie można skończyć i iść do domu

  • benek 18  - czy to jest praca w Sadpolu ??

    SILNIE ROZWIJAJACA SIĘ AGENCJA PRACY TYMCZASOWEJ PROGRES POSZUKUJE OSÓB UCZACYCH SIĘ DO ZBIORU TRUSKAWEK I MALIN NA TERENIE GLINOJECKA I SEROCKA.
    takie ogłoszenie znalazłem i ciekawy jestem czy to jest ogłoszenie do tej pracy w Sad- polu .
    Z góry dzięki za odpoweidź

  • Pracownik

    tak to ogłoszenie sad-polu

  • monika26

    Do Pracownika:Cytuje twoją opinię"Jak na wymagania to moim zdaniem są dobre warunki . A mam kontakt z osobami
    które cały czas tam pracują i to od kilku lat więc wiem ile można zarobić
    i w ogóle... A jakby było tak źle to ludzie by tam nie pracowali ." Odpowim Ci tak: dobre warunki Ty chyba nie wiesz co piszesz. Na polu w SadPolu najgorsza sprawą są blużnierstwa brygadzistek , wstyd ze takie kobiety istnieja w Polsce. Wszyscy o tym wiedzą ,którzy tam pracowali.Ciekawa jestem co według Ciebie oznaczaja dobre warunki... hmm co chwila brygadzistki wyzywaja pracowników od kur.. i innych.Wystarczy tylko popatrzeć jak wyglądaja tam ludzie : wycieńczeni .Zarobki 800zl. smieszne . Chyba ty tam tylko tyle zarabisz.Brak szacunku do ludzi.Pamietajmy ludzie to nie bydło. Kazdy człowiek ma swoja godnosc.SadPol traktuje ludzi z szacunkiem?

  • monika26

    800zł tygodniówki .. śmieszne .. chyba ze pracowales 24godz. dziennie. Nie pisz głupot pracownik i nie rób ludzi w balona. Ci którzy tam pracuja wiedza doskonale jakie są zarobki i wiedzą jak odnoszą sie brygadzistki do pracujących . Chyba ze pracownik zapłcili ci za reklame firmy i stad twoja opinia 800zl. tygodniówki hehe.

  • waldek30

    Mamrot:"praca ok dniówka jak dobrze pójdzie to i 350 zł albo i więcej
    ciekawi ludzie z całej polski polecam prace w sadpolu wystarczy żyć dobrze z
    brygadzistką to pomoże zarobić do łaciny szybko się przyzwyczaisz zresztą
    one inaczej nie potrafią" HeHe .........
    Mamrot hee tak mozna zarobic 350 i nawet wiecej heheehe mowisz o zlotych czy groszach? Rzeczywiscie te Brygadzistki łacine znaja doskonalle . Cóż skoro nie znaja języka polskigo. Na prawo powinny isc tam łacina wskazana.

  • stahow

    Jak bys musial zapanować nad ok 100 pracownikami do których nie można dotrzeć żadnym jezykiem to byś się może gorzej zachowywał . A jak ktoś jest nierobem to nie zarobi nawet 100zł tygodniowo . Niestety jak ktoś nie chce zarobić to samo mu do kieszeni nie wpadnie . A znam takie osoby co pracują i zarabiają nawet do 1000zł tygodniowo więc.....

