F-PROT Antywirus 10 licencji tylko 200 zł/netto, wykrywa ponad 840 000 szkodników.

bestsellery w diores.pl
Otto
Wpisany przez Ewa Urbańska    PDF Drukuj Email
Czarna lista - Pośrednicy - agencje

OTTO Work Force zostało założone w 2000 roku przez Otto Cornelissena i Franka van Goola w celu prowadzenia profesjonalnej rekrutacji pracowników z paszportem UE, opieki nad nimi oraz ich płynnego, czasowego zatrudniania w Holandii. W roku 2001 do grona Dyrekcji dołączył Peter Verlegh RA. Wyniki działań firmy mówią same za siebie: w roku 2000 pracowało w OTTO 800 osób, w 2001 roku 1500 osób, a w roku 2002 liczba ta wzrosła do ponad 3000 osób. Wiele z tych osób pozostaje w OTTO na dłuższy okres lub jest zatrudniona na stałe. Klienci OTTO rozmieszczeni są na terenie całej Holandii. OTTO zwraca uwagę na to, aby jego pracownicy wykonywali swoją pracę w dobrych warunkach. Praca w OTTO OTTO posiada wiele ofert pracy w logistyce (70%), produkcji (25%) oraz w ogrodnictwie (5%). Czy masz powyżej 20 lat, mówisz po angielsku lub po niemiecku i chcesz być operatorem wózków widłowych lub operatorem wózków widłowych bocznych? Gdybyś co najmniej 6 miesięcy chciał pracować w Holandii na kontrakcie, firma OTTO płaci za Twoje szkolenie. OTTO oddeleguje Cię do firm, gdzie jest zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych. Może być więc tak, że przez miesiące pracujesz dla tej samej firmy lub w ciągu jednego tygodnia dla różnych firm. Transport z i do pracy, zakwaterowanie oraz ubezpieczenie zdrowotne zostaną załatwione przez firmę OTTO. Nasza profesjonalna administracja zadba o to, aby Twoje wynagrodzenie co tydzień było przelane na Twoje konto bankowe. Aby urozmaicić Ci pobyt w Holandii, firma OTTO przez cały rok organizuje w Twoim wolnym czasie atrakcyjne wycieczki oraz imprezy sportowe. Regularnie organizujemy znaną zabawę OTTO-party z poczęstunkiem i dobrą muzyką. Praca przez OTTO to gwarancja dobrego zarobku. Zarobisz tak samo jak pracownik holenderski.Umożliwi Ci to na przykład wyjazd na wspaniałe, egzotyczne wakacje oraz wiele innych atrakcji? Ważnymi kryteriami selekcji są:

  • Ogólne wrażenie Znajomość języków obcych
  • Rodzaj kontraktu, który Państwo wybierają (minimalnie 8 tygodni - im dłuższy okres pobytu tym lepiej)
  • Doświadczenie zawodowe lub wykształcenie
  • Dobry stan zdrowia, fizyczny i psychiczny Minimalnie 17 lat, a maksymalnie 55 lat

OTTO korzysta z różnych typów mieszkań, które rozmieszczone są na terenie całej Holandii. Są to bungalowy lub apartamenty, a także pensjonaty z pokojami. Pokoje są dwuosobowe. Opłata za mieszkanie jest potrącana co tydzień z wynagrodzenia. Uwzględniamy Twoje życzenia i uwagi związane z zakwaterowaniem, dlatego pytamy o to, z kim chcesz mieszkać

Tak to wygląda na stronie internetowej firmy OTTO.

A tak z relacji ludzi którzy dla OTTO pracowali:

 

D okładnie wczoraj wróciłem po tygodniu pobytu w Holandii zorganizowanego przez firmę OTTO. To co tam zobaczyłem było dla mnie szokiem. Do momentu podpisania umowy, byłem przekonywany że jadę do legalnej pracy, będę mieszkał w normalnych warunkach w ośrodku w dużym mieście, a praca będzie polegała na sortowaniu i pakowaniu książek w magazynie. Po przybyciu do Venray - siedziby firmy OTTO w Holandii wszystko się zmieniło. Na czym polega pobyt w Holandii organizowany przez tą firmę opiszę w kilku punktach:

01. Firma organizuje transport do Venray - swojej siedziby w Holandii, skąd natomiast rozwozi ludzi busami po całej Holandii(trzeba zobaczyć swoje nazwisko na liście i przypisaną miejscowość). Jeżeli więc ktoś w biurze zapewnia Cię że pojedziesz do jakiegoś konkretnego miasta, jeszcze razem ze swoimi znajomymi, na miejscu przekonasz się, że każde z was jedzie do innego.

02. Ośrodki w których pracownicy są kwaterowani to obskurne mieszkania, baraki, bądź nie spełniające jakichkolwiek norm cywilizacyjnych hotele. Ja osobiście mieszkałem w dwóch ośrodkach - [Labrusz] (dokładnie nie wiem jak to się pisze) - baraki, w których kiedyś stacjonowały brytyjskie wojska, znajdujące się w środku lasu, jedyną atrakcją jest organizowany przez OTTO raz na tydzień w soboty autokar do najbliższego sklepu (jedzie się 30 minut), mieszka się tam w pokojach jednoosobowych, kilkadziesiąt pokoi do jednej łazienki i kuchni. O stanie łazienek powiem tyle, że trzeba być naprawdę odważnym, aby skorzystać tam z toalety. Drugi ośrodek, w którym mieszkałem do Woerden - 50tysięczne miasteczko niedaleko Utrechtu, dosyć ładne, więc jest gdzie spędzać czas wolny, natomiast stan i wyposażenie mieszkań pozostawiał wiele do życzenia. 5 osobowe mieszkania - dwa pokoje 2osobowe, jeden pokój 1osobowy, obskurna łazienka i toaleta, znośna kuchnia, salon z telewizorem, który nie działa. Te warunki były jeszcze w miarę znośne, poza mrówkami w kuchni i brakiem mebli w pokojach (jedynie łóżka i jedna mała szafa - na dwie osoby?) dało się wytrzymać. Weźcie jednak pod uwagę ile trzeba za takie mieszkanie płacić? 68 Euro tygodniowo - 280 euro miesięcznie - 1400 euro od 5 osób za miesiąc, za taką sumę w Holandii można mieszkać w naprawdę pięknym, odremontowanym domu!

03. OTTO nie załatwia stałej pracy. System polega na tym, że każdy pracownik jest traktowany jak towar dowożony do przeróżnych firm, w których pracuje. Możesz mieć szczęście i przez tydzień, dwa pracować w jednej firmie, a możesz tak jak większość co dwa, trzy dni pracować gdzie indziej. Ja pracowałem jeden dzień w firmie InterSprint - rozładowywanie tirów z oponami, praca ciężka, ale znośna, tylko co z tego skoro już następnego dnia zostałem zawieziony do innego zakładu, gdzie holenderski kierownik magazynu powiedział, że nie ma tu dla nas pracy i że OTTO niepotrzebnie przywiozło tutaj swoich pracowników ("OTTO nicht gut" śmiał się). Od 5:30 rano do 13 traciłem czas nie zarabiając w dodatku ani złotówki. Następnego dnia byłem już zapisany do innej firmy - Fetim Kakao - postanowiłem jednak nawet nie sprawdzać co to jest i wracać do Polski. Koledzy, którzy ze mną wtedy byli nie zostali przypisani nigdzie, czyli mieli w środku tygodnia dzień wolny.

04. [Besztikbar] czy jakoś tak - jeżeli na liście przy swoim nazwisku znajdziesz taki napis, oznacza że nie masz pracy dnia następnego, ale że musisz być w stanie gotowości, bo w każdej chwili możesz być wezwany (walą do drzwi np o 6 rano i dają Ci 15 minut na spakowanie się). Około 30% ludzi, którzy siedzą w tym kołchozie dostają taki status i nie mają pracy - są wzywani np 2 razy w tygodniu byle zarobić na opłatę za mieszkanie, a co z życiem? To w OTTO już nikogo nie interesuje.

05. Jeśli natomiast już masz szczęscie i masz pracę, musisz uzbroić się w cierpliwość. Po pierwsze - do pracy będziesz jechał około 1,5 - 2 godzin, więc trzeba wstać wcześniej. Po drugie - gdy skończysz pracę będziesz na dworze czekał około 2 godzin aż przyjedzie po Ciebie buz z napisem OTTO. Popytaj ludzi, którzy pracowali w OTTO - 2 godziny to ponoć normalka, a zdarzały się ponad 3 godzinne rekordy czekania na busa. De facto pracujesz nie 8 godzin dziennie, ale 8+2(czas czekania na busa)+3(czas jazdy)+1(przerwa w pracy) = 14 godzin!

06. Jeżeli liczysz na zawarcie nowych znajomości podczas takiego wyjazdu zapewniam Ci jedno - poznasz dużo typów spod ciemnej gwiazdy. Testy językowe, które musisz zrobić podczas rekrutacji to ściema! - 3/4 ludzi, którzy siedzą w tych polskich slumsach nie potrafi powiedzieć poprawnie zdania po polsku, a co dopiero w jakimś obcym języku!

07. Legalna praca? Po przyjeździe do Holandii pierwsze co robi porządna agencja pracy to wysyła Cię po przyznanie sofinumeru (taki NIP). W OTTO czekasz na sofinumer przez tydzień, dwa, lub czasem nawet trzy tygodnie, więc w tym czasie pracujesz nielegalnie!

08. Konto bankowe - firma OTTO będzie Cię namawiać (słyszałem, że w niektórych przypadkach było to warunkiem wyjazdu) do założenia konta w Citibanku, twierdząc że pokrywają jakieś prowizje i opłaty itp. Tymczasem, konto które zakładasz w citibanku i tak jest przez pół roku bez opłat i prowizji - dla każdego, a po drugie CITIBANK NIE MA ANI JEDNEGO ODDZIAŁU ANI BANKOMATU W HOLANDII !!! co oznacza że od każdej wypłaty będziesz płacić 10 złotych prowizji, a nie możesz płacić kartą ponieważ citibank nie oferuje takiej usługi - płatności kartą mogą być dokonywane jedynie z rachunku złotówkowego. Dziwne, prawda? Firma która organizuje wyjazdy do pracy w Holandii poleca bank, który nie ma tam oddziałów.

09. Jeżeli żaden z powyższych argumentów nie przekonał Cię do zrezygnowania z takiego wyjazdu weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz - stawki jakie oferuje ta firma są na poziomie minimalnej stawki płacy w Holandii, drugie tyle z Twojego wynagrodzenia zdziera pośrednik, czyli OTTO.

Wojtek

inny post

To wszystko prawda, co ludzie tutaj piszą. Moge opisać moją historię: W sumie wyjechałam z Otto tylko trzy razy. Podczas dwóch pierwszych wyjazdów miałam jechac do konkretnych firm - o których wiedziałam od znajomych - ale zawsze na miejscu, na liście w Venray byłam zapisana na inne mieszkanie i prace niż było ustalone w Polsce. Za 3 razem, w dzień wyjazdu chcąc się upewnić czy tym razem trafię tam gdzie chcę, zadzwoniłam do biura w Venray w Holandii i okazało się, że... na liscie jestem zapisana w zupełnie inne miejsca... A pani w Opolu w biurze potwierdziła, że jade tam gdzie poprosiłam. Czyli albo nie wiedziała, jak będzie, albo z premedytacją kłamała. Myślę, że kłamała. Warunki mieszkaniowe według mnie fatalne. Otto słynie z tego - to jest już ich modus operandi:) - że wynajmuje POlakom mieszkania w starych, dawnych, zużytych budynkach. Przykłady? Uddel - może 30 lat temu piękny ośrodek wypoczynkowy, dziś - ruina. Noordwijk - kiedyś ładny hotel - dziś - walący się hotel, jeden nawet bez otwieralnych okien:) Laarbrusch - stara baza wojskowa po Anglikach, w lesie. Z praca trzeba byc sprytnym, mieć wtyki i byc starym wygą, inaczej można trafic fatalnie. Sa tam opiekunowie, którzy nazywają się MANAGERAMI, przez to czują się lepsi od zwykłych pracowników. A ci "managerowie" w Otto to zwykłe hamy podwórkowe, mało który tam jest w porządku. Kultura osobista u nich - DNO. Nie pomagają ludziom, tylko ich olewają. Wyjątkowo też dużo jest w Otto w Holandii tych całych opiekunek w zakładach poszczególnych. Panienki przychodza sie pouśmiechac i oto ich praca. To my na ich pensję pracujemy ciężko. Otto to firma stworzona przez oszustów - zgadnijcie kto pracuje w biurze w Holandii? Polacy, tak, ale ci, którzy mają znajomości z polską żoną holenderskiego szefa:) Kiedyś dawno temu, ci wszyscy z biura Otto sami na tasmach pracowali... A teraz... to już przecież arystokracja. JAK WIDAć NAJLEPIEJ MOZNA DOROBIC SIE NA OSZUSTWIE NAIWNYCH:)

więcej

link do orginału

Język niderlandzki dla planujących podjęcie pracy + 3 CD audio

Uważajcie na firme otto, właśnie oszukali kolejną grupe ludzi - 5 autokarów wróciło wczoraj po 3 tygodniach z Holandii, nie mieli pracy i przebywali w złych warunkach mieszkaniowych, pojechali na polskie paszporty.

link do orginału

Rozmówki dla wyjeżdżających do pracy w Holandii polsko-niderlandzkie

Jesli chodzi o Otto to zdecydowanie nie polecam wyjeżdżać osobom na polski paszport na własnej skórze się przekonałem. Wyjechałem 7 listopada 2006 od 8 miałem kontrakt do pracy poszedłem dopiero 20 listopada jak mnie przenieśli na inny ośrodek, do tego czasu siedziałem na domku w lesie w parku 20 km od miasta. A zakwaterowanie zostałem umieszczony w "pokoju" 2.5 Na 2.5 m2 dwuosobowym oczywiście jak dla mnie to była cela, chociaż cele są większe zapomniałem łóżka to istne prycze wojskowe piętrowe.Inne pokoje na domku były 2 razy większe z normalnymi łóżkami.Praca natomiast z nia było ciekawie widziałem dziesiątki osób, które czekały na nia za długo i zjeżdżały do kraju. Oplata za domek wynosi 68euro na tydzień zwarzywszy ze nikt wam nie zagwarantuje ze codziennie ja będziecie mieli. Co się tyczy polskich biur otto to werbują ludzi ile się da, chociaż nie maja tyle miejsc pracy?. ·Wmawiają im super warunki 5euro na godzinę na czysto po odliczeniach tylko, kto powiedział wam ze będziecie pracować 40 godz. na tydzień. CZYTAJCIE UMOWY UWAZNIE jak będą występować o pozwolenie o prace to nie podpisujcie umowy przedwstępnej, bo wiąże was ona z pozostałymi, które musicie podpisać a uwierzcie mi ze są niekorzystne!!!

link do orginału

Holenderski horror

Z umową w ręce i pewni swego wyjechali za granicę do pracy. Jednak z trudem udało im się powrócić do domów. Uciekli ze strachu o własne życie.

Dla Adama i Leszka praca sezonowa za granicą nie jest niczym nowym. Niejednokrotnie korzystali przy tym z usług biur, zajmujących się pośredniczeniem między polskim pracownikiem a zagranicznym pracodawcą. Zawsze wybierali renomowane firmy, cieszące się dobrą opinią, długo istniejące na rynku, czyli po prostu pewne. Tak było i tym razem, gdy zdecydowali się skorzystać z pośrednictwa firmy Otto Polska. Obecnie jednak nazwa ta kojarzy im się z horrorem, jaki przeżyli. Za granicą mieli pracować pół roku, jednak uciekli po tygodniu, szczęśliwi, że udało im się stamtąd wyrwać.

Gwarancja na piśmie

Zanim wyjechali do pracy w Holandii, w biurze pośrednika pomyślnie przeszli testy, określające ich przydatność do konkretnego rodzaju pracy. Co ważne, otrzymali umowę, w której mieli zagwarantowaną już pracę i termin jej rozpoczęcia, także minimalną tygodniową liczbę godzin, wysokość wynagrodzenia, miejsce zatrudnienia oraz warunki i miejsce zakwaterowania wraz z opieką polskiego przewodnika. Posiadali także pozwolenie na pracę w Holandii. Jak się okazało tuż po przyjeździe, umowa podpisana przez obie strony, okazała się nic niewartym strzępkiem papieru.

Zostawieni w lesie

Pierwszy szok przeżyli po opuszczeniu autobusu wynajętej przez Otto firmy transportowej. Biura pośrednika były zamknięte. Nikt nie zajął się kilkudziesięcioosobową grupą ludzi, zmęczonych całonocną podróżą. – Ktoś wywiesił kartkę z nazwiskami, ale nic się na niej nie zgadzało. Po półtorej godziny przyjechały busy, które miały nas gdzieś porozwozić. Nikt nie wiedział dokąd – denerwuje się pan Adam. Na miejscu panował totalny chaos. Razem z grupą ok. 20 osób przeżyli kolejny szok, gdy zostali wysadzeni w deszczu, gdzieś w lesie i pozostawieni sami sobie, obok ośrodka kampingowego. – Nie wiedzieliśmy, co robić, gdzie jesteśmy. Dla nas to już był sygnał, że coś jest nie tak. Niektórzy się załamali. Siedzieli na walizkach i płakali – wspomina mężczyzna. Po dłuższym czasie podjechał po nich kolejny bus. – Po ok. 100 km jazdy znowu zostaliśmy wysadzeni w lesie bez słowa wyjaśnienia. Już w ogóle nie wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy. Dopiero po jakimś czasie wyszedł do nas opiekun ośrodka, Polak, który miał nam pomagać. Jedyne co, to wskazał nam numer kampingu, w jakim mieliśmy zamieszkać – opowiada Leszek.

Magazyny z ludźmi

Już warunki zakwaterowania znacznie odbiegały od tych, zagwarantowanych w umowie. Jedyne, co się zgadzało, to horrendalna cena, jaką musieli płacić za nocleg, czyli 68 euro tygodniowo od osoby w sześcioosobowym kampingu. – Latem wynajmują je Holendrzy i spędzają wakacje, ale nie nadają się do mieszkania zimą – mówi Leszek. Obaj pocieszali się, że najważniejsze, to praca, którą mieli zagwarantowaną. Przecież po to przyjechali. Jak się okazało, nie przepracowali nawet godziny, choć mieli podpisaną półroczną umowę. W podobnej sytuacji było wielu polskich pracowników, ściągniętych do Holandii. – Otto po prostu magazynuje ludzi, wiedząc, że nie ma dla nich pracy. Na wszelki wypadek, gdyby Holender nagle potrzebował robotników – przypuszczają mężczyźni. O tym, kto pracuje, ludzie dowiadywali się z dnia na dzień. Twierdzą, że robotnicy otrzymywali jedynie dorywcze zlecenia, za które mogli co najwyżej opłacić kwaterę. – W okolicznych gospodarstwach zaczęły się kradzieże. Ludzie z głodu kradli kury czy kaczki, bo nie mieli pieniędzy na jedzenie – twierdzą Adam i Leszek.

Uciekli ze strachu

Mieli to szczęście, że przed wyjazdem kupili bilety powrotne. Czekali już tylko na okazję, kiedy będą mogli wydostać się z tego koszmaru. W tym czasie ich rodziny truchlały ze strachu o nich. Codziennie żony interweniowały w biurze pośrednika. Za każdym razem słyszały, że lada chwila mężowie otrzymają pracę. – Bałyśmy się, że już ich nie zobaczymy. Na myśl przychodziły nam włoskie obozy pracy, w których zaginęli Polacy – wspomina pani Grażyna, żona Adama. Pani Urszula, żona Leszka interweniowała nawet w polskiej ambasadzie w Holandii.

Nie zarobili ani centa. Pan Leszek jest w bardzo trudnej sytuacji. Po tym, jak w biurze Otto zagwarantowano mu półroczny kontrakt, zrezygnował z pracy w Polsce. Zarobione pieniądze miały być przeznaczone na leczenie chorej żony. Żyją jedynie z jej skromnej renty. Nie przelewa się również rodzinie pana Adama. Jednak cieszą się z tego, że udało im się szczęśliwie wrócić do kraju.

Tomasz Kandziora menadżer ds. marketingu Otto Polska

Każdy niezadowolony klient jest dla nas porażką. Rocznie zatrudniamy ok 5 tys. pracowników. Gwarantujemy ludziom pracę za granicą. Zakłady płacą nam za zatrudnionego pracownika a nie za to, że ściągniemy go do Holandii. Najpierw osoby przywożone są do siedziby firmy, skąd trafiają do miejsc zakwaterowania na terenie ośrodków wypoczynkowych. Są to hotele lub też kompleksy rekreacyjne. Na miejscu zajmuje się nimi park menadżer, czyli opiekun, który powinien udzielić wszelkiej pomocy. Wszystkie osoby dostają szczegółowy plan pracy, z informacją, gdzie pracują każdego dnia. Może się zdarzyć, że dojdzie do chwilowego przestoju, bo np. pracodawca zrezygnuje z pracownika. Staramy się go wtedy kierować gdzie indziej. W tym przypadku doszło do opóźnienia w zatrudnieniu prawdopodobnie ze względu na przeciągające się procedury wydania holenderskiego pozwolenia na pracę. Jesteśmy gotowi spotkać się z tymi osobami, wyjaśnić sytuację i wynagrodzić im niedogodności, jakich doświadczyli.

