| Pakowanie artykułów wędkarskich w UK | ||||
|
| Czarna lista - Osoby prywatne | |||
|
Uwaga !!! Dostałam widomość od oszukanych w Angli którzy pojechali z ogłoszenia w Gazecie Wyborczej. To już kolejny numer na kase za mieszkanie na który nabierają się polacy To już kolejny raz oszukanu polacy w UK na numer z kasą za mieszkanie. Dlaczego jesteście tak naiwni?
witam,w dniu 3.02.2009r.znalazlam ogloszenie w gazecie praca:pracownik fizyczny,pakowanieart.wędkarskich, 0 prowizji, tel.00447501785655, LONDYN,zadzwonilam-odebral pan przedst.sie jako ARTUR URBANIAK,byl bardzo konkretny praca 6 dni w tyg.stawka za godz.7,78f.dojazd do pracy i mieszkanie miesiecznie 240f.mowil ze jest tlumaczem bo fabryka LEEDA ktora ma nas zatrudniac ma szefa anglika ktory nie zna polskiego i on jest posrednikiem.BARDZO WAZNE:JEST PODOBNE OGLOSZENIE ALE PAKOWANIE RYZU,TE.PRAKTYCZNIE TEN SAM: 00447501785651, ODBIERA PANI I MOWI PODOBNE BREDNIE CO TEN FACET!!wiec wyladowalismy w sobote na Stansted i mial po nas ktos wyjechac byla godz.17.ale facet powiedz ze musimy dojechac do Heatrow wiec pojechalismy National Express.na miejscu bylismy po 18,czekalismy na dworcu facet zapewnial ze po nas ktos przyjedzie czekalismy 3 godz.zadzwonil w koncu ze musimy jechac taxi podal adres:65GLENCOE ROAD,UB4,YEADING,NA PRZECIWKO BURGERKINGA.poszlismy pod dom czekalismy 40min.juz wtedy czulismy ze wpakowalismy sie w gowno!!!byla godz.23 zimno,zmeczeni,psychika siadala!w koncu okazalo sie ze to nie ten dom.w koncu spotkalismy sie z polakiem,ktory mowi:najpierw kasa pozniej wejscie do domu!wiec mowimy ze mialo byc odwrotnie,dzwoni do faceta z ktorym caly czas sie kontaktowalam,rozmowa jest skonstrulowana tak aby nas dokonca dobic psychicznie,poszlismy pod dom dalismy kase i facet znikl!! zaczelismy szybko uciekac stanelismy kolo baru BURGER K.i zobaczylismy jak jacys kolesie kreca sie i nas obserwuja,STRACH BYL PARALIZUJACY!wiec szybko zaczelam walic w okna baru jak sie okazalo byl zamkniety!co NASI RODACY wiedzieli na pewno!ale mielismy szczescie bo na zapleczu sprzatali pakistancy,ktorzy zadzwonili po policje i taxiPOALK OKRADNIE!kur...jak to jest ze Pakistanczyk pomoze a ,stracilismy razem 1200f.!!mielismy kase i znamy angielski inaczej nie wiem jak bysmy se poradzili.ale zyjemy i mamy wszystkie dokumenty,choc psychicznie prosze o kontakt!!!
Komentarze (14)
Joomla components by Compojoom
|







witam wiec jednak nie jestem sam mnie tez wykolowali na jakies z tego samego ogloszenia jezdze juz do angli od dwoch lat lapie jakies prace na 3-4 miesiace i miesiac w Polsce i to mi odpowiada jednak to co przezylem to nauczka na cale zycie historia identyczna tylko ze bylo jeszcze pozniej ok.3 w nocy nie chce sie tlumaczyc jak to sie stalo ze znalazlem sie o tej porze w tym miejscu (bo to podobny przypadek jak powyżej Stansted-Hathrow-taxi i pułapka)ale na pewno mialem duzo szczescia ze nie staracilem laptopa i dokumentow szybko zamowilem taxi i pojechalem do hotelu bo tez sie na mnie czaili przy burger kingu lacznie z lokum ,przelotami i przejazdami staracilem ok.500 fuli ale moze to byla cena za uratowanie bagazy,dokumentów a może nawet życia teraz jestem w Polsce i wole zaplacić tu na miejscu agencji i jechać na pewną pracę a przy okazji może ktoś zna lub wybiera się do pracy przez agencje w Polsce? pozdrawiam