  • nieznajomazdaleka

    NIE POLECAM PRACY W SADPOLU BYłAM I WIEM JAK TAM LUDZI TRAKTUJE KIEROWNIK I PANIE KTORE TAM PRACUJA, CI LUDZIE SA BEZCZELNI NIE MILI WYKORZYSTUJA LUDZI OSZUKUJA ICH MOWIA PRZEZ TELEFON COS INNEGO A OKAZUJE SIE ZE LUDZIE NIE PRZYJEZDZAJA TAM ZBIERAC MALINY TYLKO PLEWIC WYRYWAC CHWASTY OBCINAC KWIATKI... WARUNKI MIESZKANIOWE W SADPOLU SA TAKIE SOBIE ALE TAM GDZIE MNIE WYWIEZLI Z MOIMI KOLEZANKAMI TO BYLY OKROPNE!!! WYWIEZLI NAS DO SAMYCH CHLOPAKOW I TO NA POLE KEPINGOWE DOMKI COS OKROPNEGO W DOMU ZNAJDUJA SIE LOZKA NIE MA SZAF SA PAJAKI PO POSCIELI TEZ ZRESZTA CHODZA OKIEN NIE DA SIE DOBRZE ZAMKNAC JEDO OKNO BYLO NA CALEJ SCIANIE GDZIE WSZYSCY KTORZY TAM MIESZKAJA WIDZA POZOSTALYCH MIESZKANCOW DRZI SIE DOBRZE NIE DA ZAMKNAC NAWET NA KLOCZ... UKRAINCY GROZA POLAKOM ZE ICH ZABIJA JAK COS POLACY NAKABLOJA KIEROWNIKOWI... ZARABIA SIE NA DZIEN 20-30 ZL!!!! JAK LUDZIE NIE PRACUJA TO MUSZA PLACIC ZA TE DOMKI KEPINGOWE A JAK NIE TO WYRZUCAJA LUDZI... KOBIETY KTORE MIESZKAJA W SADPOLU BARDZO SIE RZADZA KRZYCZA NA MLODSZYCH JEST POPROSTU OKROPNIE... JEST TAM TEZ PIJANSTWO KIEROWCY KTORZY WORZA PRACOWNIKOW DO PRACY SA POD WPLYWEM ALKOHOLU KIEROWNIK TEZ NIE PLACA TYLE ILE MOWILI PRZEZ TELEFON!!! NA TYM POLU KEPINGOWYM NIE MA W OGOLE WARUNKOW DO ZYCIA JEST TYLKO JEDNA MALA KUCHENKA GAZOWA NA PAREDZIESIAT OSOB WSPOLNA LAZIENKA Z MEZCZYZNAMI NIE WIADOMO GDZIE JEST WC... PRZEZ TEL MOWIA ZE SA MIEJSCA WOLNE A JAK SIE PRZYJEZDZA NA MIEJSCE TO SIE OKAZUJE ZE NIE MA WOLNYCH MIEJSC... MI NP. KAZALI SPAC Z CHLOPAMI W POKOJU...!!! ODRADZAM WSZYSTKIM TAM JECHAC I PODJAC SIE TAM PRACY BYLAM I ZALUJE ZE POJECHALAM!!!

  • nieznajomazdaleka

    JAK LUDZIE NIE PRACUJA TO MUSZA PLACIC ZA TE DOMKI KEPINGOWE A JAK NIE TO WYRZUCAJA LUDZI... KOBIETY KTORE MIESZKAJA W SADPOLU BARDZO SIE RZADZA KRZYCZA NA MLODSZYCH JEST POPROSTU OKROPNIE... JEST TAM TEZ PIJANSTWO KIEROWCY KTORZY WORZA PRACOWNIKOW DO PRACY SA POD WPLYWEM ALKOHOLU KIEROWNIK TEZ NIE PLACA TYLE ILE MOWILI PRZEZ TELEFON!!! NA TYM POLU KEPINGOWYM NIE MA W OGOLE WARUNKOW DO ZYCIA JEST TYLKO JEDNA MALA KUCHENKA GAZOWA NA PAREDZIESIAT OSOB WSPOLNA LAZIENKA Z MEZCZYZNAMI NIE WIADOMO GDZIE JEST WC... PRZEZ TEL MOWIA ZE SA MIEJSCA WOLNE A JAK SIE PRZYJEZDZA NA MIEJSCE TO SIE OKAZUJE ZE NIE MA WOLNYCH MIEJSC... MI NP. KAZALI SPAC Z CHLOPAMI W POKOJU...!!! ODRADZAM WSZYSTKIM TAM JECHAC I PODJAC SIE TAM PRACY BYLAM I ZALUJE ZE POJECHALAM!!!