Aleksandra Dik

źródło

link do orginału

kilka dni temu wrócilem z kolega z Holandii z firmy OTTO. To co piszecie to jest nic w porownaniu co my zesmy zobaczyli i przezyli. Nie zadlugo opisze to w prasie telewizji i internecie. Horror to mało powiedziane. Nigdy wiecej z firma OTTO z Opola. Oszukani okłamani przez firme OTTO żądajcie odszkodowania, nie bojcie sie. Do uslyszenia.

czesc pracuje aktualnie w otto porazka na maxa o tym mozna napisac ksiazke a nie taki krotki artykul mam polroczny kontrakt i nie za bardzo moge go zerwac zaliczki nie wplywaja albo wplywaja czesciowo na miesiecznych rozliczeniach prawie zawsze sa bledy oczywiscie na korzysc otto osrodki w lesie to osobna historia w jednym osrodku do najblizszego sklepu jest 12 km a wyjazdy sa tylko raz w tygodniu (w sobote) krotko !!! jezeli wybierasz sie za granice do pracy to napewno nie z otto szczerze nie polecam czecze ten komputer nie ma polskiej czcionki wiec przepraszam za bledy

Nowy post z naszego forum

Widzę że temat trochę przymarł ale ja również chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami co do pracy dla Otto.Wyjechałem w październiku 2007,oczywiście w biurze obiecywano złote góry a rzeczywistośc zweryfikowała już parę dni później...Po dojeździe do Venray w sobotę okazało się że będę mieszkał w Laarbruch (zainteresowani wiedzą o co chodzi).W pokoju który dostałem wciąż były ślady obecności poprzedniego lokatora (puste butelki po wódce,buty,pełen śmietnik etc.).Przez miesiąc pracowałem w jednym z centrów logistycznych w Venray gdzie praca była całkiem znośna pod warunkiem że w ogóle była :).Po miesiącu próśb o przeniesienie do cywilizacji przeniesiono mnie do Den Bosch i ten okres wspominam bardzo pozytywnie.Chyba najlepszy hotel jaki oferuje Otto.Przyjemne miasto,więc było co robic z wolnym czasem.Z pracą było w miarę w porządku,pomijając fakt że nieraz kończyliśmy o godzinie jedenastej pracując od szóstej a przez tydzień mieliśmy po 25-30 godzin zamiast obiecznych w polskim biurze 40.Zatem faktyczne miesięczne zarobki przeważnie nie były wyższe niż 600 euro z cotygodniowych zaliczek,które owszem firma regularnie wypłacała.Będąc w Den Bosch myślałem że już wszystko będzie ok do końca kontraktu.Pewnego wieczoru do pokoju wszedł manager i powiedział że mam godzinę na spakowanie swoich rzeczy i wyjeżdżam do Noordwijk.Powodu konkretnego nie poznałem nigdy.Po zajechaniu na miejsce zaczął się koszmar.Trafiłem do hotelu w którym nie otwierały się okna,managerem był mocno ograniczony facet który łaził po całym ośrodku z tępym gburowatym ochroniarzem i wlepiał kary pieniężne i tzw.żółte kartki praktycznie za nic osobom które mu nie pasowały.Do pracy na szóstą wyjeżdżaliśmy o czwartej.Pokój był czteroosobowy o metrażu około 4 na 4 metry z jedną szafą,dwoma łóżkami piętrowymi i rurą wystającą ze ściany którą ktoś dumnie nazwał prysznicem.Kiedy w łazience spaliła się żarówka pan manager powiedział "idzcie do blokkera i sobie kupcie,ja mam ważniejsze sprawy na głowie".To samo słyszałem kiedy pytałem się o miesięczne rozliczenia,tzw solarisy (przez okres trzech miesięcy dostałem jedno).Na decyzję o przyznaniu urlopu czekałem ponad trzy tygodnie zamiast obiecanych pięciu dni.Trzy dni przed wyjazdem na urlop okazało się że zostałem wyrzucony w trybie natychmiastowym za rzekome łamanie zasad wynajmu mieszkania.Podobno nie miałem nic płacic,żadnych kar etc., tym bardziej że nikt mnie nie złapał za rękę na niczym niedozwolonym.Nie dostałem wypłaty za ostatni tydzień pracy,nie dostałem też należnego dodatku urlopowego i zdrowotnego który miał byc wypłacany w 52 tygodniu.Od powrotu do Polski trzy tygodnie temu nadal nie zobaczyłem moich dwóch miesięcznych rozliczeń ani pieniędzy które zarobiłem,kiedy dzwonię do polskiego biura pani każe mi załatwia w Venray.Nikt nic nie wie.Na obecną chwilę firma jest mi winna ponad 600 euro i wydaje mi się że są małe szanse na to że uda mi się odzyska pieniądze na które przecież zapracowałem.Jeśli ktoś był w mojej sytuacji i wie w jaki sposób mogę odzyskac od firmy swoje pieniądze proszę o kontakt.

Mój mail happy_hardcore@wp.pl

A osobom które choby zastanawiają się nad wyjazdem do Holandii z Otto od razu mogę szczerze odradzic.Nic dobrego Wam z tego nie przyjdzie.Firma nie traktuje nas jak ludzi tylko jak woły które robią co mają robic nie mając nawet prawa do zabrania głosu w sprawach które bezpośrednio ich dotyczą.

Pozdrawiam

Ja wrocilam z Holandii 2 tyg temu. Bylam tam przez 5 tyg. Wszystko co tu napisane sie zgadza. Otto to sa oszusci. W biurze w Polsce obiecuja jedno a w Holandii juz te zapewnienia nie obowiazuja. Wydaje sie ze umowa ktora podpisaliscie moze was chronic jednak jest to jednynie stek bzdur pelen kruczkow i niedomowien. Kazda watpliwosc jest na wasza niekorzysc. Jak masz prace to jeszce pol biedy ale sa ludzie ktorzy jej nigdy sie niew doczekaja wyjezdzajac z otto.To ze wam obiecuja w Polsce prace nie oznacza ze w Holandii bedziecie ja mieli. Caly test psychologiczny i kometencji to jeden wielki pic na wode. Tak naprawde biora wszystkich jak leci. A bardzo czesto tez tylko tych kto sie dla pani w biurze z buzki podoba. Juz w biurze w Polsce mozna zaznaczyc z kim chcesz byc w Pokoju np. zeby nie rozdzielac par. Tak naprawde dostajesz przydzial jak leci. Jezeli chodzi o mieszkanie to okazuje sie ze mieszkasz albo w starej angielskiej bazie wojskowej(Labruch w Niemczech) gdzie warunki sa wrecz fatalne. Osrodek ten jest znany z tego iz niektorzy sa zwolnieni z oplat za mieszkanie poniewaz nie dosc ze jest tam wiecznie zimno to pelno jest plesni i roznego rodzaju robactwa. Mozna tez trafic na osrodki kempingoe w ktorych latem jeszcze sie jako da mieszkac to zima jest tragedia z prostej przyczyny iz jest to domek kempingoy na LATO. Sa tez osrodek w Udel gdzie jak wywiezli w tym roku osoby to spotkaly sie z plesnia w lodowkach. Zeby mieszkancy tego osrodka mogli skorzystac z tego przybytku musieli zaczekac na fachowca ktory zlikwiduje im plesn. Kolejny osrodek to Almere czyli inaczej osrodek poprawczy dla Holendrow. Ponoc 5-gwaizdkowy hotel w porownianiu z tym co ma jeszcze do zaproponowania firma otto. Budynki wygladajace jak baraki( w moim rodzinnym miescie dokladnie w takie same baraki stoja na miejskich slumsach- osiedlu mieszkan komunalnych). Sa tez inne osrodki lecz tamtych nie widzialam na wlasne oczy. Oprocz tego firma otto oferuje horrendalny czyns za owe mieszkania 68 euro niezaleznie od tego gdzie mieszkasz na jakim osrodku. Oplata ta obejmu najczesciej pol pokoju 2m na 4m. Nalezy zauwazyc ze bedac na miejscu Holendrzy oferowali Polakom skromne aczkolwiek samodzielne mieszkanie za 300 euro miesiecznie. Jezeli chodzi o pensje to masz zupelnie inna od tej co ci oferuja w Polsce. Bedac w Holandii najpierw oczekiwalam obiecywanych mi 5 euro. Pozniej dowiedzialam sie ze to fikcja. Malo tego z dnia na dzien dowiadywalam, poprzez zadawanie konkretnych pytac, iz nalezy mi sie taka a taka stawka ktora jednakze byla mniejsza z dnia na dzien. Byly osoby ktore tygodniami nie dostawaly pensji za wykonana prace byly tez takie ktore z kolei tygodniami tej pracy nie mialy. Niezaleznie od tego czy pracujesz czy nie musisz placic za mieszkanie. Prezy rozliczeniach miesiecznych( tzw. solarisy) moglo sie okazac ze jestes na minusie z firma otto i musisz oddac dlug poprzez potracenie ci go z wyplaty. w Ten sposob mogles jeszcze dlugo nie ujrzec zarobionych poeniedzy. Jezeli chodzi o biuro w Venray to maja cie oni po prostu w d..upie. Ignoruja twoje skargi, czasami wrecz cie obrazaja. Jezeli chodzi o prace w otto jaka ci oferuja zazwyczaj nie jest ona ciezka. Przynajmniej tak wynika z mojego doswiadczenia. Jezeli chodzi o ludzi z niemieckimi paszportami oraz tymi z tylko polskimi, firma traktije wszystkich jednakowo( czyt. tak samo wszystkich kantuje). Kara jaka obowiazuje za zerwanie umowy jest nielegalna poniewaz nie mozna nikogo zmuuszac do pracy. jednak w firmie otto wszystko jest mozliwe. Jezeli chodzi o ludzi tzw. park menagerami to sama nie wiem czy sa oni naprawde tacy glupi czy po prostu takich udaja. Nie sposob sie z nimi dogadac. Pomimo iz sa oni, teoretycznie, do waszej dyspozycji oraz po to zeby bronic waszych interesow to tak naprawde reprezentuja oni tylko i wylacznie interesy swoje oraz firmy otto. Nie nalezy zapominac ze sa osoby ktore pracuja w otto juz bardzo wiele lat i sa one zadowolone. Sa to jednak osoby chyba w czepku urodzone i najwyrazniej nieliczne poniewaz slyszalam o takich osobkach aczkolwiek nigdy zadnej z nich nie spotkalam ( zupelnie jak z yeti?). Mam nadzieje ze w sposob wyczerpujacy przedstawilam warunki wspolpracy z firma otto. Moja rada to: nie jedzcie z firma otto do pracy, nie dajcie sie omamic obiecanymi przez nich euro bo jest bardzo wysokie prawdopodobienstwo ze ich nigdy nie zobaczycie.

Firma jest członkiem Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia. Osoby oszukane przez OTTO mogą zagłaszać tam swoje uwagi o firmie OTTO.

STOWARZYSZENIE AGENCJI ZATRUDNIENIA
ul. Brukselska 7
03-973 Warszawa

Kontakt telefoniczny:
tel.: +48 22 518 87 19
tel.: +48 22 828 84 32
tel.kom.: +48 508 300 654
fax: +48 22 828 84 37

Kontakt e-mail:
biuro@saz.org.pl

Komentarze ze starej strony:

Witam, nie wyglada to najlepiej. Ale zauwazylem tu jedna rzecz. W wiekszosci wypowiadaja sie tu negatywnie i z wielkim zalem ludzie, jak mi sie wydaje, mlodzi (ponizej tych nieszczesnych 23 lat, nawiasem mowiac chcialbym miec tyle :)). Zalamuje tu brak pewnosci co do ciaglosci i stalosci pracy. Oczywiscie nie tylko. Fatalne, jak tu opisuja w wiekszosci rozzaleni mlodzi ludzie, warunki socjalne nie zachecily mnie raczej do oddania sie w rece Otto. Jesli wszystko ma zalezec od szczescia to raczej nie napawa to entuzjazmem. Moze wypowie sie ktos starszy jak wygladaja tam stawki dla ludzi powyzej 30-tki i ze znajomoscia angielskiego na poziomie srednio zaawansowanym. Ile mozna zarobic na miesiac. Czy jest mozliwosc pracy w nadgodzinach, oczywiscie nie za hot-dogi ale za pieniadze. I jak to wyglada przy dluzszych kontraktach, bo zdaje sie pierwszy jast na 6 miesiecy. Z tego co wywnioskowalem podpisanie umowy nie jest jednoznaczne z podjeciem pracy w jednym zakladzie przez 6 miesiecy tylko stajemy sie wyrobnikiem do prac interwencyjnych przez pol roku :(. Prosze o jakies szczegoly i opinie od starszych, bez urazy do naszej mlodziezy :). Acha i czy warto pisac sie na kurs na widlaki. Czy nie jest to jakis hak w rodzaju cyrografu albo czy nie trzeba bedzie pozniej tego splacac przez caly kontrakt? Napisał Mirek, Strona domowa tutaj dzień 08/22/2008 o 09:10

mam pracować firmie otto za 2 tygodnie mam wyjazd do holandii mam mieszkać w miejscowości weeze podobno tam okropne warunki są mieszkalne nie wiecie nic na ten temat ??? ,prosze pomóżcie !!! Napisał paweł, dzień 08/21/2008 o 14:30

Ja zawsze byłem zdania że zawsze warto pojechać spróbować. O ile się niemylę pierwszy miesiąc daje szansę rezygnacji bez konsekwencji. Pozatym zaletą jest to, że nikt od Was nie chce pieniędzy jedyne ryzyko to zakup biletu. Nikt nikogo nie więzi. I jeszcze jedno. Jeżeli traficie na 'zły' domek, albo blok zwróccie się do managera aby was przeniósł gdzie indziej. Bo wiem że niektóre domy, a nawet piętra to niebo i ziemia. I tak imprezowicze ciągną do imprezowiczy, normalni do normalnych i jakoś to trwa. Rzeczywiście dużo osób przyjeżdża do OTTO i rezygnuje, ale mało gdzie wszystko jest zrobione za Was - nie musicie się martwić o nocleg i dojazd do pracy - to macie. O reszcie pomyślicie później jak już się (zaakomodujecie:) Fajnie by było gdyby przyjechało troszkę 'normalnych' ludzi bo wtedy zawsze łatwiej żyć ; ) To prawda jeżeli macie mniej niż 22 lata będźiecie zarabiali strasznie słabo po 3 Ź za godzinę, takie są przepisy w Holandi, nie do ominięcia. Można powiedzie wiele rzeczy o OTTO, ale wszystko zależy od człowieka który wyjeżdża. Nie można mówić samych złych rzeczy. Co do konkretów to OTTO jest dużą firmą zatrudniającą około 2000 pracowników to chyba nie znaczy że każdego będzie całowało po rękach. Kontrole owszem są ale czy komuś coś zginęło. Raczej mają na celup oszukiwanie narkotykow i innych dewiacji. Pozatym mieszkacie w Hotelu - właściciel ma prawo kontrolować swoją własność. Jedyne co może przeszkadzać, to wkurzający ludzie i szybko mażna się nauczyć rozpoznawać dobrych i złych. Ja w otto spędziłem niedawno 11 miesięcy i wiem że niekiedy jest ciężko wytrzymać. Ale za to miałem pełną wolność i pieniądze aby z niej korzystać. A pamiętajcie bałagan jest taki na jaki sami sobie pozwolicie. Najgłośniej zawsze krzyczą ćpuny i inne niedorajdy, którym nie pozwolili śmierdzieć tak jak sobie tego życzą. Pozdrowienia dla uczciwej załogi co sie nie daje łatwo. Napisał Radek, dzień 08/17/2008 o 22:24

pracowałam przez otto pół roku od grudnia do czerwca tego roku, i nie narzekałam warunki mieszkaniowe dobre, pracowałam w adidasie i reeboku super praca miałam wypadek w pracy i za zadnego lekarza nie płaciłam, w reeboku były nadgodziny i to bardzo dobrze, gdy szef mojego działu w reeboku dowiedział sie ze juz konczy mi sie kontrakt był załamany no ale niestety mam meza idziecko i chcemy byc razem jestesmy teraz w anglii pracujemy, mieszkanie za free wyzywienie tez pozdro Napisał asia, dzień 08/03/2008 o 15:20

O rany.Dobrze że jest taka stronka.Właśnie wybierałam się do OTTO żeby pojechać do Holandii.Myślałam duże biuro,długo na rynku więc spoko...a tu masz...:((((Jestem przerażona tym co przeczytałam.Dlaczego polskie władze nic nie robią z TAKIMI pośrednikami?????Dzięki za ostrzeżenie.Sama już nie wiem jak szukać pośrednika żeby spokojnie wyjechać ,pracować i wrócić zadowolonym??Jeśli ktoś ma jakieś sugestie to proszę o radę.Wyjazd przekładam na jakieś 2-3 tyg.ale chcę zarabiać i żyć(jak wszyscy zresztą)normalnie i uczciwie.Mój meil frila@wp.pl Napisał ilona, dzień 08/01/2008 o 20:04

Witam ja z zona wrocilem z otto nie dostalem kasy i wlepili mojej zonie kare chce osadzic ich w sadzie za warunki prace i kase i wogle za to jak nas traktowali teraz bedziemy rzadac odszkodaowanie od tej nieuczciwej firmy jezeli ktos jest w podobnej sytuacji do nas ze nie dostal pieniedzy to prosze o kontakt jesli wiecej osob bedzie to mamy szanse na odzyskanie naszych pieniedzy Napisał piotr, dzień 07/28/2008 o 23:59

Zgadzam sie z wszystkimi negatywnymi opiniami o OTTO. Ja spędziłem w tym obozie pracy 3,5 miesiąca bo tylko tyle byłem w stanie wytrzymać. Ludzi traktują tam jak rzecz. Dostajesz numer personalny i stajesz sie pionkiem z którym wszystko można zrobić (prawie wszystko). Bezsensowne i bezpodstawne kontrole, przeszukiwanie rzeczy osobistych pod nie obecność w pokoju, bezprawne kary. A z ubezpieczeniem i darmowym lekarzem, co obiecują przed wyjazdem to wielka ściema. Za lekarza trzeba płacić 25 euro. Ludzi przenoszą kiedy i gdzie chcą, rozdzielają pary a nawet małżeństwa. Nikomu nie polecam!!! Jedna wielka ściema!!! POPROSTU OBÓZ PRACY!!! Nigdy tego nie zapomne.KOSZMAR!!! P.S. NIE POLECAM BIURA OTTO W KIELCACH. POZDRAWIAM I ŻYCZE POWODZENIA! Napisał Żółty, dzień 07/25/2008 o 21:10

otto to GÓWNO i tylko tyle moge o tej agencji napisać bo nie warto sie denerwować. Ja tylko jak wspomne co w otto przeżyłam to mam dreszcze. To typowy OBÓZ PRACY!!!!!!!!! I NA DODATEK NIE DA SIĘ NIC ZAROBIĆ... Napisał jola, dzień 06/20/2008 o 15:47

Czy ktos pracowal konkretnie na wakacje w magazynie z ksiazkami?? Widze tutaj rozne negatywne opinie ale moze ktos wypowie sie na temat tej konkretnej pracy... licze ze bedzie dobrze :P Napisał praca, dzień 06/18/2008 o 20:50

co to za różnica czy otto z opola czy z krakowa czy z kielc ?jedzie sie do tych samych miejsc do holandii.nie dajcie sie zastraszyc przeciez te kary i zołte kartki to smiech na sali to nielegalne...po drugie trzeba brac wiecej kasy na wypadek powrotu i po sprawie. Napisał roxana, dzień 06/10/2008 o 13:25

Czesc Czytam te opinie i uwierzyc nie moge dzis mialam jechac do nich podpisac umowe z tym ze do krakowa jest ootto polska to jest to samo?Wczoraj jeszcze weszlam na to forum cos mnie podkusilo a tu masz cos takiego ..wiec odpuszczam...choc zmylila mnie brak jakichkolwiek oplat ,,wiec wydalio mi sie w miare ok oszusci kojarza mi sie ze trzeba przed wyjazdem plavcic kase..w kazdym razie jezsli to kogos interesuje to ,moge polecic agencjie primebs z krakpowa bylam z nimi na kontrakcie i bylo naprawde ok ..zadnych oplat nie biora zadnych dokumentiow nie tlumacza za nasza kase jak to slysze ze jest w innych agencjach warunki byly naprawde lepsze jak dobre domki najwyzej 4 osobowe w tym kazdy mial zagwarantowanty odzielny pokoj w pracy tez ok teraz nie maja zadnych ofert ktore mnie interesuja wiec szukam czegos nowego ale widze ze mialam nmnaprawde szczescie po tym co tu czytam moge jedynie wam polecic to co sama sprawdzilam ,,jesli macie jakas sprawdziona agencje bylabym wdzieczna za jakies namiary Napisał klatwa, dzień 05/29/2008 o 07:29

nie polecam wam tej firmy bylem tam widzialem 1 wielki bajzel niedosc naprawde ostrzegam waz przed tol firmą Napisał no name, dzień 05/23/2008 o 16:29 Dokladnie tak jak pisza,,nie sluchajcie ludzi ktorzy tam pojechali i sa zadowoleni,,,moze mieli znajomosci,,moze akurat mieli szczescie i spodobalo im sie w Holandii. Osobiscie odradzam wyjazdu z tego biura, warunki mieszkalne w sumie dobre mi sie trafily ale nigdy nie wiesz gdzie bedziesz mieszkal,, a w Polsce sie nie dowiesz dopiero jak dojedziesz na miejsce tj.Venray,,stawki wiekowe prowizje za mieszkanie ubezpieczenie,tragedia.mam 20 lat i tygodniowo dostawalem zaliczki 150E ,gdy przychodzilo rozliczenie miesieczne zdazalo sie tak ze musialem jeszcze oddac jakas czesc bo za duzo zaliczek wyszlo,,czyli miesiecznie okolo 500 600 euro i wiecie kupic sobie jeszcze jedzenie karte do telefonu cos tam jeszce i na koniec miesiaca zero Euro naprawde tragedia nie polecam,,bywalo nawet tak ze tydzien czasu w domu siedzialem bez pracy,,zaliczki normalnie dostawalem nawet gdy nie pracowalem ale potem i tak sobie to sciagali...do Polski po 10 tygodniach pobytu przywiozlem 200 E,,potem jeszce wyplacili jakies tam wakacyjna zwrot podatku ale i tak sie nie oplaca.Mozna pojechac na super wakacje tak jak ja mialem ale napewno nie w celach zaropbkowych... ktos ma konkretne pytania na temat OTTO piszcie na gadu 12453796,odpowiem na wszystkie szczegolowe pytania,,a najgorsze jest to ze nie mozna wobec otto wyciagnac zadnych konsekwencji,, z nimi nie da rady wygrac...w sumie wszystko jest legalne (tak mi sie wydaje przynajmniej)pozdro all:) Napisał Marek, dzień 05/19/2008 o 22:20