  • nieznajome

    Witam...my również się dołączamy do słów poprzedniczki....gdyż naprawdę nie ma tam warunków do życia...i wszyscy są pod wpływem alkoholu...odradzamy i nie polecamy...jak się dzwoni do kierownika to on zachwala bardzo ale jak tam się już przyjedzie to wychodzi co innego...Ta firma nie nadaje się.....powinni ją zlikwidować.....lubią wykorzystywać tam ludzi i już nie jedni o tym piszą...normalnie przeżyłyśmy tam koszmar....jeszcze raz jak najbardziej nie polecamy nikomu...chyba że ktoś chce tam jechać i przekonać się na własnej skórze.....

  • nieznajomy_L

    i ja tez dolaczam sie do slow poprzedniczki, dzis wrocilismy ze znajomymi z tej podrozy. klamstwa, klamstwa i klamstwa. w ogloszeniu bylo napisane jak czarne na bialym ze 2zl za 1kg malin, przyjezdzamy i dowiadujemy sie ze w tym roku sa slabsze plony oraz ze obnizaja nam stawke do 1,60zl za 1kg malin. smiech na sali ale coz... druga sprawa, podzial na chlopakow i dziewczyny. ok rozumiem jak sie ludzie nie znaja, ale jesli przyjezdzaja grupka, powiezdmy 1 chlopak i 4 dziewczyny to facet ma spac z obcymi ludzmi pod dachem? trzecia sprawa, fatalne warunki w domkach, owadow 'fchuj', jedna lazienka z 4 natryskami i 2 pomieszczenia z muszlami klozetowymi, gdzie tylko 1 natrysk i 1 lazienke dalo sie zamknac, jedna kuchenka gazowa na caly osrodek a w pomieszczeniu tym syf... obiecana byla lodowka w kazdym domku, zepsula nam sie zywnosc, szkoda gadac...czwarta sprawa, ten podzial na maliny... tragedia, co mnie obchodzi ze jedne ida na export a drugie na zamrozenie? od sortowania powinni byc inni kur*a. no i co najlepsze :D w czasie pracy dowiedzielismy sie ze stawka spadla do 1,5... celu nie znam, nie obchodzi mnie to, momentalnie stracilem zapal do pracy, zanioslem to co uzbieralem i nic nie robilem do godziny 18. o tejze godzinie w miejscu zbiera sie mnoooostwo ludzi, widok ukraincow i innych obcokrajowcow gdy pakuja sie do autokaru jest bezcenny. myslaem ze sie pozabijaja... nasz autokar przyjechal ostatni, oczywiscie z duzym opoznieniem. gdy dojechalismy do osrodka, nazwy nie podam, okazalo sie ze musimy zaplacic 10 zl za wstep do srodka... dowiedzielismy sie ze brygadzistka miala nam dac te 10 zl, no ale nie dala. wszystkie te fakty zmusily nas do przemyslen czy jest sens dalej tak pracowac. kazdy pracownik ma swoje prawa, nie mozna go traktowac jak "murzyna"(czyt. niewolnika). zdecydowalismy sie wrocic do domu i stad moj komentarz o tej wlasnie firmie... jedyne co podobalo mi sie w tym wyjezdzie to okolica tego osrodka, bardzo ladne miejsce nad rzeka narwia. pozdrawiam