Poproszę o dane JAKIEJKOLWIEK firmy, co do której nie będzie takich zastrzeżeń jak do Otto(Opole). Powtarzam JAKIEJKOWLIEK firmy. Byłem w zeszłym roku z firmy Ruigrook(siedziba niedaleko Otto). Mieszkalismy w slumsach- fakt. Praca była non stop- fakt. Płacili jak w zegarku- fakt. Zarzucam niestety firmie nieuczciwe praktyki w sprawie np. rachunków bankowych. Otwierają je w Holandii w Rabobanku i nabijają biednych, ciemnych ludków w butelkę, bo nikt nie potrafi zapytać o cokolwiek w banku. Warunki mieszkaniowe- ktoś napisał, że psy lepiej mają. I to jest prawda. Domki od lat nieremontowane. W jednym domu potrafi mieszkac 20 osób a łazienka i kuchnia jedna. Jeżeli ktoś chce zarobić- zarobi, ale niech nie liczy na ludzkie warunki. Napisał Lary, dzień 05/12/2008 o 15:18

witam, zamierzam sie wybrać do pracy do Holandii z firma otto ale widzę tu ostre słowa krytyki ale i parę dobrych opinii, normalna sprawa ze jedni są zadowolenia a inni nie, ale jakby ktoś mógł mnie jakoś w tym oświecić, ale spróbować podać firmę której warto byłoby zaufać? na która nikt nie narzeka, pewnie nie wykonalne coś takiego znaleźć ale jak ktoś coś takie ma proszę pisać, pozdrawiam Napisał Arek, dzień 05/11/2008 o 18:25

Witam!!ja miałam wyjeżdzać z chłopakiem z firmą OTTO do Holandii. W piątek miałam wyjezdżać, ale to co tutaj zobaczyłam, to przechodzi wszelkie wyobrażenie. Co to kurwa za skurwysyny jebane!!!! Napisał marlena, dzień 05/09/2008 o 22:23

firma otto to nie jest firma tylko złodzieje pracowałam u nich 8 miesięcy. To wiem jak tam jest jak nie żyjecie z menadzerem ośrodka dobrze nie ma pracy a co do menadzera modus linka to kawał skurwysyna do pracy dawal kogo sobie wybrał. Ludzie nie jećcie do tej firmy. Są inne ja zrezygnowałam i pojechałam z innej i jestem zadowolona są godziny i wypłacają kase a nie jak otto kradnie .w otto pracy nie ma a co sobote przywożą ludzi do pracy i siedzą na domkach i czekaj na prace .Duzo widzialam i dużo wiem brakło by mi nocy żeby opisać co sie dzieje w otto . Napisał aga, dzień 05/03/2008 o 21:46

Witam!!!!!!!!!!!!!!!Wszystko to prawda a swięta trójca-Otto,Citi Bank,i Sindbad-to porażka!!bylismy pół roku-to co oni wyprawiaja z ludzmi,to szok!!Mennager-zwłaszcza Modus Linka to nie jest człowiek!!Jego nastepczyni_mariolka i jej nieuk chłopak myslą,ze zwołuja całe otto!!To banda buraków,i nieuków-ze wsi sie wydostali i teraz szaleją!!Udell-to miejsce dla żuli!!-alkohol,jaranie i balangi,i płatny burdel!! Napisał karina, dzień 04/23/2008 o 20:41

Ludzie, ktorzy piszą że praca w Otto to koszmar, chyba nigdy w zyciu koszmaru nie przeżyli. Bylam za granicą jak dotąd 3 razy. Wyjazd z Otto byl najkorzystniejszy tak pod względem finansowym jak i pod wzgledem oferowanych warunków. Fakt faktem trzeba mieć tu jednak troche szczęścia. Ja w ciagu półrocznego kontraktu mialam tylko 1 dzień przymusowego wolnego. Mieszkalam na przedmieściach Rotterdamu. Warunki mieszkaniowe całkiem niezłe. Mieszkalam w blokach, podobno jest to stare budownictwo, ale nic mi sie na głowę nie sypało:) Moge powiedzieć że w Polsce mieszkam w gorszych.Pracowalam w firmie adidas 4 mies i 2 mies w Reebok. Pieniadze wplywaly na konto terminowo.Do pracy dojeżdżałam 30-40 min. Czy to skandalicznie długo...?oceńcie sami.Problemem mogą być współlokatorzy, ale wiem z własnego doświadczenia i z rozmów z innymi, że tych najbardziej uciążliwych można sie pozbyć interweniując u menedżera.Salarisy rzeczywiście mają opóźnienia i nie sa zbyt jasne.W sumie przez 6 mies odlożyłam 15000 zł.Nie jest to suma astronomiczna, ale jak na polskie warunki mała też nie. zaraz po przyjeździe też czułam sie zagubiona. Nie są zbyt dobrze zorganizowani, ale to nie powód by wieszać na nich aż takie psy!!!! Jeśli będę ponownie wyjeżdżać do Holandii, prawdopodobnie wybiorę tę samą agencję. Napisał Anita, dzień 04/23/2008 o 18:25

Witam. Potwierdzam, ze to co jest napisane, przez ludzi niezadowolonych jest prawda! Sama zostalam oszukana przez Otto, nie zostaly mi wyplacone pieniadze za przepracowane godziny!! dodatkowo nalozyli na mnie kare 500 euro mimo tego ze podpisalam rozwiazanie umowy za porozumieniem stron. Tylko, że oni nie podpisali i dupa. Zlodzieje, wykorzystuja ludzi, studentow szczegolnie tych ktorzy nie skonczyli 23 roku zycia i warunki mieszkaniowe to padaka!! rozdzielali malzenstwa i pary. To prawda też, że wyrzucali ludzi, ktorych przylapali na alkomacie - czyli wg. Pani zadowolonej pijakow i ćpunów. Ludzie, to był jedyny sposob zeby wydostac sie z otto bez kary. napic sie i zadzwonic ze ktos jest pijany, wtedy robili akcje 'alkomat' i wywalali takich ludzi. Ale tak naprawde to Ci ludzie sami chcieli odejsc, ja zaluje ze nie ztrobilam tego samego... a teraz musze sie scierac ze skur...synami, zeby oddali mi moje zarobione pieniadze! jak ktos bedzie robil jakas akcje przeciwko otto - ja sie pisze :) Napisał Ola, dzień 04/16/2008 o 19:48

Wszystko co tu ludzie piszą jest najszczerszą prawdą,sama przeżyłam ten koszmar, a więc: po kilkudziesięciu godzinach dotarliśmy do holandi do Venray, tam dostalismy buty do pracy i koszulki(bez nadzejne) poźniej były listy gdzie kto jedzie ale ile to trwało ile zamieszania, pozniej autokarami wiezli nas do jakiejs miejscowosci a stamtąd do mijesca docelowego, w moim przypadku było tak ze nie było dla mnie mijesca w żadnym bloku to akurat były bloki mieszkalne ale po jakiejs godzinie coś znalazl manager, było to mieszkanie z kuchnia, lazienka, dwoma pokojami i salonem z telewizorem, mieszkalam tam z 3 osobami jeszcze i myslalam ze to jest zle ale pozniej przeniesli mnie na hotel tam to dopiero był szok! obskurnie i ciasno!!!bo tam sie mieszkało w jednym pokoju z 2 jeszcze osobami,pokoj byl z aneksem kuchennym, i lazienka, wszytsko oczywiscie obskurne i poniszczone niezdatne do uzytku(ia za to 68 euro tygodniowo?chyba ich pogieło),gdyby jeszcze tego było mało to mieszkałam z dwoma guwniarami ktore codziennie urządzaly impreski,a przeciez na drugi dzien do pracy na rano,paliły trawe, papierosy, piły alkohol wieczna libacja!!!nie dało sie żyć!naszczescie praca była lekka od poniedzialku do piatku, jedynie w tym maialam szczescie, pozniej juz mialam samochod do dyspozycji i jakos zleciał ten czas...ale co do organizacji tej firmy to fatalnie, traktuja cie jak przedmiot to jest okropne..ale trzeba było sobie jakos radzić...firma OTTO zdziera z ludzi kase!!!!nie zapewnia dobrych warunkow miszkalnych i wogole jednym slowem to oszuści i złodzieje!!!ja mialam szczescie z praca bo ciagle w tym samym miejscu pracowalam ale byli tacy ludzie co przez 3 tygodnie bez pracy siedzieli albo dojezdzali 3 godziny do pracy ja akurat 30min tylko, wogole to pracowali na jakies nocne zmiany koszmar, ja szlam do pracy to inni z niej wracali!!!wogole to nie polecam tej firmy..i naprawde sa takie osrodki wstretne gdzie ludzie musza mieszkac wiec kazdy kto sie wybiera z tej firmy gdzies to niech dobrze sie zastanowi bo moze trafic do pokoju gdzie nie bedzie szyby w oknie albo grzejnik nie bedzie grzal...nie polecam a wręcz odradzam wyjazdy z tej firmy!!!! Napisał skelfer, dzień 04/16/2008 o 17:48

Ta firma to chyba największy przekręt ! Sprowadzają ludzi chociaż niema pracy, nawet po 150 osób 'siedzi' na 'Beschinkbaar' czyli czekają na pracę chociaż jej niema, dotyczy to ośrodka Laarbruch w którym byłem razem z dziewczyną. W dodatku zawsze wykęcali nas, raz brakowało godzin, raz dodatków itp itd. Chciałem skrócić umowę, menadżer parku dzwonił do biura w Venray i niby dostaliśmy zgodę na zjazd a później przyszło mi pismo że dostałem 500 euro kary za niedotrzymanie warunków umowy. A niby te 160 godzin było gwarantowane a pracowałem 2 dni w tygodniu... NIE POLECAM FIRMY OTTO NAJWIĘKSZEGO # 1 OSZUSTA WSZECH CZASÓW Napisał G.T., dzień 04/09/2008 o 21:41

Witam, Nie przeczę, wiekszość tych informacji jest prawdziwa. Ale nie wszyscy mogą narzekać na Otto. Sporo zalezy od szczęścia i od samego pracownika. Oni sami powinni sobie zadać pytanie czego oczekiwali jadąc za granicę bez znajomości języka obcego, odpowiedniego wykształcenia i kwalifikacji. Obecnie pracuje 6 miesiecy w Otto. Skończyłem dwa fakultety wyższych uczelni i wcześniej pracowałem na kierowniczych stanowiskach. Po zdaniu testów językowych (z obu języków najwyzsza nota)zadzwoniono do mnie nastepnego dnia z propozycją wyjazdu. Od początku nie spedziłem zadnej doby na beshigbarze (oczekiwaniu na pracę). Zarabiam dobre pieniądze i nie narzekam na warunki mieszkaniowe. Miesiąc temu dostałem propozycje pracy na stanowisku locatie menagera, na którą się nie zgodziłem. Nie zrezygnowano ze mnie i obecnie zacząłem pracę w jednej z firm, gdzie jestem pracownikiem kierowniczego szczebla, z czym wiąże sie bardzo dobra stawka godzinowa Nie mieszkam w ośrodku wynajętym przez Otto, ale prywatnie. Na własnym przykładzie chce Wam pokazac, że są inne strony tej tej agencji. Pozdrawiam wszystkich i życze powodzenia! Napisał edi, dzień 04/02/2008 o 18:48

Syn jest w OTTO 6 miesiecy. Niedawno dostal umowe do podpisania. Wiec do tej pory pracowal nielegalnie?. Ma pracowac jeszcze miesiac-Czy powinien ta uwowe podpisywac. Pierwszy miesiac byl bez pracy. Za kwatere potracili mu .Dostaje 150e za tydzien.Przy wyplacie czesto myla sie na niekorzysc pracownika.Mieszka w Noordwijk.Pomozcie droga redakcjo,Gdzie moze udac sie po pomoc. Napisał anna, dzień 04/01/2008 o 08:46

firma otto..gdybym wiedzial to co teraz wiem napewno bym nie wstapil do biura otto w bialymstoku.ale jak to mowia raz sie zyje.po calych tych smiesznych testach(kulturowy+jezykowy),podpisaniu kontraktu(ktory jest fikcja w holandii) wyjechalem 28 maja. na miejscu bylismy o godzinie 4 rano. czekalismy w 5 gdzies do godziny 12,az ktos nam powie o co chodzi,co mamy dalej robic.po 12 przyjechala pierwsza'dostawa'ludzi do venray. oczywiscie sindbad'em. i zaczelo sie.ze 120 osob niewiedzialo nic, a i w otto tez nic nie mowilo. na moje pytanie gdzie bende pracowal,mieszkal, odpowiedz tylko byla jedna 'prosze poczekac'.o 13 wywiesili listy gdzie kto jedzie. i zaczely sie problemy.po rozdzielane malrzenstwa, pary, rodzenstwa. i wiele innych przypadkow.dowiedzialem sie ze jade gdziesz nad morze, pomyslalem sobie fajnie bo nad morze. ale na miejscu SZOK. i chyba dla ottochodzi. Napisał mariusz, dzień 03/30/2008 o 17:01

witam, bylam takze w tej firmie i to byla pomylka.owszem mialam prace tylko wynagrodzenie bylo okropne dlatego zemialam wtedy 20lat na kazdym wyrownaniu bylam na mimusie :( w pierwszy miesiac -50 w drugim -170 i odciagali mi to z tygodniowych zaliczek wiec praktycznie nie mialam pieniedzy a gdzy poszlam do menagera to ona powiedialm ze tak ma byc! wiec ja ze zjezdzam a ona ze nie moge bo bede placic kare 1000e nie chcieli mnie puscic. wiec jesli pomoge chociaz to prosze ludzi ktorzy nie maja 23lat bo nic nie zarobicie tak jak ja co miesiac bedziecie na minusie i minus bedzie rosl... a co do konta bankowego to nastepne oszystwo nie ma zadnego bankoatu i nie mozna sprawdzic konta :/ mojej kolezance weszli jakims sposoben na jej konto nie polecam tej firmy naprawde... oni pieknie mydla oczy w tych biurach a jak sie dojezdza to tylko usiasc i plakac uwierzcie Napisał sylwia, dzień 03/29/2008 o 17:38

dzisiaj moja mama wrucila z venray firma OTTO jest ona kolejna oszukana osoba przez ta firme wojtek 12 lat Napisał wotek, dzień 03/23/2008 o 16:29

Pewna osoba twierdzi,że 2 osoby są nie zadowolone... i tylko one z 5 autokarów opisują swe niezadowolenie. A może inni- tak jak ja wcześniej- nie mają internetu. Ja od niedawna mam go i teraz dopiero mogę czytać te wypowiedzi. A ludzie jednak piszą prawdę... bo po co mieli by kłamać. Nagle wszyscy razem kłamią. BZDURA! Ja byłem pół roku na Duin en Dal. Gdyby nie fajni ludzie, których tam spotkałem, to wymiotowałbym na samo wspomnienie tamtych dni. OTTO - SROTTO .Firma dziadowska sama w sobie i niech mi nikt nie pisze, że narzekają tylko ci co nie chcieli pracować, pijący alkohol i ćpający. My byliśmy 'normalni' , a i tak nie chcemy tam wracać. Aby opisywać to co było, nie mam ochoty, bo już napisano wystarczająco dużo. Dodam tylko, że w ostatnim m-cu ( 22 dni robocze) zaliczyłem 15 firm... Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam byłych pracowników OTTO, którzy doświadczyli różnych poniżeń ze strony pseudo-menagerów OTTO. Napisał mirek, dzień 03/21/2008 o 00:08

otto to totalne badziewie bylem wiec wiem ,mieszkalem na ZANDAMIE totalny syf,szczury w piwnicach,do pracy wyjazd o czwartej rano,dojazd do pracy dwie godziny,podczas pracy 1godzina przerwy,potem czekanie 2godziny na ottobus i powrot do hotelu 2godziny ,w sumie wychodzi 12godzin pracy ,czasem wiecej a placa za osiem,stawka zalezy od wieku pracownika,nawet nie bylo czasem jak kupic jedzenia bo sklepy zamkniete juz byly,do pracy roznie sie chodzi ,co dzien trzeba sprawdzac liste jak cie nie ma to masz beszifbar,tak ze nic ci nie placa,a jestes na telefon i w ciagu 15minut masz byc gotowy do pracy ,co dzien przed praca dmuchanie w balonik,sprawdza cie ochrona otto,choc nie ma prawa,jak jestes w pracy to obszukuja ci mieszkanie i wlepiaja po 50euro kary za nic a najgorsi sa smierdziele na paszportach ze zdechla wrona dla nich polak to smiec, otto to zlodzieje, a menagerowie to banda debili z poczatkowymi objawami mongolizmu ,nie jedzcie tam nigdy z otto-byly pracownik tej wspanialej firmy Napisał goly, dzień 03/18/2008 o 00:08

Hehe BArdzo ciekawa firma myslalem ze wsyzscy maja bilet w 1 strone okzao sie ze bylo nas 4 akurat tylkko nam kazali spac pod namiotem bo niby miejsc nie bylo dali nam poddasze padalo jak scebra zostalismy pobici i okradzeni :/ Bardzo porzadna firma Ja tego tak nie zostawie KRADZIESZ POBIECIE przeciez to sa jakies kpiny widze ze dbaja o pracownika jak o nikogo innego ZEGNAM Firma jeszcze o mnie uslyszy :/ Napisał Rafał, dzień 03/17/2008 o 22:22

SPROSTOWANIE do opisu pani GOSIA BEDNARZ, nie wiem w jaki sposób wkradł sie błąd zamiast 2000E pisze 200E.Mam pytanie ? moze ktos z oszukanych wie w jaki sposób moge odzyskac swoje pieniadze ? nadmieniam ze nie posiadam umowy o prace tylko duze archiwum zdjęc i filmów jak u niej pracowałem i mieszkałem. Napisał Paweł, dzień 03/15/2008 o 11:42

witam wszystkich oszukanych. Mój przypadej jest podobny zostałem zatrudniony u polki w amsterdamie (Gosia Bednarz) pochodzi z ostrowa wlkp na poczatku było w miare fajnie ale z miesiaca na miesiac zaczynała pokazywac swoje prawdziwe ja.Coraz wiecej zagrywała sobie z wypłata zarobionych pieniedzy zaczynała opowiadac ze ona ma bardzo duze wydatki a oprucz tego ona musi dokonczyc remont swojego salonu fryzjerskiego który znajduje sie w ostrowie wlkp na ul siekiewicza- smiech ja i mój kolega na jednej budowie dalismy jej zarobic przez 4 miesiace przeszło 40.000euro a ona ma czelnosc powiedziec ze nie ma pieniedzy.Oprucz tego co tydzien przez 6 miesiecy obiecywała zatrudnienie i ubezpieczenie i nic,kłamstwo za kłamstwem obecnie jestesmy z kolega w polsce gdyz zostalismy wyzuceni z jej firmu a czy ona byla tak do konca jegalna to naprawde nie mam zielonego pojecia .Pamietajcie nie dajcie sie tak jak ja wykrecic z kasy(jest mi na dzien dzisiejszy winna prawie 200 E)a koledze prawie2,500E.Jesli chodzi o warunki mieszkalne to wszystko było ok nie nazekam mieszkalismy w wynajmowanym mieszkaniu na wejzenhunnderstrat 6 (nie pamietam jak to sie pisze )ZAPAMIETAJCIE TO NAZWISKO GOSIA BEDNARZ Z OSTROWA WLKP Napisał paweł, dzień 03/10/2008 o 19:20

Dzień dobry wszystkim narzekacie na agencje pracy otto ostrzegacie a ja mam z tej firmy wyjechać skoro tak narzekacie dlaczego nie pojedziecie do konsulatu i nie zgłosicie tego byłem w Czechach i też zostałem oszukany pojechaliśmy z kolegami do wydziału konsularnego w Ostrawie i w tej w chwili już agencja w której my pracowali już nie istnieje zamknęli ją za oszustwa jeżeli są w tej firmie oszustwa to jedzcie do konsulatu i powiedzcie oni to sprawdzą a jeżeli coś się nie będzie zgadzało to już nie oszukają żadnego polaka wieźcie mi Polacy powinni za granicą czy mać się razem dzięki Napisał piotr, dzień 03/09/2008 o 13:12

to wszystko klamstwo co wy piszecie na temat otto ja tam pracowalem wlasnie we venray i byly dobre warunki mieszkaniowe kazdy mial osobny pokuj wspolna kuchnia zarobki byly dobre ja tez nie dawno wrucilem do polski a ci co pisza to zostali wyzuceni za alkochol bo wypili za duzo i wyzucili ich a bylo muwione za alkochol zostaniecie wyzuceni tak ze nie wieszcie im to wszystko klamstwa i wracam spowrotem do holandi i bede dalej pracowal we firmie otto az do renty pozdrawiam was napisal roman 07.03.2008 jesli ktos chce sie wiecej dowiedziec o tej firmie to piszcie na moje gg1688746 ja pracuje juz piec lat i do dzisiaj nie nazekam pozdrawiam. Napisał roman, dzień 03/07/2008 o 09:08

słuchajcie mili otto z opola nie jest tylko jedna firmą która oszukuje jest tez firma ADVISER mieszcząca się teraz na armi krajowej wyjechaliśmy z chłopakami do pracy jako spawacze za 9 euro netto co sie okazało trafiliśmy do pośrednika który nas zatrudniał po tygodniu zero pieniedzy a co gorsze pracowaliśmy na czarno bez ubezpieczenia i na wysokościach bez zadnej asekuracji . po 9 dniach zjechaliśmy topiąc po 900 euro każdy śmiech na sali wielkie podziękowania dla biura adviser z Opola.pozdrawiam P.S. nie dawajcie sobą pomiatać w końcu jesteśmy ludzmi a nie zwierzętami Napisał krzysiek, dzień 03/03/2008 o 14:02

Ja pieprze a ja mialem jechac teraz w piatek 7 marca z nimi do holandi :( niech to .... zalamka :( Napisał Mariusz, dzień 03/03/2008 o 00:49

Byłem z nimi w Holandii od lipca do konca sierpnia(z biura w Białymstoku). Miałem szczęście i wyjazd bardziej mi się udał niż w niektórych z powyższych opinii. Jechałem ponad 30 godzin, więc nawet nie kupowałem powrotnego biletu. Pieniądze były na czas (salarisu nie dostałem żadnego), pracowałem obiecane 40 godzin tygodniowo na dwie zmiany(raz poranną i raz wieczorną, co tydzień na innej) w sortowni książek(Van Dijk), czyli tam gdzie miałem, nawet opcjonalne nadgodziny się trafiały, a SOFI wyrobiłem po tygodniu oraz mieszkałem i pracowałem z młodymi, często ambitnymi osobami (np. student 2 roku medycyny na UJ-cie). Na początku mieszkałem w jakimś tymczasowym ośrodku (Elmero). Warunki jak na cenę były tragiczne(letniskowe czteroosobowe bungalowy, za które za cały domek płaciło się tyle co my za jedna osobę), ale dało się przeżyć i do miasta 15-20min drogi. Opiekun trafił się całkiem dobry, pomimo, iż byliśmy jego pierwszą grupą. Nawet rowery załatwił, więc można było skorzystać z holenderskich dróg rowerowych i pozwiedzać okolice. Żyło nam się po prostu sielsko. Po jakichś 3 tygodniach mieszkania tam przenieśli nas do Almeere(o przenosinach dowiedzieliśmy się na dwa dni przed, a o tym gdzie jedziemy nie wiedzieliśmy do końca), do miasta (większego) było już trochę dalej, warunki lepsze(odnowiony ośrodek, pralka, suszarka, mikrofalówka, czajnik na wodę w mieszkaniu), no ale mieszkaliśmy w barkach, po 8 osób na 'mieszkanie', po dwie osoby w pokojach. Najgorszy okazał się 'menadżer', który nic nie umiał załatwić, po prostu osoba, która się na to stanowisko zupełnie nie nadawała, zupełnie nie ogarniał opieki nad tymi ponad 100 osobami, które mu powierzono. Sukcesem było już samo znalezienie go. Dodatkowo zbiegło się to z okresem,, gdy praca w sortowni zaczęła się kończyć i odsyłano ludzi od tak. Do Polski wracali czasem ludzie, którzy nie zdążyli nawet pojechać po SOFI, więc de facto pracowali przez np. 4-5 tygodnie nielegalnie( wina tego ciapowatego menadżera, pierwszy załatwił nam numery szybko). Pojedyncze osoby wtedy nie pracowały, ale płaciły za mieszkanie, pomimo iż w umowie pisało, że jeśli to z winy Otto nie mają pracy to mieszkają za darmo. Sam, pomimo przedłużenia umowy(gdy mieszkałem jeszcze w pierwszym ośrodku, więc było całkiem dobrze) o dodatkowe 2 tygodnie, tydzień przed planowanym powrotem(w piątek godzinę przed pracą na zmianę wieczorną) dowiedziałem się, że w sobotę wracam do Polski, czyli tylko kilka godzin na spakowanie się i załatwienie sobie transportu(ze zmiany wracałem po północy). Jakoś się udało wrócić, załatwionym cudem busem. Ogólnie i tak zarobiłem dużo więcej niż zarobiłbym w kraju, ale przynajmniej mieszkałbym w normalnych warunkach. Firma w której pracowałem była na prawdę dobra i dbała o pracowników, również tych z Polski. Pracowali tam głównie uczniowie i studenci. W przerwach mieliśmy dostępną 'stołówkę' w której mieliśmy automat z darmowymi napojami(kawa, herbata, czekolada, itp., dodatkowo mleko w lodówce, mikrofala, żeby coś odgrzać). Za nadgodziny dostawaliśmy dodatkowe bonusy, jak np. zniżkę do sklepów za prace w sobotę, czy darmowy posiłek za dłuższe nadgodziny. Dodatkowo na koniec wszyscy dostali koszulki(całkiem dobrej jakości) i po hot-dogu. W samym Van Dijku nawet bym popracował, ale na pewno nie poprzez Otto. Takiej dezinformacji jeszcze w swoim krótkim życiu nie doświadczyłem. Ponoć takie rzeczy zaczęły się dziać po tym jak Holandia otworzyła rynek. Podejrzewam, że ten system działał, ale dla małej ilości pracowników, a gdy ich liczba gwałtownie wzrosła po prostu wyszły wszystkie jego słabości. Sam spotkałem się z osobami, które mówiły, że wyjeżdżały w poprzednich latach i było wszystko w porządku, a w tym(2007) to totalna porażka. Dodatkowo kierownictwo zrobiło sobie w lipcu i sierpniu wakacje, co było prawdziwą głupotą z ich strony, gdyż to właśnie wtedy było najwięcej pracowników, a menadżerowie dostali małpiego rozumu(nie mam wprawdzie pewności, bo możliwe, że oni po prostu tacy byli). Traktuje to jednak jako doświadczenie, a w sumie sam wyjazd wspominam nienajgorzej, spotkałem kilka wartościowych i inteligentnych osób(głównie studentów), jeden z weekendów spędziłem w Amsterdamie i dowiedziałem się o tym jak może wyglądać normalny, wbrew pozorom, kraj ;-) Napisał Paweł, dzień 02/28/2008 o 01:13

czy ktos moze wyjezdal z firmy otto z kielc.jesli tak to jakie ma zdanie na ich organizacje?czy warto z nimi wyjezdzac? Napisał aneta, dzień 02/26/2008 o 08:44

firma jest fatalna bylem tam okolo godziny. co moge powiedziec warunki mieszkaniowe ponizej krytycznej. leca z ludzmi jak tylko sie da. a jeszcze otwieraja filie w gdyni na 10lutego. odradzam ich. Napisał daniel, dzień 02/22/2008 o 15:02

Banda Złodzieja!!!!!! Napisał krystek, dzień 02/16/2008 o 12:19

Wszystko co tu ludzie piszą zdarza się.Ale takie przypadki są wszędzie nie tylko w OTTO!Ja pracuję w Holandii przez firmę OTTO już rok i na pracę ani na mieszkanie nie mogę narzekać.Mieszkam nad morzem do pracy dojeżdżam 10 min.Zarobki też są dobre,zarabiam ponad 1000 euro na rękę za 8 godzin pracy.Otto to dobrze zorganizowany system pracy no cóż wpadki zdarzają się wszędzie. Napisał Chris, dzień 02/15/2008 o 13:25

W 2007 pracowałem dwa miesiące z OTTO i mogę powiedzieć tylko, że miałem dużo szczęścia. Robotę miałem cały czas (Van Dijk - pakowanie książek), do tego nawet lekką i przyjemną, pomimo, że przez pierwsze tygodnie pracowaliśmy mniej niż 40h tygodniowo, to za właśnie tyle dostawaliśmy wypłątę, nie rozdzielono nas z dziewczyną i znajomymi, ale... Jak mówię, to tylko kwestia szczęścia, codzienny strach, czy się roboty nie straci, czy nie przeniosą Bóg wie gdzie (w końcu z domku wywalili i przewieźli na drugi koniec kraju), żadnych dokumentów, z nikim kontaktu, nikt nie wie o co chodzi. Okropność. Wiele osób w ogóle nie dostawało pieniędzy, a o salarisach można zapomnieć. Bałagan, jaki tam panuje po prostu w głowie się nie mieści. Sam nie wiem jakim cudem nie zostałem oszukany (za bardzo) i nie mam na co narzekać (no, może oprócz nerwów jakich się najadłem). Wszystko o czym piszecie, to prawda. Przekonałem się o tym na własne oczy, choć ja ze znajomymi mieliśmy 'farta', jako jedni z niewielu. OTTO - nigdy więcej. Napisał Tomek, dzień 02/15/2008 o 12:44

Heeej!! Mieszkam niedaleko lotniska w Weeze, gdzie jest Baza tego badziewiarstwa, czyli OTTO, co prawda nigdy z nimi nie mialem nic wspolnego, ale po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy wiem jedno, ze jest to syf i sam mialem kilka przykladów, po pierwsze BUSY ktore zapierdalaja non stop kiedy wracam z pracy, nawet i o 2 w nocy, wiec domyslam sie ze cos jest nie tak, bylem kilka razy tam i pokazywalem znajomym te piekne kolchozy ktore znajduja sie na terenie lotniska w Weeze,Niederrhenin, Niemcy ;) (tak tylko dla scislosci), wydaje sie ze nawet ludzie maja tam dobrze, ale nie chcialbym sie tam znalezc, moze ktos tam mieszka i chcialby kiedys wyskoczys z jakims lokalnym towarzystwem na browaara ? (tylko kobiety ;)) Napisał Sebastian, dzień 02/10/2008 o 00:18

A co zrobić jeśli po 2 tygodniach wróciłem z Holandii bo w biurze powiedzieli mi,że bede zarabiał więcej a na miejscu dowiedziałem się ,że jeśli nie mam 23 lat to nie zarobie takiej stawki jaką mi obiecano A teraz po powrocie grożą mi karą 500 eu za to ,że nie napisałem jakiegoś wniosku mimo,że pytałem o to menagera a on powiedział,że to nie konieczne i że w ciagu miesiaca można zrezygnować .Co mam zrobić.Czy te kary są legalne. Dodan jeszcze że dostałem tylko 70 eu ani centa więcej Prosze o pomoc!!! Napisał niezadowolony 86, dzień 01/31/2008 o 12:53

Chciala bym wam podac informacje o najgorszej mozliwej do wyboru firmie OTTO mysle ze nie wazne jest gdzie ona ma placowke bo to i tak ta sama firma. Postanowilam z niej wyjechac mimo zlych opini przecztanych na roznych forach internetowych poniewaz zaskoczylo mnie to ze ktos nazekal na ta forme a i tak jechal tam 2 lub 3 raz tego nie rozumialam. Gdy trafilam na miejsce gdzie mialam mieszkac bylam zadowolona trafil mi sie najlepszy budynek ale z praca bylo juz gozej. Codziennie miedzy godzina 20 a 21 trzeba bylo isc na tzw. wiate u nas inaczej przystanek autobusowy i parzyc czy jestem na liscie zwiazanej z praca i gdzie ide do tej pracy. Jesli sie dowiedzialas ze szlas to mozna bylo sie cieszyc ale nie na dlugo poniewaz nastepnego dnia znow sie szlo na przystanek i znow sie patrzylo na liste czy sie idzie do pracy i tak codziennie. Po tygodniu dowiedzalam sie ze ide na popoludnie z dojazdem bylam w domu na godzine 1 w nocy gdy poszlam na przystanek dowiedzalam sie ze mam isc do pracy na rano tak wiec mialam jakies 3 godziny snu. Po 3 tygodniach postanowilam zrezygnowac z umowy. Napisał Ania, dzień 01/25/2008 o 10:34

Witam:) Moj komentarz jest jeden. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Pracowałam w firmie Otto wiele razy i szczerze powiem nigdy sie nie zawiodłam, oczywiście zdarzało sie, że kilka razy byłam bez pracy ale w koncu jestesmy pracownikami tymczasowymi i taka rzecz moze sie zdarzyc. Podczas mojego pobytu zauważyłam ,że najwiecej do powiedzenia mialy te osoby , którym tak naprawde nie chcialo sie pracować. Coz bez pracy nie ma kołaczy. A co do warunków mieszkaniowych uwierzcie sa gorsze.Ja akurat mieszkalam prawie w kazdym osrodku, najdlużej na tych tzw.koszarach larbruch. Mnie to akurat odpowiadało:pojedynczy pokoj przynajmiej nie trzeba słuchac czyjegoś chrapania:) pozdrawiam i zachecam do zaryzykowania i wyjazdu. Napisał aneta, dzień 01/23/2008 o 20:21

W tym biurze to sami oszusci! Napisał Goly, dzień 01/21/2008 o 12:40

czy ktos jechal do holandii z firma otto mieszczacej sie w białymstoku ? a jak tak to jakie mial wspomnienia ? Napisał pawel, dzień 08/19/2007 o 20:50

Komentarze (264)
  • pio  - tragedia

    http://www.otto.friko.pl/ polecam zapoznać się ze stronką

  • JOLA

    LUDZIE!!!!AGENCJA OTTO TO OSZUŚCI!!!PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH KTÓRZY WYBIERAJA SIE Z TEJ AGENCJI DO PRACY DO HOLANDII NIE JEDZCIE TAM!!!TO KŁAMCY. 2 MIESIĄCE TEMU AGENCJA TA Z SIEDZIBĄ W GDYNI SKIEROWAŁA MNIE DO PRACY DO HOLANDII,MIAŁAM PRACOWAC W REEBOOK ZA 8.24EURO BRUTTO.OSZUSTKA KTÓRA MNIE DO TEJ PRACY SKIEROWAŁA NAJPIERW WYDZWANIAŁA DO MNIE PRAWIE CODZIENNIE W POLSCE ,POTEM WOGÓLE NIE OBCHODZIŁO JĄ TO CO SIE ZE MNA TAM W HOLANDII DZIEJE.ŚMIAŁA SI|Ę BEZCZELNIE PRZEZ TELEFON .CHCIAŁAM PODKREŚLIĆ FAKT ŻE JA WOGÓLE W TYM REEBOOK NIE PRACOWAŁAM .PRZEZ 1-WSZY TYDZIEN PRACOWAŁAM W MODUS LINK ZA 7.71 BRUTTO A PRZEZ PONAD MIESIĄC PRACOWAŁAM W ZAKŁADZIE MIĘSNYM!!! TO BYŁY PRZYMUSOWE ROBOTY!!!PRZEŻYŁAM KOSZMAR!!!( INTER CHICKEN)POTEM PRZEZ NASTĘPNY MIESIĄC PRACOWAŁAM PRAWIE KAŻDY DZIEŃ GDZIE INDZIEJ. OCZYWIŚCIE ZA NAJNIŻSZAAA STAWKĘ 7.71 A PO PODWYŻCE 7.84.PRZEBYWAŁAM W TRZECH RÓŻNYCH OŚRODKACH:UDDEL(MIESZKAŁAM W "CELI" NIKOMU NIE ŻYCZĘ MIESZKAĆ W TAKICH WARUNKACH PONOC WIEZNIOWIE MAJĄ LEPIEJ) POTEM W LUTEREN(TAM WARUNKI BYŁY NAWET OKEY } I NA KOŃCU W LAABRUSCH(MOŻNA BYŁO WYTRZYMAC).JEDYNĄ ZALETĄ TAM BYŁO TO ŻE POZNALAM WSPANIAŁYCH LUDZI.POZDRAWIAM KRYSTYNĘ,ELKĘ,GOŚKĘ,SANDRĘ.B BEDĄC TAM W HOLANDII UPOMINAŁAM SIĘ O MOJĄ KARĘ ZDROWOTNĄ,ALE ZADNEGO MĘNADZERA I NIKOGO TO NIE OBCHODZIŁO.KIEDY W KOŃCU ZJECHAŁAM DO POLSKI I UPOMNIAŁAM SIĘ PONOWNIE O NIĄ W BIURZE OTTO W GDYNI TO POWIEDZIANO MI ZE MI SIE NIE NALEŻY BO JUŻ NIE JESTEM PRACOWNIKIEM OTTO TO SA KPINY!!!PISAŁAM TEŻ FRAGE BOKSA W TEJ SPRAWIE I CZEKAM ZA ODPOWIEDZIA.JESZCZE RAZ OSTRZEGAM I PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH NIE JEDZCIE TAM!!!!! TO KŁAMCY I OSZUŚCI.POZDRAWIAM

  • NORMALNA

    TO STRASZNE CO PRZEZYLAS!!!

  • JOLA  - OSZUKANA

    OTTO TO JEDNO WIELKIE OSZUSTWO

  • Anonimowy

    Nie warto jechać z tą firmą do pracy. Właśnie wróciłam z 10-tygodniowego kontraktu i zarobiłam na czysto 1000 złotych. Otto łamie warunki umowy na każdym kroku ale od Ciebie na pewno wyegzekwuje wszystkie. ośrodek Oss w którym mnie umieszczono to miejsce gdzie nabawisz się schizofrenii. Domki campingowe "z kartonu", jeden grzejnik w salonie. 4 pralki na cały ośrodek (600 osób) na żetony (dostajesz od opiekuna 1 na tydzień jak się upomnisz). Do cywilizacji 5km przez las. Dowóz do sklepu- jeśli się dogadasz z kierowcą ottobusa. 2-godzinny dojazd do pracy (jeśli jest) a w korkach 3.Tylko raz udało mi się wypracować 40 godzin w tygodniu. Jakieś bzdurne żółte kartki za przewinienia (np. z powodu widzimisię managera). Długo by można pisać.Jedynym sensownym rozwiązaniem jest załatwianie pracy na miejscu u holenderskiego pośrednika, w większości biur dogadasz się po polsku ale wyjazd na ponad pół roku.

  • DżiAjDżo  - litości!!!!

    :0 Ludzie, wy jeździcie na wczasy jarać zioło i chlać czy do pracy?! Jak chcecie mieszkać w luxusowym Marriocie, to proszę bardzo! Płaci się pewnie po 200? za noc, ale za to jaki luksus! Może za dodatkową opłatą da się prywatnym helikopterem dolecieć do pracy w 2 minuty! Czemu w Otto za 9? dziennie nie może być tak samo? Pracowałam przez Otto wiele razy, obsługa full profesjonal. Trzeba tylko uważnie i ze zrozumieniem słuchać co do ciebie mówią, bo jak się rejestrowałam to akurat jakaś laska podpisywała umowę i pracowniczka mówi do niej, że jedzie się albo własnym transportem albo z przewoźnikiem Sindbad, a ta pyta gdzie jest miejscowość Sindbad - co za baba??!! Mieszkałam rok temu na ośrodku Rijen z gościem, którego wywalili bo 5 razy na kontrolach alkomatem wyszło mu ponad 0,5 promila a ten miał pretensje, że to przecież tylko kilka piwek. Mam wrażenie, że największe pretensje mają Ci, którzy migają się od pracy i cfaniaczą - na osrodku swój swojego rozpozna, tworzą się imprezowe grupy. Ja tam jechałam pracować i zarabiać, było mnóstwo ludzi, którzy wybrali się do Holandii w tym samym celu co ja, dogadywaliśmy się i nie było problemów. Jak się chciało pracować to się pracowało, jak ktoś balował - siedział potem na besziktbarze i tyle! Ja tam jestem zadowolona, bo pieniądze przychodziły zawsze na czas, na paskach wypłat było wszystko wypisane, kwatera ok i z menedżerami też można się było dogadać.

  • BANAIA  - HAHA

    JA SAMA WYNAJMUJE POLAKA I U MNIE NIGDY TAKIE CYRKI SIE NIEDZIALY !!!

  • NORMALNA

    :kiss: POZADNI LUDZIE JAK SZUKACIE NORMALNYCH WARUNKOW DO MIESZKANIA TO MOJ NUMER GG PISZTA12661701 TO NIEJEST KENPING ANI ZADNE OBOZY!!!

  • rte

    Ty profesjonalny gościu jeszcze nikt ci nie pojechał ale ja ci pojade pierdolisz że w otto jest super to jak jest supre to jesteś SB lub też jesteś z kimś spokrewiony z SB JAK MIAŁEŚ JAK W MARJOCIE I WSZYSTKO BYŁO GIT POWIEDZ TYM LUDZIAM CO TAM BYLI I TERAZ PISZĄ NA OTTO JESTEŚ Z sb

  • slawek

    mam pytanie skoro ta firma jest taka zla dlaczego nadal istnieje??czy ci ludzie ktorzy tam byli niemogli podac tego otto do sadu???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

  • megi

    bo nadal jest mnóstwo naiwniaków w polsce którzy jadą z tej firmy.

  • lila

    ludzie ten pan ma rację otto nie jest takie złe, wiadomo żeby zarobić trzeba się narobić ale mój mąż pojechał od nich już drugi raz i nie nażeka, ciężko pracuje ale wie za co. pieniądze są zawsze na czas. i nigdy nikt go nie oszukał. oczywiście nie wiedział do jakiego miasta jedzie ale na to nastawili go jeszcze w polsce. pracuje przez cały swój pobyt w jednym zakładzie, jedynym minusem jest to że długo jedzie do pracy. ale w sumie ok. nie znajdziesz pracy która w 100% jest super. czasem wystarczy ze jest dobrze :)

  • OTTO maniac  - To nieprawda

    Drogi Sławku OTTO to bardzo porządna firma i uczciwa i bardzo wiarygodna i bardzo sprawiedliwa i lepszej nie ma na świecie. Jej misją jest niesienie pomocy dla potrzebujących pracy biednych polaczków. Robi to prawie bezinteresownie bo te grosze które zarabia na pośrednictwie ledwo starczją na pensje pracowników w biurach. Wszystkie negatywne komentarze to wymysły chorych psychicznie byłych pracowników którym sie robic nie chciało :dry:

  • pink  - nie masz racji

    nie masz racji ta firma to pieklo i zycze im zeby sami zostali tak oszukani a ty sam jestes chory

  • Anonimowy

    ty sie chyba nie slyszysz albo pracujesz w biurze otto. przejrzyj na oczy.pare % na 100 jest zadowolonych. fakty mówią same za siebie.