  • nieznajomy_L

    czwarta sprawa, ten podzial na maliny... tragedia, co mnie obchodzi ze jedne ida na export a drugie na zamrozenie? od sortowania powinni byc inni kur*a. no i co najlepsze :D w czasie pracy dowiedzielismy sie ze stawka spadla do 1,5... celu nie znam, nie obchodzi mnie to, momentalnie stracilem zapal do pracy, zanioslem to co uzbieralem i nic nie robilem do godziny 18. o tejze godzinie w miejscu zbiera sie mnoooostwo ludzi, widok ukraincow i innych obcokrajowcow gdy pakuja sie do autokaru jest bezcenny. myslaem ze sie pozabijaja... nasz autokar przyjechal ostatni, oczywiscie z duzym opoznieniem. gdy dojechalismy do osrodka, nazwy nie podam, okazalo sie ze musimy zaplacic 10 zl za wstep do srodka... dowiedzielismy sie ze brygadzistka miala nam dac te 10 zl, no ale nie dala. wszystkie te fakty zmusily nas do przemyslen czy jest sens dalej tak pracowac. kazdy pracownik ma swoje prawa, nie mozna go traktowac jak "murzyna"(czyt. niewolnika). zdecydowalismy sie wrocic do domu i stad moj komentarz o tej wlasnie firmie... jedyne co podobalo mi sie w tym wyjezdzie to okolica tego osrodka, bardzo ladne miejsce nad rzeka narwia. pozdrawiam

  • nieznajomy_L

    kazdy pracownik ma swoje prawa, nie mozna go traktowac jak "murzyna"(czyt. niewolnika). zdecydowalismy sie wrocic do domu i stad moj komentarz o tej wlasnie firmie... jedyne co podobalo mi sie w tym wyjezdzie to okolica tego osrodka, bardzo ladne miejsce nad rzeka narwia. pozdrawiam i odradzam pracy w tym miejscu

  • Ja  - obłęd

    Wczoraj byłam na pieleniu truskawek,moj zarobek to 25 zl za 9h pracy.Ciężkiej pracy!!!!!!! SZOK....

  • Anonimowy

    We wtorek kolezanka namowila mnie na te malin w Sadpolu. pojechalysmy tam.
    Okazało sie ze za maly pojemniczek malin mamy 80gr. Przez cały dzien zarobilam ok 25zl.
    Brygadzistka kazala nam przyjechac w piatek i sobote zebysmy dostały kase za maliny. Wiec wczoraj pojechalysmy tam. Gdy wsiadłysmy do autobusu oznajmiono nam ze jedziemy na pielenie truskawek.. gdzie za 100m bylo 5 zł.. Nie dosc ze wypielilam 4 rzadki i siedziałam tam 12 h :evil: to jeszcze powiedziano nam ze nie dostaniemy kasy za dzis tylko dostaniemy ja za tydzien.. troche nas to zdenerwowalo..
    Widac praca w Sadpolu jest do dupy.. :devil: :-| Odradzam wszystkim!!!

  • Zawiedziona

    Popieram poprzedniczki! To jest firma?? Aż płakać się chce! Byłam tam 3 dni i więcej bym nie wytrzymała... Zarobiłam 4 złote, których nawet na oczy nie widziałam i jeszcze do tego musiałam zapłacić za domek bo zeszłam po godzinie z pola... Tam nie da się wytrzymać! Brygadzistki wyzywają ludzi, a szczególnie Ukraińców lecz my nie daliśmy się tak traktować! Trochę szacunku należy mieć do innych, lecz widać, że ci ludzie go nie posiadają! Jednym słowem KOSZMAR!!!! Jestem ciekawa jak tam inni rzekomo 300 zł zarabiają dziennie... Moi koledzy nawet 150 nie mieli przez tydzień... Przestrzegam każdego przed ta pracą! Miało być tak kolorowo, a tu proszę! Dosłownie Żal!!

  • Anonimowy

    dokladnie, kolezanka z terespolu ma racje, jedno wielkie pierdolone bagno, wieje tam chujem i nic wiecej. Traktuja ludzi jak smieci. antysemityzm i nic wiecej. gdzie normalnie na 39rzadkow malin wielkosci jagod przydziela sie 89pyskow? praca trwa 3-4godziny maksymalnie a potem daja wybor- "pielenie za smieszne pieniadze albo "spierdalac z pola bo cie spalimy"" to sa slowa brygadzistek. jesli ktos chce robic za murzyna z kula u nogi to niech pojedzie do sadpolu. pozdro dla ekipy, nic wiecej.

  • Anonimowy

    wy wszyscy jesteście tacy pracownicy majowi i tyle wam powiem . :D

  • anonim....  - firma??

    zadna firma...jeju to jest straszne ...nie ktorym widze taka praca sie podoba o jej;/ te 350zł to chyba za rok albo wiecej sie zarobi to jest straszne i zal dajcie spokuj niech znajda sobie takich naiwnych co im beda zbierac te maliny i truskawi ja przez trzy dni zarobilam 52zł..;/i rowniez nie ujrzałam tych pieniedzy!!!!!!
    Szkoda Słow na taka pracę!!!!
    .. :(

  • j.baka za 2.50

    sadpol w kondrajcu to jest jedna wielka paranoja; tak generalnie to nawet nie wiadomo po co tam się jest; zbiór malin (o ile można nazwać to zbiorem): kpina, sam susz i zgnilizna, do tego sortowanie, na każdym polu inaczej; tak samo z truskawką; skandalem jest pielenie za grosze: nigdy nie wiadomo było jaka była stawka; póki było zabawnie i można było po odstawiać parę numerów to można było tam siedzieć, :evil: ale to miało bardziej charakter koloni niż wyjazdu do pracy; największym szokiem było dla nas, kiedy dowiedzieliśmy się, że Ukrainki sobie dorabiają po godzinach przy trasie... tak właśnie, na myśl się tylko nasuwało: "czy my naprawdę mieszkamy w burdelu?!"
    pozdrowienia dla pana kierownika i Koli (ufff, współczuję im tej ciężkiej, stresującej pracy) walących co wieczór wódę w hotelu, muaaa :kiss:

  • milka

    Kochani - Ja też zbierałam owoce w sadpolu i uwierzcie mi - da się tam zarobić pieniądze. Tylko trzeba chcieć .
    Widać gołym okiem, że niektórzy przyjeżdżają tam bardziej w celach rozrywkowych i wypoczynkowych i dziwią się, ze forsy nie zarobili ! Jak się nachlają wódy w hotelu - to czasem i trzy dni nie mogą się podnieść do pracy - nic dziwnego, że im wyjdzie za trzy dni 57 zł

  • Anonimowy  - re:
    Anonimowy napisał:
    Ja tam pracowałam w 2004 roku i było tragicznie...zarabialiśmy po 12zł dziennie jak ktoś zarobił 30zł to już był sukces. Dojeżdżaliśmy codziennie ok. 150km autobusem, który wyjeżdżał o 3.30rano a z powrotem w domu byliśmy często dopiero ok. 23. Autobusy psuły się w drodze, jak padał deszcz to leciało przez nieuszczelnione okna. Brygadzistki to kobiety bez kultury: wyzywają, ubliżają i w ogóle coś strasznego. Dobre rządki dają swoim znajomym, które przyjeżdżają co roku- i to tacy ludzie zapewne chwalą Sadpol, bo może i zarabiali po 100-150zł dziennie. Nam za pielenie płacili 2 zł za cały rządek truskawek [!!!]. Pamiętam jak raz zrobili nalot z Urzędu Skarbowego, bo ludzie pracowali na czarno, jak facet na chłodni dostał ataku padaczki i nikt nawet nie wezwał pogotowia, tak samo było jak kobieta straciła przytomność na 20minut przy odbiorze wypłaty, karetka ponoć jechała, ale nie dojechała...To obóz pracy po prostu. I zaznaczam, że ja jeździłam tam aby zarobić a nie się obijać, jednak zarobić się nie dało

    aha i zapomniałam dodać, że dostawaliśmy tzw "bilety" na powrót...jeżeli ktoś zarobił mniej niż 10zł to straszyli go, że nie dadzą biletu i będzie musiał wracać na własną rękę. Sęk w tym, że było tam dużo niepełnoletnich osób, z których kilka z naszej grupy tegoż właśnie biletu nie otrzymał i wracali 150km do domu autostopem. No i raz wywieźli nas na Kondrajec w sobotę jak miała być wypłata i powiedzieli, że jak ktoś chce odebrać wypłatę to może sobie po nią iść pieszo, ale już nie ma po co tego dnia do pracy wracać i do domu musi sobie załatwić transport, bo nie pracujesz nie ma biletu...TRAGEDIA!!!
  • shiwa