  • śledź

    A ja nadal pracuję i potwierdzam nieuczciwość OTTO.Oszustwa na kazdym kroku.Z bungalowy z piętrowymi łózkami potracają prawie 300Euro za 4 tyg.

  • michał

    Chciałem jechać do pracy przez tą agencję, ale nie pojadę. cieszę się, że znalazłem tą stronę. Niemożliwe, żeby ludzie dawali tyle negatywnych komentarzy bez powodu. Na pewno to co opisują jest prawdą, a ci którzy tu zachwalają firmę otto, jedni mieli farta, sami o tym piszą, a drudzy pewnie dla niej pracują i próbują zneutralizować te negatywne commenty.

  • paulinkakk

    czy ja wiem czy mieszkanie w laabruch (weeze) jest zle ? nie wydaje mi sie .w tym roku postanowilam pojechac z kolezanka za granice do pracy fakt faktem wybralysmy otto bo jest znana firma :) mialysmy na bilecie napisane venray co sie okazalo przyjechalysmy do lasu troche mina nam zrzedla ale ok . poszlusmy zobaczyc listy co i jak i okazalo sie ze jestesmy na innych domkach poszlysmy do menadzera i wsztsykto zalatwilysmy zostalysmy na starym laabruch . duzo ludzi mieszkajacych tam odradzalo nam zostanie tutaj ze sie nie zarobi ze pracy nie ma itp. bylo to zamierzone tym ze jak my wyjedziemy to oni maja prace . zostalysmy mialysmy kontrak na 2.5 miesiaca. pracowalysmy caly czas tylko weekendy mialysmy wolne :) do pracy dojezdzalismy 1,5-2 godz to fakt zalezy jakie firmy sa i takie gdzie jedzie sie 30 min. nam to nie przeszkadzalo spalysmy jeszcze w utobusie .praca byla w porzadku duzo nowych osob roznej narodowosci zawsze cos nowego . i tak po pracy nie bylo co robic w domkach to nie przeszkadzalo nam te dlugie powroty . w soboty jezdzilo sie do sklepu gdziesz 10-15 min jak ktos chcial to mogl sobie zwiedzac holandie wystarczylo pojsc na lotnisko i wsiasc w autobus i pojechac nikt na sile nie trzymal na sile . w sobote wieczorem otwierali otto pub bylo dosyc fajnie . jezeli chodzi o zarobki mialam najnizsza stawke wyplacali regularnie wiadomo chcialo by sie wiecej za pokoje placilo sie 68 euro fakt faktem troche drogo . podsumowujac caly pobyt niesamowite wrazenie swietni ludzie w domku fajni menadzerowie praca lekka i zarobki dobre ile chcialam tyle zarobilam i mysle ze za rok znow pojade :) i te wszystkie komentarze negatywne to bzdura pozdrawiam

  • aga  - re:
    paulinkakk napisał:
    czy ja wiem czy mieszkanie w laabruch (weeze) jest zle ? nie wydaje mi sie .w tym roku postanowilam pojechac z kolezanka za granice do pracy fakt faktem wybralysmy otto bo jest znana firma :) mialysmy na bilecie napisane venray co sie okazalo przyjechalysmy do lasu troche mina nam zrzedla ale ok . poszlusmy zobaczyc listy co i jak i okazalo sie ze jestesmy na innych domkach poszlysmy do menadzera i wsztsykto zalatwilysmy zostalysmy na starym laabruch . duzo ludzi mieszkajacych tam odradzalo nam zostanie tutaj ze sie nie zarobi ze pracy nie ma itp. bylo to zamierzone tym ze jak my wyjedziemy to oni maja prace . zostalysmy mialysmy kontrak na 2.5 miesiaca. pracowalysmy caly czas tylko weekendy mialysmy wolne :) do pracy dojezdzalismy 1,5-2 godz to fakt zalezy jakie firmy sa i takie gdzie jedzie sie 30 min. nam to nie przeszkadzalo spalysmy jeszcze w utobusie .praca byla w porzadku duzo nowych osob roznej narodowosci zawsze cos nowego . i tak po pracy nie bylo co robic w domkach to nie przeszkadzalo nam te dlugie powroty . w soboty jezdzilo sie do sklepu gdziesz 10-15 min jak ktos chcial to mogl sobie zwiedzac holandie wystarczylo pojsc na lotnisko i wsiasc w autobus i pojechac nikt na sile nie trzymal na sile . w sobote wieczorem otwierali otto pub bylo dosyc fajnie . jezeli chodzi o zarobki mialam najnizsza stawke wyplacali regularnie wiadomo chcialo by sie wiecej za pokoje placilo sie 68 euro fakt faktem troche drogo . podsumowujac caly pobyt niesamowite wrazenie swietni ludzie w domku fajni menadzerowie praca lekka i zarobki dobre ile chcialam tyle zarobilam i mysle ze za rok znow pojade :) i te wszystkie komentarze negatywne to bzdura pozdrawiam

    no czy ty wiesz czy tak zle ? smierdząca stara 20 letnia wykladzina filcowa w srodku ,wyziewy z wiecznie zaspermionej wspólnej łązienki.menadzer ktury Cie poslucha jesli sie mu dos bedziesz narzucać ..no czy ja wiem czy tak swietnie..i te systemy lojalnosciowe .wez wypierz komus banie niech podpisze kontrakt na pół roku odrazu w tym obozie pracy ..to ty dostaniesz 35 smielys ekstra( punkty lojalnosciowe wyminialne na euro ) jednym slowem bosko .to dobre miejsce dla degeneratów,narkomanów ,i dziwek itp byłam i dziekuje wiecej ,niechę

  • x

    koleżance sie widocznie podobaja takie warunki ,stechnięte wykladziny w srodku,pozostałosci po lokatorze w formie róznych smieci poupychanych po kątach .wspólne zagrzybione łazienki.
    bandakryminalistów,ćpiunów,i lasek które zrobią wszystko żeby zajarać .sa też pożadni ukłądowcy którzy sprzedadzą Cię za 35 smileyów(punkty 1 s=1 euro)by wciagnać cię na dłuzszy kontrakt.bądz też upokorza Cię żeby sobie zaslużyć u menadzera.tak jest to otto i nietylko na labruchu ale i też tam jest jak aushwitz i sa tam tak zwane kapo czyli konfidenci którzy CIe bedą sypać tylko dla tego bo naprzyklad bo sami sa cos nie tak ,wyscig szczurów i nic wiecej

  • on

    sentencja dobra tylko gramatycznie nie tak. :woohoo: po zatym zgadzam sie żę ten osrodek jak inne należace do tej firmy to getta,okolica larbruuche jest typowo wiejska i trzeba naprawde duzo palić by nieczuć pobliskiej żeżnii owszem stęchlizna pokoju(niewiem jak jest na nowym larbruche ale z okien widać ze nowe larbruch jest naprawde nowe .ale co z tego jak w okolicach nowego larbruche dopiero smierdzi....pozatym na starym labruuche te wspulne lazienki z zatkanym kanalem nienapisze czym.... Co do menadzerki trzeba pare dni sterczeć i prosić się by co kolwiek zalatwić np wizytę lekarza całe 10 dni ,wylecieć za to jest bardzo łątwo bo wkolo pełno jest niespoełnionych typów typiarek,patałachuw którzy CIe sprzedadza dla zabawy bądz też by sie podlizać manadzerowi i wkoncu coś załatwić ewentualnie sprzedadza cie bo mają focha albo ochote zapalić jointa albo wykorzystać cie seksualnie a ty stawiasz opór.bądz też niepodoba im sie twój wyglad...pełno jest tam blachar żyjacych oparami mydła ,kryminałów najarancyh jointami,głupich lasek które zrobią loda za pare buchów trawki i małolatów omamionych propagandą legalnej i nieuzależniającej podobno marichuany lekarstwa na wszytko :?(

  • v135pr  - Naiwniacy

    Przeczytałem z uwagą wszystkie komentaże na temat firmy OTTO.Ja tez kiedyś miałem oferte pracy w tej firmie-jestem inż.mechanikiem znam kilka języków(nie biegle,ale potrafie sie porozumiec w większosci krajów Europy).Nie składałem co prawda aplikacji bezposrednio do OTTO-chyba znalezli mnie sami w bazie danych o inżynierach.Przedstawili mi oferte i.....przeszedłem rekrutacje.Trzeba byc naprawde naiwniakiem ,żeby po takim zawiłym procesie dac sie naciągnąć na wyjazd.Po pierwsze stawka bardzo niska-mimo dosc wygórowanych wymagań,po drugie jezeli wyjeżdzasz z Polski to umowe podpisujesz tu na miejscu,po trzecie jesli nie wolno pojechac ci własnym pojazdem -to kolejny sygnał,że cos nie tak,po czwarte OTTo nie potrafiło podac mi profilu przedsiębiorstwa do którego miałem pojechac ( i tu już wiadomo,że to zwykły handel tanią siłą roboczą).Dlatego też sądze,że jeszcze długo OTTo będzie działać na rynku,bo większość zwerbowanych ludzi nie potrafi chyba czytać,albo jestczęściowo...... niechce nikogo obrażac.

  • xxx

    BANDA OSZUSTÓW OMIJAJCIE Z DALEKA TA AGENCJE :!: :!: :!:

  • kierowca  - otto to banda zlodzieji

    po 6 miesacach otto mi wisi okolo 600 godz! papiery juz leza u adwokata kassa bedzie :lol:

  • Anonimowy

    jak sie panu uda od nich cos wyegzekfowac to chetnie wezme namary na tego odwokata

  • ANONIMOWY  - re: otto to banda zlodzieji

    JA TEZ SIE DOLANCZAM ZEBY IM DOKOPAC DAJ MI NAMIAR

  • Anonimowy

    i liczysz ze te skurwysyny ci zaplaca pedaly jebane MOJE MOTTO JEBNIJ OTTO KONZETRATION LAGER OTTO VENRAY

  • Anonimowy

    co to da ja byłem chory 10 dni 4 razy prosilem sie menadzera az wkoncu zaczorlm sie dusic u niego w biurze ( heniek z laarbruche) wkoncu 4 dni puzniej dali mine do lekarza dostalem antybiotyki i zrobili mi testy krwi a na drugi dzien wylaowalem na beshickbarze na 3 juz mnie dali na grafik powiedzialem ze niepujde to chorego zawiezli mine do leiden( mimo iz wisi na wiacie jak byk że chorymniewolno opuszczac kwaterw czsie trwania choroby ) i dali mne do pracy na chlodnie z gorazka ostrymi dusznosciami katarem i zlewnymi potami mordowalem sie 3 dni chodzac w kratkę .na miejscu oczywiscie terafilem do elity z pod celi efektem czego stres dobil gwózdz do trumny wywiezli mine spowrotem na laabruche tam siedzialem na beshisku pomimimo zlego stanu zdrowia..juz z polski dzwonilem pare razy do otto bo chcialem numer do dr kmaka dopiero po 4 razie dostalem holenderski numer do automatycznej sekretarki o3wiscie niedogadalem się ( dodam że lekarz pzejoł sie moim stanem zdrowia na tyle ze nawet w polsce chcial mine odwiedzic lecz..droga firma otto niedala mi tej szansy .dzwonilem grozilem i nic .. wspomne jeszcze tyle ze rozchorowalem sie bo 3 tygodnie niemielismy cieplej wody w domku na wijk ann zee a pan menadzer byl nad wyraz wyrozumialy i dopiero pooo 3 tygodniach cos ruszylo ale juz bylem przezebiony .obiecali nam zwrot za te warunki no i cos tam przyszlo ale bez paierów wiec niewiem czy to juz jest to czy nie..i powiem tyle ze wyjechalem z tamtąd lecz dalej czuje ten ottowski klimat 3li nieznasz dnia ani godziny .

  • Anonimowy

    otto syf raj dla alkoholików ,narkomanów,dziwek i kryminalistów, którym jest wszytko jedno co jak i gdzie . a firma żeruje na tym .wykorzystują ten fakt ,wlepią zułtą kartke ,poszczują innymi a ci ludzie którzy muwia ze otto jest oka no cuż otto oferuje rużne uklady np 35 euro za zwerbowanie 2 osoby wystarczy wjechac takiemu na ambicje ..uprzednio uzalezniajć go od draguw no i taki nieborak podpisze na nastepne 6 miechó kontrakt albo i dluzej omamiony smakiem trawki bądz innego gówna.rodzice pilnujce swoich pociech ..pojedzie taki pocpa wruci inny albo wogule niewruci..otto niby pilnuje tego wlepi ta zulta kartke za 35 euro no i 35 euro minej na jaranie.czeba dluzej zostać wtedy bedzei ok.i niema sie co ludzic ludzie tam jada cpać a ci to niejada tam cpac to też sa frajeży bo warunki naprawde są okropne ,menadzerka wybiurczo spoglada na ludzi .pierwszy 1 jes ok ale potem juz sie sprawa komplkuje..

  • Krzysiek

    Ty to jesteś koleś jakimś niedorozwojem albo jebnięty ? :)

  • anonim  - uczciwa agencja

    hej ludziska.jak chcecie przez normalna agencje pracowac do kedzierzyna jedzcie. HaPe jest tez posrednictwem pracy w holandii i przedewszystkim nie sciemiaja sa uczciwi a ludzi traktuja z szacunkiem
    POWODZONKA

  • MacGywer  - Jebac lufy

    to otto to takie samo gowno jak VDB tez tylko wykozystac kasy i wakacyjne tez nie wyplacaja za wszystko siepe chca odciagnac jednym slowem ich ojcy dziwki i matki tirowki

  • nati  - re: Jebac lufy
    MacGywer napisał:
    to otto to takie samo gowno jak VDB tez tylko wykozystac kasy i wakacyjne tez nie wyplacaja za wszystko siepe chca odciagnac jednym slowem ich ojcy dziwki i matki tirowki


    czy mogłabym otrzymać informację na temat firmy VDB w Renswoude i Lunteren

  • bez nicku

    :evil: ludzie zastanówcie sie przed wyjazdem do holandji przez firme OTOT to jedna wielka mafia i ZŁODZIEJE BANDA na czele z MENADZEREM Mariuszem Gordzielikiem Kaśką z Fetimu Menagerem ROMĄ korzenie ich pochodzą z SB.zastanówcie sie :!: :!: :!: :!:

  • do bez niku  - SB

    Witam nurtuje mnie ten sam problem SB w agencji otto najprawdopodobniej sa zatrudniani byli fukcjonarjusze SB ośrodków jest dużo niektórzy są starsi mają koło 60-ki mają też pokrewieństwo czyli młodsi przeważnie to menadzerowie parków lub sami menadzerowie mogą też stacjonować w venraj w głównej siedzibie widzie że te praktyki z lat 70-80 są dalej stosowane niszczenie ludzi i to młodych którzy tylko a opowiada rodziców słyszeli o SB pozdrawiam

  • Anonimowy

    ja się wybieram do pracy przez tą firmę czy ktoś jedzie napiszcie

  • Anonimowy

    Podpisalem umowe z firma otto w Bialymstoku. Wszsystko przebieglo zgodnie z planami podobno nadaje sie i moja dziewczyna tez. Mielismy mieszkac w Holandii na osrodku wypoczynkowym w jakis domkach. Pokazala nam ladne zdjecia pokoi, ktorych w zyciu pozniej nie widzialem.Mysle sobie. Spoko jedziemy. Sindbadem. na miejscu okazalo sie ze przesiadamy sie w busiki na ktore czekalismy 40min na mrozie. Podczas jazdy patrze a tu znak graniczny Niemcy. Mysle sobie o qrde jakis przekret. Gdzie my jedziemy?? Nagle lotnisko weeze. I uwiezcie mi ze myslalem ze w samolot nas wsadza i polecimy jako towar. Ale nagle pan kierowca skreca w lewo. Jedziemy sobie czym? lasem sobie jedziemy patrze a to jakies baraki opuszczone zagrzybiale juz z zewnatrz a co dopiero w srodku:) jakis park menager sie wylania i kieruje nas do celi. 1,5mx3m i tam ma spac para zakochanych ludzi? na lozku pietrowym? Do pracy bylo na 2 dzien trzeba bylo pojsc sie dowiedziec na wiate heh jak na przystanku ludzie wszyscy czekaja nie na autobus tylko na wiesci. Do ktorej firmy jutro jade. Myslalem ze to raz na tydzien sie pa3... okazalo sie ze codziennie. Skierowali mnie na kurs reachtrucker. Na wejsciu w venray powital nas Marcel. Strasznie smieszny koles ale czasami sie zachowuje jak hitlerowiec i tak wyglada. To on mial prowadzic kurs. Zdalem go z 11 osob 7 nie zdalo. I co poszli jako towar na bok. Po kursie skierowali mnie do firmz flextronics. Maja duza hale idosyc rowna. Dobrze sie jezdzilo. Za dobrze bo po 4 miesiacach pracy tam dzien w dzien czasami soboty.Niedziele wolne. Zauwazyli ze jestem jednym z najlepszych kierowcow jakich maja. Zaczeli to doceniac i jak nikt z otto w tej firmie nie mial roboty to tylko ja mialem. Bylo ok gdby nie fakt ze supervisor okazal sie wielkim hamem. To co sie dzialo na osrodku wypoczynkowym:) to opowiem wam tak. Po jednej sobocie przyszedl do mnie koles ktorego nie znalem i zapytal czy go nie zawioze na dworzec bo wczoraj w barze byla bojka i dostal pod 2 oka i jego dziewczyna tez:) mysle spoko zawioze cie podjezdzam pod jego domek a tam ochrona otto wyrzuca rzeczy jego na zewnatrz jak ajkies szmaty. koles nie mial nic kasy przy sobie jego dziewczyna miala 30e. Przebywali 1 tydzien w otto nic nie zarobili. Nie mam pojecia jak dojechali do Polski. Pamietam jak ochroniarz mi raz mowil ze i na autostradzie zdarzalo sie wysadzac ludzi podczas wywozu ich na dworzec:) raz u mnie w baraku to koles z nozem wyskoczyl do mnie to ochrona zrobila swoje. Mielismy taki pokoj na pietrze ze gdy ktos tam zamieszkal to zawsze sie z nim cos dzialo albo sie pochlastal albo go wyjebali z firmy:) jesli chodzi o kase to wyplacali wszystko:) a inni mieli po 300e na minusie bo pracowali 2dni w dyg max ta firma to tragedia.Nie polecam!!!

  • Anonimowy

    uwaga firma WIJCO odtraca 33.6% podatku od Twoich zarobkow brutto. To jest duzo.

  • tre  - praca w otto

    WITAM WZYSTKICH I TYCH KTORZY TWIERZĄ ZE FIRMA OTTO TO BAHAMY OSTRO I NA TEMAT TO JEST MAFIIA ALBO LEPIEJ CZERWONI KMEZY Z VENNRAJ BANDA ZŁODZEJI OSZUSTÓW I RÓŻNYCH MAŚCI NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ O KASIE,ZAKWATEROWANIU PRZEWOZIE LUDZI O SAMEJ PRACY BO NIE MA SENSU WIEDZĄ CI CO BYLI I PRZEŻYLI PROCES SĄDOWY JUŻ SIĘ ZBLIŻA WIELKI I TO W HOLANDII BO TYLKO TAK MOZNA Z NIMI WYGRAĆ

  • Anonimowy  - HaPe

    a co myslicie o Agencji pracy HaPe z Kedzierzyna?duzo ludzi jest z nich zadowolonych :P

  • POLDAV

    Zgadza się firma Otto nie dba o swoich pracowników, jak to pięknie mają uiszczone na bilbordach reklamowych. Przezyłem tu 2 lata i nigdy więcej za zadne pieniądze

  • Krzysiek

    Tak źle, a siedziałeś 2 lata ? popatrz no, nie jestem za firmą otto ani inną tego typu ale ludzie, po co wy sie tam pchacie,siedzicie a potem lamentujecie jak psychopaci ?

  • śledź

    To,że ktoś wytrzymuję dłużej w OTTO to najczęściej efekt przyzwyczajenia się do burdelu.Ale nam ci ,którzy wytrzymują dłuzej również narzekają,godząc się na wszystko kosztem poniżania .