    Sad-pol to cud nad wisla. ja tylko sie zastanawiam nad tymi warynkami??? w 2006 r. jak tam przyjechalam z kolezanka na rzekomy zarobek nie bylo domkow itp. za to zaprowadzili nas na pole namiotowe ogrodzone drutem kolczastym. Mam nawet zdjecia pamiatkowe!! ta firma skupia uwage!! programu tvn. i nie wiem dlaczego jeszcze nikt tego nie zrobil. ja+ zdjecia i wasze historie. moze czas sie zainteresowac niewolnicza praca wsad-pol!!!!

  • nieznajoma

    poieram poprzedniczke...czas sie zainteresowac tym obozem pracy

  • Nie oceniajcie po pierwszym dn

    Ja błem w sadpolu w w 2008 roku . W pierwszej chwili miałem wrażenie że jadę do obozu pracy . Kszyk brygadzistek i ten stres że nie przyjmą mi towaru dzisiaj wydaje mi się śmieszny ale wtedy to było przerażające . W pierwszych trzech dniach zarabiałem po 50-60 zł dzienie ale było bardzo ciężko . Codzienie denerwowalem się lecz z dnia na dzień zacząłem zarabiać coraz więcej co mnie zmotywowało . Codzienie obiecywałem sobie że jadę ostatni dzień . Gdzieś po tygodniu praca zaczeła być przyjemna . Poznałem mnustwo ludzi , polubiłem nawet brygadzistki które okazały się calkiem miłe tylko poprostu nie dawały rady opanować tłumu ludzi którzy nie mieli ochoty pracować . W ostatnim okresie pracy zarabiałem ok 500-600 zł tygodniowo . Pamiętam że nie chciałem odchodzić... zreszto żeby nie szkoła to bym został dłużej . Pamiętam jak odjeżdżałem z pracy ostatni raz to żal mi serce ściskał bo było naprawdę dobrze a mogło być jeszcze lepiej tylko troche leń jestem niektóży zarabiali jeszcze więcej .

  • m,arcin augustow  - praca

    dlamnie byla w pozo ta praca ekipa z chlodni super iakpo tako sie wytrzymalo niejest zle teraz jak niema pracy niejest zle

  • Miki Maus  - Opowiadac bajki to wy mozecie dzieciom.

    Jezeli Banki w Szczecinie placa 1800-2100 brutto , to skad te mega zarobki na trukawkach i innych owocach??? w socjalizmie praktyki byly za DARMO, jak nam zaplacili w IV klasie technikum za pol roku praktyki to nawet na jednego paczka nie starczylo !!!! szkoda slow, teraz tez napewno oszukuja mlodych. Wspolczuje wszystkim, w gastronomii to czlowiek mogl sie chociaz na jesc i spanie bylo za darmo, ale reszta to tez szkoda slow!!! Jezeli chodzi o was to mieliscie chociaz szanse powrotu a Ci biedni z Ukrainy i Bialorusi musieli tam zostac !!! bo moze nawet nie mieli na pociag.

  • pisak

    NIE POLECAM !! BRUD , SMROD I LOBUSTWO !!!! NIE WYPLACAJA PIENIEDZY , CIEZKO ODEBRAC DOWOD SPOWROTEM !!!! OSZUKUJA !! ZLODZIEJE TEZ TAM SA A NIE PRACOWNICY !!! Z URKAINY

  • marek  - praca

    bardzo bym chciał pracować w sezonie od 30.05.2010r.do 30.10.2010r. bo mi zależy na pracy tylko proszę mi powiedzieć jak , tam dojechać i czym można dojechać na miejsce żeby nie błądzić chcę wiedzieć dokładny plan stawienia się na miejsce

  • Anonimowy

    Ja nie pracowałem w tej firmie. Od 10 lat posiadam plantacje truskawki, malin i rabarbaru - pracuje u mnie w sezonie około 20 do 30 osób i powiem, że na mnie też psy wieszają, bo mało zarabiają, to zła pogoda, to owoce małe lub zgnite itp. Rok temu na truskawce praktycznie nie wiele zarobiłem a koszty poniosłem duże, pracownicy zarobili tyle ile wypracowali. Moją plantację 2ha zjada pędrak i nie sensownych oprysków, moje straty to około 20 tys. Zycie plantatora owoców miękkich jest ciężkie, huśtawka cen, pogoda, brak rak do pracy.