  • sdfg

    zlodzieje

  • Anonimowy

    :lol: ja pracuje tam 2 lata i jest dobrze .
    a wszyscy co tak gadaja na otto to do pracy by sie wzieli cioty

  • Anonimowy

    :s Dopiero co wrocilem z Holandi Pracowalem najpierw w Venray a potem przeniesli mnie do Lunteren na tej podstawie ze bede tam mial wiecej pracy.... A co wyszlo mialem caly miesiac wolne bo nie mieli dla mnie pracy warunki ( wezze ) kaloryfery nie grzaly w pokoju bylo 7 stopni smierdzialo tam grzybem a co drogi pokoj byl nim zalegniety. Oszukiwali z godzinami nie wyplacali tygodniowek jak powinni. Poprostu moge tylko powiedziec ze dostalem nauczke nastepnym razem jak bede wyjezdzal do innego kraju to sie dobrze zastanowie bo po takim incydencie to czlowiek naprawde nie ufa. :s :s :s

  • Anonimowy

    jak sie dupy daje to przewaznie sa efekty ale jest sie cwelem nie zaprzeczysz prawda smieciu

  • anonimowy  - CHYBA DUPE IM LIZESZ CIOTO ZE 2 LATA PRACUJESZ

    FAKTYCZNIE ZE OTTO TO KłAMCY I OSZUSCI DOROBILI SIE NASZYM KOSZTEM

  • wściekła  - Otto to cholerni oszuści

    Nie będę się rozpisywała za długo bo nie ma sensu, każdy, kto pracował w Otto wie jak to wszystko wygląda. To prawda, że Otto to oszuści i złodzieje, a ci pracownicy w biurach i parkmenadżerzy to pospolite mendy, tam nikt nie jest za nic odpowiedzialny, założyli sobie obóz pracy (bo czym innym jest Otto?) i myślą, że im wszystko wolno. Szczerze nie polecam tej firmy, omijajcie ją szerokim łukiem

  • spawacz pe

    Otto to banda kłamców. Ja akurat mam dobrze, ale tylko z tego powodu, że trafiłem na przyjazną firmę, która w razie problemów zawsze wykłóca się z Otto w mojej sprawie. Moja żona natomiast jest przerzucona z firmy na firmę i ma liczne beschikbaary, traktowana jest (jak prawie wszyscy zresztą) jak numerek obozowy. Ja sam wiele razy już walczyłem o pieniądze, które mi się należały a Otto nie miało ochoty ich wypłacić. Część z tych pieniędzy wypłacili, ale sowicie się zemścili na żonie bo na mnie już nie mogli. Tu jest tak, że jak tylko się odeziwesz to zaraz masz za swoje. Parkmenadzeży jak tylko zauważą, że masz trochę lepiej to od razu wyjdą ze skóry żeby ci obrzydzić życie i cię zgnoić. W Otto to jedna wielka walka o godne przeżycie. Tu nikt ci nie pomoże, a wręcz przeciwnie. Jeżeli ktoś pomimo licznych ostrzezeń ze strony rodaków zatrudnia się w tej firmie niech potem nie narzeka. Na serio nie warto pracować przez tą agencję.

  • reklama  - reklama

    Narzekasz na nudne życie? Otto gwarantuje ekstremalne przeżycia na codzień za sprawą swojego centrum wkurzania ludzi!!! Na ośrodkach codziennie spotkasz pijanych ludzi, którzy tylko szukają zaczepki, a co gorsza Otto nic z tym nie robi. Na nudę tu nie można narzekać bo wiecznie ktoś zadba żebyś nie miał komfortu psychicznego. Jeżeli to nie będzie osoba z biura, to będzie to parkmenadżer lub ktoś inny. Zawsze się ktoś znajdzie. Nie polecam pracy z tą firmą

  • kotlet  - .

    po części macie racje co do otto . Ale tylko po części . Ja pracuje w otto 4-lata jestem zatrudniony jako kierowca zawodowy . Jak kolega pisał ze na busa czeka się 3 godziny to jestt absurd. ja uważam jeżeli ktoś chce pracować to powinien podjąć prace w otto i pracować dobrze a wzamian bedzie dobrze traktowany ogólnie mowiac kazde pośrednictwa pracy zatrudniają pracownikow kazdą ilosc po to by eliminować ćpunów,pijaków i zrytych beretów krótko mówiac . ja jako kierowca chwale firme otto za dobry tabor ,kierowcy sa różni ,ale nikt na mnie dwie godziny nie czekał i czekać nie będzie.

  • -dwie godziny

    to wcale nie do końca zależy od Ciebie o której będziesz po ludzi tylko od menadżera (kiedy do Ciebie zadzwoni żebys pojechał). Sama znam to. Pracowałyśmy z dziewczynami i zadzwoniłyśmy do menadżera, że skończyłyśmy pracę a on zapomniał zadzwonić do kierowcy, dopiero jak zadzwoniłyśmy drugi raz to przysłał busa a minęło sppokojnie z dwie godziny

  • kotlet

    według mnie to bardzożle sie znasz na transporcie poniewaz jak ja zawoze ludzi to mam godzine wyznaczo czyli zwóz i odbiór a jezeli ( pracujecie dłuzej niz na plannach to nie ma takich mozliwosci aby odebrać na czas bo jestem gdzieś indziej w tym momencie a otto oszczędza na kieropwcach zawodiowych przez to jestem tylko sam na osrodku nnnnyrrr mała !

  • Francuz  - re:

    Oj Kotlet
    Dobrze wiesz że bywały takie przypadki ale to nie my zawalaliśmy. nie dzwoniono do Ciebie żebyś z ludźmi pojechał pod inną firmę bo zapomnieli ...............

  • śledź

    Własnie tacy jak Ty -kierowcy to najwieksze szuje i szmalcownicy trzymajacy palec w dupie wszyskim,a zwłaszcza parkmenegerom.

  • genk  - KOTLET CAŁODOBOWY.

    Jeżeli pracujesz juz 4 lata to nieźle ich zdazyłeś wykręcić na lewych rachunkach za paliwo-taki to pożyje.Za to jak pies na posyłki cała dobę -a to im też odpowiada.

  • zatroskany  - czy ktoś zna agencję

    gdzie są lepsze warunki od tych przedstawionych

  • genk

    AGENCJA TOWARZYSKA

  • zatroskany  - czy ktoś

    zna lepszę agencję pracy od otto

  • adik  - zadowolony

    czytam te komentarze i widze ze zdania sa rózne , ja w polsce skonczyłem studia resocjalizacje i postanowiłem zaczą przygode z OTTO i ona juz trwa ok 1,5 roku praca mam na pieniadze nie narzekam sa zawsze regularnie, byłem w tych magicznych miejscach jak VENRAY, czy LA BRUSZ, HOGVLIEET MI JEST ZNANY A I JEST JESZCZE TAKA MAGICZNA KRAINA o nazwie
    Oss, tu dopiero jest ciekawie( w noc andrzejkowa stało sie tu nieszczeście, ale to jest nie istotne) co chce napisac ja wychodze z założenia że chce w otto zarobic pare euro i to jak narazie mi sie udaje ,warunki jakie sa ale to minimum spełniaja(na saksach w niemczech ludzie w szopach spia) także ludzie

  • frania  - były, będą układy, układziki

    !!pracowałam w OTTO/ i nigdy już tam nie powróce bo jeśli nie jesteś dziobakiem nie dasz dupy to jesteś przegrany

  • swir z slaska  - OSZUSTY

    pojechałem we wrzesniu na kontrakt 6miesieczny ale sie okazało ze długo tam nieposiedziałem po 1mieszkałem w jakis barakach niebyło swiatła ogrzewania prosilismy sie chyba z tydzien zeby cos z tym zrobili nigdy niemiał czasu zajrzec woleli sobie imprezki robic siedzielismy przy swieczkach tak romantycznie było z kapiela tak samo nic dosłownie nic niedziałało był jeden garnek i jakas zasyfiona lodówka ;/na wyjazdzie z OTTO mozna nie zaraobic a wpaść w długi nic tylko spalic ta firme w pracy tez niebyło zadobrze na umowie 40 godz tygodniowo puzniej okazuje sie ze byłem 2dni w pracy na dwa tygodnie reszta bezłatne i za domek trzeba płacic nic tylko walacje:D ale ile mozna wytrzymałem 3tyg spakowałem sie z znajomym wsiedlismy w auto i do domu bo na taka firme jak OTTO sikam brak słów oczywiście NIE POLECAM lepiej siedziec i pracowac za 1000 w polce a wogule ciekawe kto płacił za mieszkanie 120euro tygodniowo hahaha to była najwieksza przesada za taki domek na melinie niejednej wolał bym mieszkac niz w tej budzie ;/;/;/ FUCK

  • ~śmiech na sali

    wszystkie złe opinie na temat Otto są racją, mnie np.wkurzało jak menadzer dzwonił mi o 4.45 rano i mówił, że za 15 minut mam wyjazd do pracy (podejrzewam, że tak jest tylko w wojsku), jak sie odmówiło to od razu kara 35 euro, jest to normalne?? a żeby ta praca była jeszcze normalna to można zrozumieć, ale zdarzało się że każdego dnia wysyłano mnie gdzie indziej na czas nieokreślony. Kiedy indziej nie było dla mnie pracy przez cały tydzień, ale i tak kazali siedzieć w domu no bo a nóż menadżer zadzwoni, że mam jechać w zastępstwo, nie polecam pracy za pośrednictwem Otto

  • sebastian i natalia  - oszukani przez OTTO

    Wyjechaliśmy z Otto we wrześniu 2008 roku, początkowo dostaliśmy się do fajnej i dobrze płatnej pracy w Deventer. Jednak nasze warunki mieszkaniowe zostawiły wiele do życzenia, zostaliśmy przydzieleni do ośrodka w Uddel gdzie panuje tylko pijaństwo, narkomania i kurestwo, a ludzie zazdroszczą ci dobrej pracy i cię gnębią. Park menagerowie ( wiochmeny z płógiem w rękach) mają pomagać a jeszcze bardziej szkodzą, wybierają sobie swoich faworytów zapewniając im dobre warunki, a resztęmają w dupie. Nawet gdy pobili kolegę park menager odmówił pomocy tłumacząc się tym, że ma dzień wolny. Menagerki na danej firmie są tylko po to aby utrudniać ci życie, przyjeżdzają kiedy chcą, nie wiedzą na temat pracowników i ich pracy na danej firmie nic, popierają alkoholików a nie przykładnych pracowników( pani menager Marta Kaniewska). Teraz po trzymiesięcznej pracy wykłócamy się z nimi ponieważ ktoś mimo naszej woli wpisał na naszych wnioskach urlopowych skrócenie kontraktu nie wypłacając nam żadnych pieniędzy, które nam się należa. Tak OTTO pozbywa się niewygodnych dla nich ludzi, którzy mieli odwagę postawić się menagerom i walczyć o normalne traktowanie i warunki do życia w Holandii. UWAŻJCIE NA OTTO TO NIE FIRMA TYLKO ZŁODZIEJE!!!!!!!!1

  • optymista  - re:
    Anonimowy napisał:
    Podpisalem umowe z firma otto w Bialymstoku. Wszsystko przebieglo zgodnie z planami podobno nadaje sie i moja dziewczyna tez. Mielismy mieszkac w Holandii na osrodku wypoczynkowym w jakis domkach. Pokazala nam ladne zdjecia pokoi, ktorych w zyciu pozniej nie widzialem.Mysle sobie. Spoko jedziemy. Sindbadem. na miejscu okazalo sie ze przesiadamy sie w busiki na ktore czekalismy 40min na mrozie. Podczas jazdy patrze a tu znak graniczny Niemcy. Mysle sobie o qrde jakis przekret. Gdzie my jedziemy?? Nagle lotnisko weeze. I uwiezcie mi ze myslalem ze w samolot nas wsadza i polecimy jako towar. Ale nagle pan kierowca skreca w lewo. Jedziemy sobie czym? lasem sobie jedziemy patrze a to jakies baraki opuszczone zagrzybiale juz z zewnatrz a co dopiero w srodku:) jakis park menager sie wylania i kieruje nas do celi. 1,5mx3m i tam ma spac para zakochanych ludzi? na lozku pietrowym? Do pracy bylo na 2 dzien trzeba bylo pojsc sie dowiedziec na wiate heh jak na przystanku ludzie wszyscy czekaja nie na autobus tylko na wiesci. Do ktorej firmy jutro jade. Myslalem ze to raz na tydzien sie pa3... okazalo sie ze codziennie. Skierowali mnie na kurs reachtrucker. Na wejsciu w venray powital nas Marcel. Strasznie smieszny koles ale czasami sie zachowuje jak hitlerowiec i tak wyglada. To on mial prowadzic kurs. Zdalem go z 11 osob 7 nie zdalo. I co poszli jako towar na bok. Po kursie skierowali mnie do firmz flextronics. Maja duza hale idosyc rowna. Dobrze sie jezdzilo. Za dobrze bo po 4 miesiacach pracy tam dzien w dzien czasami soboty.Niedziele wolne. Zauwazyli ze jestem jednym z najlepszych kierowcow jakich maja. Zaczeli to doceniac i jak nikt z otto w tej firmie nie mial roboty to tylko ja mialem. Bylo ok gdby nie fakt ze supervisor okazal sie wielkim hamem. To co sie dzialo na osrodku wypoczynkowym:) to opowiem wam tak. Po jednej sobocie przyszedl do mnie koles ktorego nie znalem i zapytal czy go nie zawioze na dworzec bo wczoraj w barze byla bojka i dostal pod 2 oka i jego dziewczyna tez:) mysle spoko zawioze cie podjezdzam pod jego domek a tam ochrona otto wyrzuca rzeczy jego na zewnatrz jak ajkies szmaty. koles nie mial nic kasy przy sobie jego dziewczyna miala 30e. Przebywali 1 tydzien w otto nic nie zarobili. Nie mam pojecia jak dojechali do Polski. Pamietam jak ochroniarz mi raz mowil ze i na autostradzie zdarzalo sie wysadzac ludzi podczas wywozu ich na dworzec:) raz u mnie w baraku to koles z nozem wyskoczyl do mnie to ochrona zrobila swoje. Mielismy taki pokoj na pietrze ze gdy ktos tam zamieszkal to zawsze sie z nim cos dzialo albo sie pochlastal albo go wyjebali z firmy:) jesli chodzi o kase to wyplacali wszystko:) a inni mieli po 300e na minusie bo pracowali 2dni w dyg max ta firma to tragedia.Nie polecam!!!
    sebastian i natalia napisał:
    Wyjechaliśmy z Otto we wrześniu 2008 roku, początkowo dostaliśmy się do fajnej i dobrze płatnej pracy w Deventer. Jednak nasze warunki mieszkaniowe zostawiły wiele do życzenia, zostaliśmy przydzieleni do ośrodka w Uddel gdzie panuje tylko pijaństwo, narkomania i kurestwo, a ludzie zazdroszczą ci dobrej pracy i cię gnębią. Park menagerowie ( wiochmeny z płógiem w rękach) mają pomagać a jeszcze bardziej szkodzą, wybierają sobie swoich faworytów zapewniając im dobre warunki, a resztęmają w dupie. Nawet gdy pobili kolegę park menager odmówił pomocy tłumacząc się tym, że ma dzień wolny. Menagerki na danej firmie są tylko po to aby utrudniać ci życie, przyjeżdzają kiedy chcą, nie wiedzą na temat pracowników i ich pracy na danej firmie nic, popierają alkoholików a nie przykładnych pracowników( pani menager Marta Kaniewska). Teraz po trzymiesięcznej pracy wykłócamy się z nimi ponieważ ktoś mimo naszej woli wpisał na naszych wnioskach urlopowych skrócenie kontraktu nie wypłacając nam żadnych pieniędzy, które nam się należa. Tak OTTO pozbywa się niewygodnych dla nich ludzi, którzy mieli odwagę postawić się menagerom i walczyć o normalne traktowanie i warunki do życia w Holandii. UWAŻJCIE NA OTTO TO NIE FIRMA TYLKO ZŁODZIEJE!!!!!!!!1
    sebastian i natalia napisał:
    Wyjechaliśmy z Otto we wrześniu 2008 roku, początkowo dostaliśmy się do fajnej i dobrze płatnej pracy w Deventer. Jednak nasze warunki mieszkaniowe zostawiły wiele do życzenia, zostaliśmy przydzieleni do ośrodka w Uddel gdzie panuje tylko pijaństwo, narkomania i kurestwo, a ludzie zazdroszczą ci dobrej pracy i cię gnębią. Park menagerowie ( wiochmeny z płógiem w rękach) mają pomagać a jeszcze bardziej szkodzą, wybierają sobie swoich faworytów zapewniając im dobre warunki, a resztęmają w dupie. Nawet gdy pobili kolegę park menager odmówił pomocy tłumacząc się tym, że ma dzień wolny. Menagerki na danej firmie są tylko po to aby utrudniać ci życie, przyjeżdzają kiedy chcą, nie wiedzą na temat pracowników i ich pracy na danej firmie nic, popierają alkoholików a nie przykładnych pracowników( pani menager Marta Kaniewska). Teraz po trzymiesięcznej pracy wykłócamy się z nimi ponieważ ktoś mimo naszej woli wpisał na naszych wnioskach urlopowych skrócenie kontraktu nie wypłacając nam żadnych pieniędzy, które nam się należa. Tak OTTO pozbywa się niewygodnych dla nich ludzi, którzy mieli odwagę postawić się menagerom i walczyć o normalne traktowanie i warunki do życia w Holandii. UWAŻJCIE NA OTTO TO NIE FIRMA TYLKO ZŁODZIEJE!!!!!!!!1
    sebastian i natalia napisał:
    Wyjechaliśmy z Otto we wrześniu 2008 roku, początkowo dostaliśmy się do fajnej i dobrze płatnej pracy w Deventer. Jednak nasze warunki mieszkaniowe zostawiły wiele do życzenia, zostaliśmy przydzieleni do ośrodka w Uddel gdzie panuje tylko pijaństwo, narkomania i kurestwo, a ludzie zazdroszczą ci dobrej pracy i cię gnębią. Park menagerowie ( wiochmeny z płógiem w rękach) mają pomagać a jeszcze bardziej szkodzą, wybierają sobie swoich faworytów zapewniając im dobre warunki, a resztęmają w dupie. Nawet gdy pobili kolegę park menager odmówił pomocy tłumacząc się tym, że ma dzień wolny. Menagerki na danej firmie są tylko po to aby utrudniać ci życie, przyjeżdzają kiedy chcą, nie wiedzą na temat pracowników i ich pracy na danej firmie nic, popierają alkoholików a nie przykładnych pracowników( pani menager Marta Kaniewska). Teraz po trzymiesięcznej pracy wykłócamy się z nimi ponieważ ktoś mimo naszej woli wpisał na naszych wnioskach urlopowych skrócenie kontraktu nie wypłacając nam żadnych pieniędzy, które nam się należa. Tak OTTO pozbywa się niewygodnych dla nich ludzi, którzy mieli odwagę postawić się menagerom i walczyć o normalne traktowanie i warunki do życia w Holandii. UWAŻJCIE NA OTTO TO NIE FIRMA TYLKO ZŁODZIEJE!!!!!!!!1
    rycho napisał:
    Wiele jest prawdy w tych postach ale....ktoś pisze że Almere to slumsy...Almere to prawie luksus w porównaniu do innych miejsc, modliłem się w OTTO o tzw Beschikbar czyli że nie ma dla mnie pracy, nie miałem tego nigdy, wręcz przeciwnie miałem jej zbyt dużo, nie byłem koleżką żadnego z Parkmanager, byli dla zbyt tępi jak na kolegów,ale..........pomyślcie przed wyjazdem żeby jakiś język znać, jakieś kwalifikacje mieć itd.... w OTTO można mieć 13 Euro na godzinę też, ale nie na taśmie,nie wińcie za to Holendrów , ten cały burdel robią Polacy którzy w Venray pracują, którzy są niekompetentni, ale ...nie przyznają się do tego, to właśnie Polacy z Planingu itd. w Venray tworzą ten chaos, wielu tzw. Parkmanagerów..czyli ludzi po zawodówkach....jest też na poziomie ..mniej niż zero, woziłem kiedyś do Venray różne dokumenciki z parku i.....wspaniałe towrzystwo polskie w Venray traktowało mnie jak ostatniego idiotę, gdyby wiedzieli że w OTTO byłem na życzenie europejskiej komisji do spraw migracji i robiłem sobie swoje badanka
    rycho napisał:
    Wiele jest prawdy w tych postach ale....ktoś pisze że Almere to slumsy...Almere to prawie luksus w porównaniu do innych miejsc, modliłem się w OTTO o tzw Beschikbar czyli że nie ma dla mnie pracy, nie miałem tego nigdy, wręcz przeciwnie miałem jej zbyt dużo, nie byłem koleżką żadnego z Parkmanager, byli dla zbyt tępi jak na kolegów,ale..........pomyślcie przed wyjazdem żeby jakiś język znać, jakieś kwalifikacje mieć itd.... w OTTO można mieć 13 Euro na godzinę też, ale nie na taśmie,nie wińcie za to Holendrów , ten cały burdel robią Polacy którzy w Venray pracują, którzy są niekompetentni, ale ...nie przyznają się do tego, to właśnie Polacy z Planingu itd. w Venray tworzą ten chaos, wielu tzw. Parkmanagerów..czyli ludzi po zawodówkach....jest też na poziomie ..mniej niż zero, woziłem kiedyś do Venray różne dokumenciki z parku i.....wspaniałe towrzystwo polskie w Venray traktowało mnie jak ostatniego idiotę, gdyby wiedzieli że w OTTO byłem na życzenie europejskiej komisji do spraw migracji i robiłem sobie swoje badanka
    rycho napisał:
    Wiele jest prawdy w tych postach ale....ktoś pisze że Almere to slumsy...Almere to prawie luksus w porównaniu do innych miejsc, modliłem się w OTTO o tzw Beschikbar czyli że nie ma dla mnie pracy, nie miałem tego nigdy, wręcz przeciwnie miałem jej zbyt dużo, nie byłem koleżką żadnego z Parkmanager, byli dla zbyt tępi jak na kolegów,ale..........pomyślcie przed wyjazdem żeby jakiś język znać, jakieś kwalifikacje mieć itd.... w OTTO można mieć 13 Euro na godzinę też, ale nie na taśmie,nie wińcie za to Holendrów , ten cały burdel robią Polacy którzy w Venray pracują, którzy są niekompetentni, ale ...nie przyznają się do tego, to właśnie Polacy z Planingu itd. w Venray tworzą ten chaos, wielu tzw. Parkmanagerów..czyli ludzi po zawodówkach....jest też na poziomie ..mniej niż zero, woziłem kiedyś do Venray różne dokumenciki z parku i.....wspaniałe towrzystwo polskie w Venray traktowało mnie jak ostatniego idiotę, gdyby wiedzieli że w OTTO byłem na życzenie europejskiej komisji do spraw migracji i robiłem sobie swoje badanka
    kaska napisał:
    z tego co wiem sadzic sie mozna z otto glownie w holenderskich sadach... w polsce mozna podac agencje, ale to nie oni odpowiadaja za to co dzieje sie w holandii... a jako iz otto jest zarejestrowane w holandii to w polsce nie za duzo sie zdziala....

    napisal andrzej ty sebastian powinienes sie na glowe leczyc przyjechales po to do Holandi by twojej paniece 3 raz przyjechales srobe zrobic bo sam was tam wiozlem powinienes sie leczyc na glowem bo rozum juz masz wyryty

  • Anonimowy  - re: oszukani przez OTTO

    rwerewrewrwr

  • oszukany przez wiele firm

    ty Sebastian pisze ze na Uddlu jest Kurestwo a co sam zrobiles dzieckojebie przyjechales z panienka do Holandi tylko po to by usunac ciaze co myslisz ze nikt o tym sie nie dowie dzieckojebie

  • Anonimowy

    A ty idioto jak nie wiesz co się naprawdę stało to się nie udzielaj. A poza tym nawet nie masz odwagi podać swoje imię, ty debilu od siedmiu boleści.

  • rycho  - OTTO

    Wiele jest prawdy w tych postach ale....ktoś pisze że Almere to slumsy...Almere to prawie luksus w porównaniu do innych miejsc, modliłem się w OTTO o tzw Beschikbar czyli że nie ma dla mnie pracy, nie miałem tego nigdy, wręcz przeciwnie miałem jej zbyt dużo, nie byłem koleżką żadnego z Parkmanager, byli dla zbyt tępi jak na kolegów,ale..........pomyślcie przed wyjazdem żeby jakiś język znać, jakieś kwalifikacje mieć itd.... w OTTO można mieć 13 Euro na godzinę też, ale nie na taśmie,nie wińcie za to Holendrów , ten cały burdel robią Polacy którzy w Venray pracują, którzy są niekompetentni, ale ...nie przyznają się do tego, to właśnie Polacy z Planingu itd. w Venray tworzą ten chaos, wielu tzw. Parkmanagerów..czyli ludzi po zawodówkach....jest też na poziomie ..mniej niż zero, woziłem kiedyś do Venray różne dokumenciki z parku i.....wspaniałe towrzystwo polskie w Venray traktowało mnie jak ostatniego idiotę, gdyby wiedzieli że w OTTO byłem na życzenie europejskiej komisji do spraw migracji i robiłem sobie swoje badanka

  • Super_Sonic  - otto

    Żenada firma otto to jeden wielki burdel ludzie którzy sa w polsce nie maja zielonego pojecia co tam sie dzieje albo nie chcą o tym powiedzieć

  • asas

    zawsze to mozna jechac z byle jakiej agentury a potem przejsc pod firme w jakiej sie pracuje. ja teraz pracuje pod agentura , mialam mozliwosc przejsc pod firme ale nie zrobilam tego. teraz firma upada zwalnia pracowników i dostaja 5 krotna odprawe, natomiast agentura nic nie daje. to był bład którego nie moge przełknąć

  • wkurzony  - zalegla kasa

    witam jak ktos wie jak sie dobrac im do tylka to niech napisze. ze to banda zlodzieji to wiadomo. pracowalem z ta firma a teraz nie chca mi kasy wyplacic. wiem ze sa setki takich osob. a tak przy okazji to odradzam wspolprace z ta firma. nic dobrego.

  • kaska

    z tego co wiem sadzic sie mozna z otto glownie w holenderskich sadach... w polsce mozna podac agencje, ale to nie oni odpowiadaja za to co dzieje sie w holandii... a jako iz otto jest zarejestrowane w holandii to w polsce nie za duzo sie zdziala....

  • gurallschall  - POMOC PRAWNA.........

    Wszystkie osoby,które zostały w jakiś sposób oszukane przez pracodawcę i chcą dociekać swoich racji proszę o kontakt z biurem POMOC.NL
    Poniżej podaję link do str.
    http://www.pomoc.nl/homepl.html
    To holenderskie biuro świadczy szeroki zakres wsparcia prawnego oraz podatkowego.
    Polecam to biuro ponieważ są zdolni do odzyskania każdej kwoty jaką jest wam winien holenderski pośrednik.
    Przepracowałem w OTTO prawie rok czasu i mogę napisać o nich prawie książkę bo miałem oczy szeroko otwarte i widziałem wiele złego dlatego zachęcam wszystkich do walki z tymi OSZUSTAMI !!! :idea: :idea: :idea:
    W następnym wejściu napiszę coś więcej o kulisach MROCZNEJ DZIAŁALNOŚCI tej FIRMY. :evil:

  • gurallschall

    Przepracowałem w tej FIRMIE ponad rok i poznałem ją od podszewki i chętnie przedstawię Wam fakty !

    OTTO to typowy WYZYSKIWACZ - pośrednik traktujący ludzi jak maszynę do zarabiania pieniędzy i kolejny nr.

    1.Menager w pracy wysyła zapotrzebowanie dla "swoich ludzi" nie interesuje się problemami pracownika.Unika kontaktów,a jeżeli je utrzymuje to wyłącznie z wybranymi osobami - wiemy o kim mowa. O kim mam napisać o p.menager.MARCIE K. ? czy o innych ?

    2.Park Menager - zazwyczaj jest mocno powiązany rodzinnie z biurem i KAROLINĄ bądż osobami z VENRAI.Bez przygotowania,kwalifikacji,ludzie dbający o swoje interesy w ośrodkach.W większości nie znają języka i mają problemy z pomocą lekarską,którą firma oferuje.Jeżeli coś załatwią to "swoim" lub za coś.

    3.Warunki - Zazwyczaj są do budy typu BONGOLOK lub zagrzybiałe KAMPINGI.Bez wyposażenia za spore pieniążki gdzie zamieszkasz z ludżmi o różnych problemach.Aby w nich funkcjonować musisz sporo zainwestować i nie licz na POLSKĄ tv lub internet\ jak to nam powiedzieli w biurze jest to zbędny luksus !!! Bywa i tak,że śpisz w rozsypującym się łóżku na materacu gdzie jest spore prawdopodobieństwo,że "siusiał" Twój poprzednik alkoholik.

    4.GODZINY PRACY ![/u] Dlaczego w umowie nie gwarantują 40 godz.tyg. ? Bo nie są w stanie zapewnić Ci normy godz. a do pracy trzeba dojechać nieraz ponad 100 km.Najgorsze jest to,że bywa i tak,że zaraz wracasz ponieważ ktoś w biurze nie przekazał,że odwołano zapotrzebowanie.Wysyłają do pracy na 3-4 godz. tak aby uniknąć kosztów i abyś zarobił(a) na domek ! Beschikbar to pierwsze słowo,którego musisz się nauczyć i zapamiętać - BRAK PARCY !!! Ja normę przy dobrych układach i wiatrach przepracowałem po 7 m-cach.

    5.ZAROBKI - Dobrze zarabiają jedynie SPAWACZE ponad 12 eu + dodatki.Ale w jakich warunkach pracują ? Cała reszta na poziomie 8.24/dodatki/ - podatek i brak godzin !

    6.POMYŁKI w rozliczeniach. Nagminne i cyklicznie się powtarzające a na ich odzyskanie piszesz Vraagbox-a na,którego rozpatrzenie czekasz 2 tyg i dalej się nie zgadza więc piszesz kolejnego z odwołaniem i trwa to w nieskończoność.Całość jest w języku holenderskim i opisane w pokrętny sposób aby go nie odczytać.Nawet PARK Menager ma problemy z jego odczytaniem !

    7.NABÓR do OTTO. Biorą wszystkich jak leci i jest bardzo prawdopodobne,że zamieszkasz z osobami chorymi ; schizofrenia, alkoholizm , narkomania i karani nawet z 25 latnią przeszłością kryminalną.Ponadto umowa - UWAGA naszpikowana jest karami z byle powodu i aby je uniknąć musisz mieć nie lada szczęście i wytawłość w odwoływaniu się do ........ kogo ? Jak OTTO to jedna wielka rodzina i jak to mówi przysłowie "Kruk,krukowi oka nie wykole"

    Jak już wspomniałem przepracowałem tam ponad rok i aby normalnie funkcjonować musiałem mieć oczy szeroko otwarte na wszystko.Zebrałem szereg dowodów od zdjęć z warunkami,osobami jakie tam są zatrudnione,przez pisma jakie słałem z uporem maniaka.
    Nie POLECAM OTTO,a wręcz przeciwnie PRZESTRZEGAM przed podpisaniem umowy* z nimi.
    :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea: :idea:

  • wkurzony  - zalegla kasa

    wielkie dzieki za link. napewno skorzystam. mam komplet dokumentow i bede dzialal zreszta juz niedlugo bede w holandii to porobie pozadki. BANDA OSZUSTOW!!!!!! OSTRZEGAM PRZED FIRMA OTTO!!!

  • Oko  - Otto zlodzieje !!!

    Otto zlodzieje !!!

  • ird  - zbrodniaże wojenni

    OTTO to zbrodniaże wojenni dopuścili się wszelakich zbrodni poczawszy od oszustw złodzejstwa po pogwałcenie praw pracowniczych w EUROPIE proces w Norymberdze to dla nich za mała kara ich trzeba sądzic przez sąd dla ludorzerców ludorzercy nie jedza nie których częsci ciał ale ludzie z otto jedzą wszystko krzesło elektryczne dla każdego z otto( venraj menadzerowie, park menadzerowie itp) podłaczone do miliona wolt tyle

  • lisu  - zlodzieje znajdziemy was , wasze rodziny

    siedzialem na hoogvlicie ze zbiorem polskich meneli , narkomanów 11 miesiecy. po tym czasie zerwali ze mna umowe niby pod pretekstem bójki na parku mimo że nic takiego nie mialo miejsca , okazalo sie po miesiacu ze ukradli mi zlodzieje cala ostatnia wyplata 0 w sumie 900 euro 0 wakacyjne i wyrownanie...mam propozycje , jesli my sie za tych skurwysynow nie wezmiemy to beda czuc sie dalej bezkarni...moge dysponowac adresami rodzin tych skurwysynskich managerów z holandii , pracowników nbiurowych z venray ktore tez sie przyczyniają do okradania nas, wystrojone zajebane suki patrzące tylko jakiemu holendrowi dać dupy żeby sie dobrze wżenić...proponuje po prostu wybiórczo pare adresów odwiedzić i porozbijać parę ryjów

  • wkurzony

    KUPILEM SIEKIERKE!!!!! W SOBOTE BEDE U WAS!!!!

  • ird  - do lisa wyżej

    jak będziesz miał adresy to bardzo chętnie sie przyłącze ich trzeba rostrzelać nie ważne ile będe siedział za nich nawet 25 lat ale więcej już nikogo nie okradną najlpiej podaj je w internecie na tej stronie bo każdy patrzy to prędzej ktoś od nas może ich dorwie

  • patrzacy z boku  - ile w tym prawdy

    mysle ze jezeli to co piszecie byloby w 30% prawda to ta firma juz bylaby zamknieta a nadal prosperuje (z tego co wiem) udajcie sie do innych firm a puzniej opisujcie co sie dzieje,moze troche doswiadczen trzeba nazbierac by potrafic obiektywnie opisac sytuacje,pozdrawiam ciezko pracujacych :P

  • lis

    wiec na pierwszy ogien proponuje Sabine Sebralla - klamliwa hanyska suka o oczkach gadziny- menadżerka wielka pseudo z Adidasa, Reeboka. A ty gnojku patrzący z boku nie pracowales w ooto , nie wiesz co to za organizacja , nie poznales kryminalistów jakich zrzesza , w chwili obecnej co drugi siedzial , zdarzają sie rodzynki w postaci zabójców uciekających z kraju przed wymiarrem sprawiedliwości...a firma prosperuje dalej bo ma tyle pieniedzy ze stac ich na oplacenie kazdego adwokata , za uciszenie w mediach każdych spraw , myslisz ze ten śmieć Frank nie m aukładów w rządzie holenderskim...?? a TVN i Super EXpress im w kieszeni ni esiedzi?? myslisz ze za pisanie pochlebnych recenzji , robienie pozytywnych reportaży jak to mialo miejsce na Laarbruch w zeszlym roku kiedy TVN przyjechal?? mają pieniądze , a mają ich w pizdu to robia co chcą..jedynym sposobem jest zajebanie jednej osoby na początek dla przykładu , dla pokazania że bezkarni nie są

  • patrzacy z boku

    ty rudzielcu (lis-ie) jeden wydaje mi sie ze miales trudne dziecinstwo i to tlumaczy twoje zachowanie pewnie ojciec cie wykorzystywal?? obrazac to mozesz kogos innego ale nie mnie,pewnie jakis holenderski typ pojechal tobie i teraz nie potrafisz sobie z tym poradzic? zalosny jestes...wspolczuje osoba z twojego otoczenia :D

  • Anonimowy

    lisu jestem ztobą masz racje zacząc trzeba od wijk aan zee Mariusza Gordzielika pseudo menagera takie szmaty kture popierają polityke Otto powinni skączyć w piachu wiecej ludków powinno sie znalezc którzy załorzą sprawe tej zjebanej firmie

  • lisu

    popatrzcie że jeszcze jakiś czas temu jakiś śmieciowaty pseudo marketingowiec odpisywal na posty , odbijał krytyke , a teraz nawet sie śmiecie nie starają ...uwaga na gazete niedziela.nl , na wszelkie pseudo polskie gazetki dl apolaków bo współpracują z otto siejąc ich propagandę.....

  • otto top  - a wy !!!

    dobrze ze was wywalili nieroby jedne po co tam jedziecie jak wam się pracować nie chce tylko chlać całymi dniami i cpać ile wlezie wstyd przynosicie całej polsce :(

  • natalka6666

    Czesc widze ze pracujesz w otto... chcialabym tez wyjechac za posrednictwem tej firmy do pracy...bo mimo wszystko nie wieze w te bzdury co tu wypisuja desperaci... prosze o kontakt na moje gg 7364576 :)

  • Anonimowy

    taki zadowolony jestes z otto kim tam jestes konfidentem kapusiem czy po prostu dupowlazem ktory za pare eurocentow zrobi wszystko masz swoj honor jezeli wiesz co te slowo wogule znaczy padnij na kolana i liz dupe dalej swoim panom smieciu

  • wkurzony  - re: a wy !!!
    otto top napisał:
    dobrze ze was wywalili nieroby jedne po co tam jedziecie jak wam się pracować nie chce tylko chlać całymi dniami i cpać ile wlezie wstyd przynosicie całej polsce :(


    OOO!!!! DUPOWLAZ SIE ZNALAZL. CO TY MOZESZ WIEDZIEC O PRACY W POZADNEJ FIRMIE I MIESZKANIU W NORMALNYCH WARUNKACH. PEWNIE W POLSCE MIESZKASZ W OBORZE I CALY DZIEN GNOJ PRZEWALASZ. WYJECHALES DO HOLANDII I MYSLISZ ZE BOGA ZA NOGI ZLAPALES. TO PRZEZ TAKICH JAK TY POLAKOW MAJA ZA NIC. TO TACY JAK TY PRZYNOSZA WSTYD. KAZA CI JESC GOWNO TO JEDZ I ZAMKNIJ TEN RYJ JAK CI TO ODPOWIADA. OTTO OSZUSCI!!!!!

  • Anonimowy

    przyjechal parobek z polski do otto to musi za darmoche jebac w oborze jego miejsce w miejscu dla sluzby a nie mieszkaniu

  • lis  - dokladnie!

    podejrzewam ze poscika wyzej jakis slaski hanyski zajebany alkoholik napisal dla ktorego widok kogos z jointem w gębie jest czymś niedopuszczalnym ale na***** sie raz w tygodniu do nieprzytomności i burdy na otto melinach robić to norma. jes ttaki jeden...menel spod butki z piwem , Alfred Kischel smiec , hanysek zajebaany, zwerbowany chyba spod butki na wsi z piwem. ddopóty tacy ludzie beda tam jeździc dopóty otto bedzie pieniądze robić. Taki smiec pojedzie tam ., ma spokój , idzie do pracy oponami poprzeżucać , dojazd ma do pracy , dach ma nad głową , nieważne że zasyfione meliny z grzybem i azbestem. tutaj by zarabial 1000 albo wogóle tylko całe dnie chlał pod blokiem. a tak polskie menele robią kariere w holandi hehehehhehee jebane alkoholiki ślązackie. przyjedzie taki do polski i wśród menelskich kolegów kozaczy że siedzi w eurolandzie , w holandii , pomiat anim każdy , honoru ma zero ale co to nie on bo pracuje za granica hehehehe

  • lis  - cieciu

    i sprawa jeszcze jedna " ja przez 10 miechów codzien robilem , po 9 h nawet , plus soboty , czesto spalem po 4 h , nie narzekalem , mnie nie wyjebali jak wiekszosc za pijackie burdy, wymyslili byle pretekst zeby mnie ojebac z nazbieranych wakacyjnych , swiatecznych , nadgodzin itd. i tutaj jeszcze mala adnotacja - ty zajebany smieciu pseudo kozaku Petrosie smierdzielu z Hoogvlietu...jestes mi winien siano a ja nie popuszcze. skurwiel potrafil dzwonic i szantazowac zeby czlowiek jechal po ludzi niewazne ze godzine wrocil temu z pracy , powiedziales ze nie pojedziesz to huj z teksyem " to bedziesz kiedys czegos ode mnie chcial" wzorowo z zaklamana suką Sabiną Sebrallą współpracują jesli chodzi o oszukiwanie ludzi....wogóle dwonie dzis do biura mojego w sprawie jaarografu którego nie otrzymałem jeszcze...słodka kretynka jakie to angażują w biurach w otto nie tylko w Venray mówi mi ze nie poda mi numeru do ksiegowych bo..nie jest upoważniona!! a generalnie to mojego rozliczenia rocznego nie ma i nie wiadomo nic...kumacie ?!?!?! nie dosc ze mni eokradli skurwiele raz z nie rozlicxzenia sie to jeszcze wałki z odzyskaniem podatku !!

  • lis

    a jeszcze jedna sprawa o której sie nie mówi widze nigdzie , tak gnoje potrafią wszystko zatuszować , nie dopuścić do światła dziennego...mieszkałem na Hoogvlicie, już nie wspominam ze mieszkania - 8 na 10 to sodoma i gomora , 2 na 10 rzeczywiście reprezentacyjnie wyglądają , no ale to na wypadek kontroli jakiś władz albo wizytacji prasy. i to mieszkają tam osoby ściśle współpracujące ze śmierdzielem Petrosem . otóż w styczniu miały miejsce zajścia co najmniej niezwykłe...wszyscy byli sterroryzowani przez czarna młodzież , nocami walili po oknach , poolowali na polaków , dochodziło do linczów , pistoletami pukali do drzwi , okradali polaków wieczorami , włamywali sie do domów , nożami cięli kurtki...a jako że to najgorsza , czarna dzielnica rotterdamu to policja rzadko bywała . po interwencji w ooto Sabina Sebralla stwierdziła że jak ktos sie boi to załatwi mu przeniesienie ale..straci prace i musi sie przenieść gdzieś na inny ośrodek. a tam wiekszość pracuje w Reeboku i Adidasie. wiec otto wysłało 2 ochroniarzy z Laabrucha. |Chłopaki po przyjeździe stwierdzili że nie sa pojebani żeby za marne pieniądze bez broni ryzykować życiem . a sytuacje naporawde byly dramatyczne , czarnuchy rzucały w nasze mieszkania petardami z karbitem. wysadzali skrzynki pocztowe. noca każdy bał sie wyjść . słoiwem było o krok od tragedii....a jeszcze porusze kwestie kontraktów..jeśli ktoś w zakładzi epracy obiecuje wam kontarkt bezposrednio , nie przez otto to nie wierzcie , oni tylko tak zwodzą , w rzeczywistości ściśle z otto wspópracują , wiadomo że kasy z kogoś kto dla nich nie pracuje ale juz na kontrakcie nie bedą mieli.

  • alex

    cale szczescie, ze jest taka strona w sieci, to ozna sobie poczytac,a po ty poczytaniu, to do otto'a to juz wiem,ze na pewno nie pojade,bo z tego o widac, to to jest jakas banda!!!polak polaka zawsze wyrucha :(

  • lis  - jeszcze jedna kwestia

    chciałbym poruszyc tu jeszcze kwestie osrodka w Oss...tego co sie tam stalo kilka miesiecy temu a sprawa zostala praktycznie mocno zatuszowana przez ottto...mianowicie zadzganie brutalne nożem mezczyzny...na miejscu otto sialo propagande , praktycznie sprawa sie nie ruszala , nikt nie robil za duzo zeby wyjasnic co i dlaczego sie tak naprawde stalo....a tak to jest jak sie wstawi ludzi miedzy dewiantów, alkoholików itd...tym skurwysynom nie można popuszczać , ale na media nie liczcie jak juz pisalem kiedys bo siedza im w kieszeni....

  • wkurzony  - zróbmy zbiórkę narodową i wyjebmy OTTO bombą atomo

    lisu daj znac co robisz w swojej sprawie.mi podobnie jak tobie otto zajebalo ostatnia wyplate(skurwiele zajebane) i pewnie jest jeszcze mnostwo ludkow w takiej sytuacji. ja narazie gromadze papiery i juz niedlugo bede dzialal. zobaczymy co z tego wyniknie.