  • pralka9

    Pracowałam w sadplou dość długo i możecie mi wieżyć że wiele tam widziała, ale jednak to miejsce gdzie zwykli szaży ludzie bez wykształcenia mogą zarobić na chleb!! jedyna nadzieja że ludzie zaczną zachowywać sie jak ludzie!!!

  • ruda

    bylam tam 5 tygodniu, zakwaterowanie Binduga- brud, syf, mnóstwo pijanych ukraińców - szefo ośrodka Andrzej ciągle chleje i się drze chuj wie o co, jego żona to juz kompletnie porażka, rzuca *****mi na lewo prawo, wyzywa ludzi od rogatego bydła (swoje dziecko takze) pierdolneta baba, praca bedznadziejna kazą zbierac maliny na obranych krzakach potem drą ryja że nic sie nie uzbierało, każą zbierać z górkami kubeczki (oszustwo) nie zawsze przyjmują towaru, baby istnie jak z pgru, zapite mordy mają i jedynie to kurwują na ludzi, ukraince lepiej traktowani jak Polacy. porażka, była tam tylko dla dobrej draki niż dla pracy bo wyżyć nie da się za tamte pieniądze, jak sie kierowniczkowi nie spodobasz to cie wypierdala od razu, poresztą złodziejstwo, brud smród sodoma i gomora, ***** Sadpol

  • Jeane

    Praca w Sadpolu jest jak każda inna trzeba mieć chęci do pracy i wtedy można zarobić. Brygadzistki krzyczą na ludzi ale to nic dziwnego jeśli do pojemników z truskawkami na dno wrzucają same zgniłe owoce a górę przykrywają pięknymi truskawkami ponieważ jeśli przyjmą taki towar same mają potem kłopoty za niedopilnowanie przyjmowanego przez ludzi towaru... Praca jak każda inna a zawsze można zrezygnować...

  • laluś  - re:

    co innego zwracać uwagę a co innego jak brygadzistka z PGR drze mordę i rzuca *****mi na około cały dzień

    Jeane napisał:
    Praca w Sadpolu jest jak każda inna trzeba mieć chęci do pracy i wtedy można zarobić. Brygadzistki krzyczą na ludzi ale to nic dziwnego jeśli do pojemników z truskawkami na dno wrzucają same zgniłe owoce a górę przykrywają pięknymi truskawkami ponieważ jeśli przyjmą taki towar same mają potem kłopoty za niedopilnowanie przyjmowanego przez ludzi towaru... Praca jak każda inna a zawsze można zrezygnować...

    co innego zwracać uwagę a co innego jak brygadzistka z PGR drze mordę i rzuca *****mi na około cały dzień ten zakład PIP powinien już dawno zamknąć za znęcanie się nad ludźmi brakuje zgrania wystarczy by się zebrała grupka kumatych ludzi i założyła pozew zbiorowy przeciwko sadpolowi mina przemądrzałych brygadzistek bez żadnej szkoły szybko by zrzedła to co tam się dzieje to tylko nagrać ukrytą kamerą i dać do interwencji w polsacie lub uwagi na TVN

  • On

    Odnośnie pracy i zarobków to potwierdzam, że to jest prawda. Nie wiem jak jest z zakwaterowaniem bo dojeżdżałem starym autobusem tam, na którego bilet też trzeba było zarobić pracą. A jak się na niego nie zarobiło to trzeba było go kupić za własne pieniądze. To prawda, że ludzie tam są wulgarni, albo jacyś przygaszeni. Można też i spotkać fajnych ludzi ale to nie wielu dosyć, ale i takich typów co ich lepiej omijać z daleka, tacy jeszcze młodzi, żule o zapijaczonych twarzach.

  • farewell  - doradzcie

    ja sie wybieram we wtorek ze znajomymi na maliny tam. Powiedzcie czy sie oplaca? ile mozna na miesiac zarobic? bo jak czytam te komentarze to mi sie odechciewa....mam nadzieje ze przynajmniej sie odnosza z szacunkiem szuje;/

  • Były prawownik  - Obóz pracy

    Witam! Ja pracowałam tam w 2005 roku i muszę powiedzieć, że totalna porażka. Autobusy rozwalające się, w "hotelu" brud i smród, praca ciężka, upokarzanie, chamstwo, wulgaryzm, poniżanie,oszustwa, machlojki itp. Jednym słowem kraina kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.... Co do zarobków to się nie zgadzam, że można tyle zarobić co piszą niektórzy... Każdą kwotą jaką zarobiłam dzielili się ze mną i zostawało mi na koncie 2/3 sumy. A jak doszło do wypłaty to dostawałam jeszcze mniej. Oszukują tam jak tylko mogą! Poza tym przez ostatnie 3 soboty nie było wypłaty, bo księgowa "zachorowała", albo "system padł". Na to wyszło, że pracowałam tam 3 tygodnie za darmo. Niestety pieniędzy nie odzyskałam, ponieważ "mieli wirusa" i najwyraźniej zniszczył on wszystkie dane bo na moim koncie nie było żadnej kwoty. Natomiast za to, że upominałam się o swoje zostałam wyprowadzona przez ochronę.
    Inna kwestia to to, że jak się nie zarobiło min. 20 zł to nie dostawało się "biletu" powrotnego i trzeba było wracać na własną rękę. Chamstwo brygadzistek przechodziło ludzkie pojęcie. Moją była taka zezowata Heńka czy Helena. Życzę jej wszystkiego najgorszego za to co dzięki niej przeżyłam na polu malinowym. Nigdy nie zapomnę pracy w tym kołchozie.

  • mrr

    ***** skurwieli i tyle

  • Anonimowy  - Koszmar SadPolu!!!

    Przerażające!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jako Studentka chcialam coś kolwiek zarobic przez wakacje... Pojechałam do SadPolu i najgłupsza rzeczą jaką zrobiłam to to, że nie wyszłam odrazu po zobaczemniu warunków mieszkanowych i poznaniu tamtejszych ludzi (nie chodzi tu o wszystkich). Kilka słów o tym "miejscu pracy": brud, smród, hamstwo, wulgaryzm, oszustwo, złodziejstwo, pijaństwo, wykorzystywanie, kłamstwo... No właśnie kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo na każdym kroku!!! Nic nie wiadomo... szefostwo nic nie mówi o warunkach, o płacy, o pracy... zresztą nie wiadomo kto tak naprawdę rządzi. Po dwóch dniowym pobytu tam moja psychika i poczucie wartości spadło do najniższego poziomy!!! Wszędzie ogromniaste robale! Narodowości tyle co palców u rąk, a przy prysznicach i toaletach bardzo często nawet drzwi sie nie domykają. ;/ Żeby zarobić 30 złotych dziennie musisz bardzoooooo ciężko pracować i przy tym zostaniesz "opluty" ze 20 razy i to nie tylko od brygadzistek i szefostwa!!! Na kilkatysięcy wad jakie tam mona ujrzeć gołym okiem, ja widzialam tylko jedną zalete: poznałam kilka naprawde fajnych osób:) Uważam, że nie ma takich słów, które by opisały to miejsce, więc to co napisałam wyżej nawet po części nie oddaje tego koszmaru SadPol-skiego.

Napisz komentarz
Your Contact Details:
Komentarz:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img]   
:D:angry::angry-red::evil::idea::love::x:no-comments::ooo::pirate::?::(
:sleep::););)):0
Security
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
 
bestsellery w diores.pl
Natur Shop #6