  • bingo

    Proponuję to zrobić z pomocą któregoś z europosłów.Bo ci debile w Venray uważją ,że poza Holandia są nietykalni.
    Inspekcja pracy w Polsce podchodzi do tej sprawy zbyt zachowawczo.Narazie obiecali zająć się posrednikami w kraju.

  • lis  - jarografy

    mam pytanko - wszyscy dostali juz rozliczenia podatku za zeszly rok?? do każdego dotarły jaarografy?? musimy szukac na skurwysynów jak najwięcej haczyków. jakaś propozycja zbiorowego pozwu?? do kogo sprawe kierujemy?? musimy mniej więcej okreslić liczbe ludzi

  • wkurzony  - jarograf

    ja juz dostalem.

  • GOść  - OTTO

    http://nasza-klasa.pl/forum/7/896/1

  • oleks  - romek

    bylem tam wrocilem w czwartek

  • kolo  - watro zobaczyc

    http://www.youtube.com/watch?v=8_GK7S96CcA&feature=related

  • fejster  - polowanie na lisa

    Lisu chetnie bym zapolowal na Ciebie za obrazanie Slazakow,wydaje mi sie ze tak sie czujesz bo ktos twoje dupska w Holandii przeczyscil i teraz spokojnie na nim nie potrafisz usiedziec,albo jakis Slazak dal w ryja pewnie za wyglad :D :D :D , mam nadzieje ze kiedys za te szczekanie otrzymasz nauczke i upoluja lisa :lol: :lol:

  • fejster  - polowanie

    i sam siejesz nienawisc pomiedzy polakami za obrazanie siebie nawzajem,typowy siejacy zawisc polaczek,w dodatku arogancki,chamski itd. mysle ze w zyciu jestes typem zwanym na Slasku ciulikiem :D :D :D

  • areczka  - won zdrajcy zajebani

    jacy z was kuuurwy polacy?? zdrajcy z niemieckimi paszportami. szmaty nie przyjezdzajcie tylko na północ bo ytutaj sie was kurwy ubija , traktuje jak czarnuchów. przez smierdzieli otto dalej sie trzyma. jakos dziwnym trafem na 10 hanysów pracujących w otto 8 nigdy złego słowa nie da powiedzieć , zawsze wybroni. no w końcu opole zajebane kolebką otto heheheheh won z polskich ziem skurwiele

  • Seba34

    Areczka ciebie się też to tyczy twój rozum nie funkcjonuje normalnie pewnie siedzisz w domu i czekasz aż kasa spadnie ci z nieba

  • karabinol

    hmm przykre, czy z otto czy nie z otto czy ze ślaska czy z kadkolwiek takich ludzi mam spotkac to mądrym będzie zrezygnować

  • Anonimowy  - To prawda

    Wy kurwy jebane hanysy lecicie gdzie wam cieplej tylko w czasie wojny do Niemiec bo tam bespieczniej a później spowrotem :) he he jesteście śmieszni do kopalni zapierdalać tylko do tego sie nadajecie śmierdziele, alkocholicy i czarnychy !!!!. Powinno was sie wypierdalać na zbity pysk z Polski jebańcy JEBAĆ Hanysów w sam łep.

  • Seba34

    widzę że mamy ty do czynienia z kolejnym osobnikiem o 0 ilorazie inteligencji za grosz kultury. Praca za granicą jest ok. warunki są dobre, uważaj na to co piszesz bo zawsze można po adresie tym co zostawia twój kąp przy logowaniu wyzywać to se możesz w domu jeśli taki posiadasz. Jeśli w Polsce by szło żyć na normalnym poziomie to na pewno bym nie wyjechał

  • mysliwy,hanys  - zawistni

    ty areczko chyba duzo nie wiesz poniewaz na twoich ziemiach takze sporo osob mieszka z podwojnym obywatelstwem,mysle ze masz pewiene braki w rozumowaniu ale co myslec o pseudo kibicu,pewnie wciagasz tygodniowo sciezke i wtedy czujesz sie silniejszy....co??? anonimowy takze wiele od Ciebie sie nie rozni,to co potraficie najlepiej to siac zamet z ktorego nie ma profitu,wstyd za takich polakow jak Wy,historii nie zmienicie a kazdy region kazdego kraju ma wlasna kulture obyczaje itd. jako polak i niemiec wstyd mi za takich ludzi jak Wy brzydze sie wami!

  • gonzo.  - .

    jako polak i niemiec?? gnoju....nie łącz tych 2 słów . Najlepiej co wam w życiu wychodzi to chlanie od rana , najebanie sie , jebnąć sie gdzieś w trawie pod płotem . zero pożytku . jesteście dzisiejszymi murzynami europy . aka prawda. polacy w reszcie regionów sie szanują , dla nas takie warunki mieszkaniowe jak w otto są uwłaczające , dla was to rarytasy. biedaki wam dać za godzinę 3 euro to i tak sie bedziecie o taką robotę zabijać hehehe. Jełopy śmierdzące. W higiene osobistą doinwestujcie bo kazdego jakiego w ooto spotkałem śmierdział świezym gnojem . 21 wiek do kurwy nędzy w końcu mamy !

  • karabinol

    słabo

  • Gosia30

    Przeczytałam większość tych komentarzy i jestem w szoku. Nie mam rodziny ani znajomości w OTTO, nigdy nikomu nic nie dałam ani nie obiecałam, nie werbowałam też ludzi za 35E, nikt mnie nie upijał ani nie częstował dragami czy jakimś innym odurzającym świństwem a pracuję w tej firmie już ponad rok, mój mąż dłużej, i w głowie mi się nie mieści to co tu wypisujecie. Mieszkam w Noorwijku, w hotelu pełnym ludzi tych bardziej normalnych (wierzcie mi to garstka) i pijaków, ćpunów, kryminalistów, imprezowiczów. Gdy właściciel udostępnił hotel firmie OTTO były tam idealne warunki mieszkalne ale po pewnym czasie ludzie przestali dbać i szanować to miejsce i przedmioty codziennego użytku. Więc nie dziwcie się, że w ośrodkach jest syf skoro nie potraficie zadbać nawet o kawałek podłogi wokół siebie. Wierzcie mi przez te miesiące mnóstwo ludzi przewinęło się przez ten hotel i wiele już widziałam. Nawet ci którzy uważali się za wyższą sferę potrafili wynieść z pokoju materace, pościel, stół, radiobudzik,garnek itd. Następni lokatorzy takiego pokoju mieli w nim coraz uboższe wyposażenie. Jak dbamy tak mamy. A poza tym uważam, że jak cię widzą tak cię piszą do pracy. Nie powiem zdarzają mi się beschikbaary ale bardzo rzadko, ponieważ menager wie, że jak zadzwoni do mnie o 5 rano to nie odmówię pójścia do pracy i w sobotę o 21 nie będę nachlana i najarana i też jestem w stanie pojechać do pracy na nocną zmianę czy chociaż odebrać ludzi z pracy. Przyjechałam do Holandii do pracy a nie żeby pić i palić tak jak większość niestety. Tacy ludzie robią nam Polakom bardzo złą opinię za granicą. Obcokrajowcy mówią, że Polacy to złodzieje, pijaki i awanturnicy.Na Labrusch jechały od nas osoby, które przed pracą miały promile w wydychanym powietrzu, nie chciały chodzić do pracy, często 'chorowały'. Skoro to taka zła firma nie wyjeżdżajcie z nią, nie podpisujcie umów, nie zajmujcie miejsca tym, którzy na prawdę chcą pracować. Mi nie przeszkadza, że pracuję czasami 60 godzin tygodniowo, że przez miesiąc nie miałam dnia wolnego. W Holandii jestem tylko po to żeby pracować. Pracowałam na G-Star'ze i dojeżdżałam godzinę do pracy, na Scootch$Soda jakieś 15 min., na Modus Link 2 godziny a teraz już od roku trzymam się jednej firmy gdzie mam 10minut i jest nią Heemskerk. W pracy jest zimno i czasami ciężko ale nie będę narzekać, stawka 8,97e, jak tylko chcesz i jesteś dobrym pracownikiem są nadgodziny, niektórzy maniacy wychodzą tylko żeby się przespać i wracają do pracy a narzekają ci którym się nie chce pracować. Najpierw jęczą, że nie mają godzin a jak tylko jeden dzień pójdą do pracy to już buczą, że chcą mieć wolne. Takie osoby po pewnym czasie lądują w innym ośrodku aż w końcu pewnie zjeżdżają do domu z wielkimi pretensjami jak to w tym OTTO źle. Nikt nas tu nie położy w apartamencie z basenem i nie przyniesie drinka z palemką i stówką na tacy. Nie oszukujmy się wyjeżdżamy do pracy a nie na wczasy. To przykre, że tak się obrażacie nawzajem na forum publicznym, co to za język, żenujące. Zostańcie w domu skoro ciężko wam pracować.

  • Gosia30

    hotel i wiele już widziałam. Nawet ci którzy uważali się za wyższą sferę potrafili wynieść z pokoju materace, pościel, stół, radiobudzik,garnek itd. Następni lokatorzy takiego pokoju mieli w nim coraz uboższe wyposażenie. Jak dbamy tak mamy. A poza tym uważam, że jak cię widzą tak cię piszą do pracy. Nie powiem zdarzają mi się beschikbaary ale bardzo rzadko, ponieważ menager wie, że jak zadzwoni do mnie o 5 rano to nie odmówię pójścia do pracy i w sobotę o 21 nie będę nachlana i najarana i też jestem w stanie pojechać do pracy na nocną zmianę czy chociaż odebrać ludzi z pracy. Przyjechałam do Holandii do pracy a nie żeby pić i palić tak jak większość niestety. Tacy ludzie robią nam Polakom bardzo złą opinię za granicą. Obcokrajowcy mówią, że Polacy to złodzieje, pijaki i awanturnicy.Na Labrusch jechały od nas osoby, które przed pracą miały promile w wydychanym powietrzu, nie chciały chodzić do pracy, często 'chorowały'. Skoro to taka zła firma nie wyjeżdżajcie z nią, nie podpisujcie umów, nie zajmujcie miejsca tym, którzy na prawdę chcą pracować. Mi nie przeszkadza, że pracuję czasami 60 godzin tygodniowo, że przez miesiąc nie miałam dnia wolnego. W Holandii jestem tylko po to żeby pracować. Pracowałam na G-Star'ze i dojeżdżałam godzinę do pracy, na Scootch$Soda jakieś 15 min., na Modus Link 2 godziny a teraz już od roku trzymam się jednej firmy gdzie mam 10minut i jest nią Heemskerk. W pracy jest zimno i czasami ciężko ale nie będę narzekać, stawka 8,97e, jak tylko chcesz i jesteś dobrym pracownikiem są nadgodziny, niektórzy maniacy wychodzą tylko żeby się przespać i wracają do pracy a narzekają ci którym się nie chce pracować. Najpierw jęczą, że nie mają godzin a jak tylko jeden dzień pójdą do pracy to już buczą, że chcą mieć wolne. Takie osoby po pewnym czasie lądują w innym ośrodku aż w końcu pewnie zjeżdżają do domu z wielkimi pretensjami jak to w tym OTTO źle. Nikt nas tu nie położy w apartamencie z basenem i nie przyniesie drinka z palemką i stówką na tacy. Nie oszukujmy się wyjeżdżamy do pracy a nie na wczasy. To przykre, że tak się obrażacie nawzajem na forum publicznym, co to za język, żenujące. Zostańcie w domu skoro ciężko wam pracować.

  • Gosia30

    wydychanym powietrzu, nie chciały chodzić do pracy, często 'chorowały'. Skoro to taka zła firma nie wyjeżdżajcie z nią, nie podpisujcie umów, nie zajmujcie miejsca tym, którzy na prawdę chcą pracować. Mi nie przeszkadza, że pracuję czasami 60 godzin tygodniowo, że przez miesiąc nie miałam dnia wolnego. W Holandii jestem tylko po to żeby pracować. Pracowałam na G-Star'ze i dojeżdżałam godzinę do pracy, na Scootch$Soda jakieś 15 min., na Modus Link 2 godziny a teraz już od roku trzymam się jednej firmy gdzie mam 10minut i jest nią Heemskerk. W pracy jest zimno i czasami ciężko ale nie będę narzekać, stawka 8,97e, jak tylko chcesz i jesteś dobrym pracownikiem są nadgodziny, niektórzy maniacy wychodzą tylko żeby się przespać i wracają do pracy a narzekają ci którym się nie chce pracować. Najpierw jęczą, że nie mają godzin a jak tylko jeden dzień pójdą do pracy to już buczą, że chcą mieć wolne. Takie osoby po pewnym czasie lądują w innym ośrodku aż w końcu pewnie zjeżdżają do domu z wielkimi pretensjami jak to w tym OTTO źle. Nikt nas tu nie położy w apartamencie z basenem i nie przyniesie drinka z palemką i stówką na tacy. Nie oszukujmy się wyjeżdżamy do pracy a nie na wczasy. To przykre, że tak się obrażacie nawzajem na forum publicznym, co to za język, żenujące. Zostańcie w domu skoro ciężko wam pracować.

  • Gosia30

    pracy to już buczą, że chcą mieć wolne. Takie osoby po pewnym czasie lądują w innym ośrodku aż w końcu pewnie zjeżdżają do domu z wielkimi pretensjami jak to w tym OTTO źle. Nikt nas tu nie położy w apartamencie z basenem i nie przyniesie drinka z palemką i stówką na tacy. Nie oszukujmy się wyjeżdżamy do pracy a nie na wczasy. To przykre, że tak się obrażacie nawzajem na forum publicznym, co to za język, żenujące. Zostańcie w domu skoro ciężko wam pracować.

  • Anonimowy  - re: litości!!!!

    Ludzie zmilujcie sie,ja pracowalam w otto 1,5 roku w tej samej firmie kasa jak dlamnie co miesiac byla oki!!!!!Te wszystkie komentarze pisza gowniarze zatrudniani na sezon!!!!!Ludzie na dlugich kontraktach maja prace!!!!!!Co do Oss warunki oki,menagerowie super jak jestes w porzadku to oni tez!!!!!!Nie wszyscy tak narzekaja,sami jaracze,pijacy,rasisci,awanturnicy!!!!!!!Poprostu najgorsze dupki!!!!!!!Pozdrawiam zadowolonych

  • bingo

    Dotychczas było w miarę ,ale w chwili kiedy odważyłem się domagać tego co w umowie zaczęto klaśc kłody pod nogi.Bezzasadne potrącenia.beszkikbary jakieś dziwne potrącenia.Jeśli chodzi o menagerów to owszem-SUPERDEBILE -zwłaszcza MARTA-z tym debilowatym wytrzeszczem oczu.Być w porzadku-to znaczy gęba na kłódkę i donosicielstwo na tych ,którzy cokolwiek ktytykują i żle wyrazają sie pod ich adresem.Co do pijaków i innych degeneratów trzymających palec w d... to właśnie oni jakoś znajduja poarcie u tych nibymenegerów. Zatrudniając takich ludzi OTTO pozbywa się tych którzy chcą pracować ,a nie balangować .W każdy piątek zaczyna się ćpanie i pijaństwo.Nie ma mowy o normalnym odpoczynku.Jeżeli zgłosisz tym psudomagerom,że ktoś się awanturuje to mozersz się spodziewać ,że bedaą cię nachodzić i bedziesz miał przechlapane.Ochrona najcześciej pojawia się wtedy ,kiedy wszyscy są w pracy i przeszukują domki.Byle pretekst jest dobry zeby potracić kasę.

  • Seba34

    Praca w OTTO jest dla ludzi którzy chcą pracować i zarabiać dobrą kasę. Jeśli chcesz chlać ćpać itp to nie w OTTO oczywiście jak masz wolne soboty niedziele to twoja sprawa jak je spędzisz ludzie się tu bawią z kulturą. A poza tym nigdzie nie płacą za darmo a tym bardziej za chlanie czy ćpanie

  • Anonimowy  - re:

    s jaka kasa debilu pojebalo sie tobie cos jczukalo?[/quote]kt

  • Seba34

    NIE CZYTAJ BZDUR JAKIE PISZĄ LUDZIE NAJLEPIEJ OCEŃ TO SAM BO TACY CO NIENAUCZENI ROBOTY TO ZAWSZE BĘDĄ NARZEKAĆ !!!

  • natalka6666

    mozesz dac mi namiary na kogos kto moglby zalatwic mi prace w otto?? :)prosze o kontakt 7364576 moje gg |:)

  • fvvef

    ciekawe skąd 60 godz tygodniowo. OTTO to magazyn z ludźmi i tylko niewielka część ma pracę. są to głównie DUPOWŁAZY co piszą wyżej. ja nie ćpałem i nie piłem i jakoś nie mogłem dociągnąć do 35 godzin. a ty seba34 nie pracujesz czasem na chickenie i paradujesz w czerwonym czepku? jak tak to wszystko jasne. sprawa jest prosta - nie upominasz sie o nic, dajesz sie gnoić to masz pracę w OTTO jak podskoczysz to już po tobie. kto chce jechać do pracy przez OTTO niech jedzie i się przekona jak jest naprawde. ja osobiście odradzam.

  • Gosia30

    Jesteś daremny fvvef. Znasz firmę Heemskerk? Nie, to masz pecha. Tam właśnie się tak pracuje. I nie trzeba być "DUPOWŁAZEM" żeby mieć godziny i stałą pracę, wystarczy być dobrym pracownikiem. Nie daję się gnoić tylko zawsze można na mnie polegać a jeżeli nie zgadza się coś na moim salarisie to idę do biura, biorę wydruk z chipa, sprawdzam dokładnie z żółtymi kartkami, dzwonię do Venray i po sprawie. Nigdy nie miałam większych problemów.

  • Gosia30

    Takich odradzaczy znam osobiście. Narzekali jak to im źle, zmieniali firmę na 'lepszą', ciągnęli za sobą kolegę , po kilku tygodniach zjeżdżali do Polski bo to był niewypał a stamtąd telefony do menagera czy mogą wrócić. Nie mówię, że OTTO to super firma ale jest wiele gorszych. Mój mąż wyjechał z Levela i mieszkał w baraku przerobionym ze stajni - luksus. Dostał marne grosze i żadnej umowy. Po miesiącu wrócił do domu. Zastanówcie się i przestańcie obrażać nawzajem.

  • Seba34

    Pomyliłeś się. Mam dobrze bez czerwonego czepka i znajomości. Pracowałem na chickenie ale urwałem się stamtąd bo atmosfera gęsta i ten zapach mięsa nie dla mnie. Pracowałem już na G-Star, Scootch&Soda, Bart Smith, Hoogvliet, Fetim, DSV, Heemskerk, byłem też kierowcą zawodowym i to sama firma mnie wyznaczyła. Nie musiałem nikomu lizać dupy. A teraz mam stałą firmę, która od czasu do czasu wypożycza mnie innym firmom i jest ok. Jak trzeba to wstaję o 4 rano, jak trzeba to jadę 2 godziny do pracy a nawet mam beschikbaara. OTTO nie jest takie złe.

  • fvvef

    gosia30 to ty jestes daremna. moga na ciebie liczyć tzn. że zrobisz wszystko żeby się nie narazic przełożonym. migdalisz się do nich i myślisz że wszystko jest ok. będą chcieli żebyś zjadła gówno to zjesz??? zresztą widać wstawanie w środku nocy i jazda 2 godz do pracy to dla niektórych ok!!! gratulacje!!!! pracowaliście w normalnych firmach??? OTTO OSZUŚCI!!!!!!

  • Gosia30

    Migdalisz się do nich a idziesz do pracy żeby zarobić to duża różnica. Pracowaliśmy w gorszych firmach. Nie było co jeść i gdzie spać, pracowaliśmy po 24h na dobę, to było ok. W Polsce Pewnie jest ci lepiej. Pracę masz pod nosem, pewnie na własnej kanapie, z dojazdem nie masz problemu a i zarabiasz na tyle aby utrzymać rodzinę, o ile ją masz. Bo ja mam dwoje dzieci, więc mam dla kogo pracować i się poświęcać nawet wstawaniem w środku nocy. Robicie z siebie nierobów, leni i darmozjadów, w życiu ciężko nie pracowaliście. A w Polsce pewnie miodzio co??????????????

  • fvvef

    i dopuki będą pracowały takie osoby jak ty że się nie odzywają tylko mieszkają i pracują w najgorszych warunkach to firmy jak otto bedą to wykorzystywały. zarobić kasę? jakim kosztem?? bez spania i jedzenia 24 godz na dobe?? ciekawe czy z tych nadgodzin sumiennie cie rozliczają, pewnie nawet nie wiesz że cie oszukują. w otto nie spotkałem się z solarisem żeby było wszystko ok.

  • Gosia30

    A kto powiedział, że się nie odzywam jak coś jest nie tak i pracuję w najgorszych warunkach. Jesteście tak zamroczeni tą nienawiścią, że nawet nie czytacie dokładnie komentarzy i bez zrozumienia tekstu. A nadgodziny potrafię sobie sama rozliczyć, mam do tego wydruk chipa, salaris i kalkulator.

  • Anonimowy

    :evil: masz pecha frajerze niektorzy pracuja i sa zadowoleni!!!!!!!!!!!!!!! :evil:

  • genk

    Wszystko co dobre kiedys sie skończy,spróbuj tylko cos skrytykować.

  • polski-niemiec hehe

    gonzo gnojem jestes TY! jezeli tak za ta polska teknisz i jestes takim patriota to po co jedziesz na zachod?jak ci tak dobrze w twoim kraju to pozostan,a ten 21 wiek to wedlug ciebie dostep do narkotykow itd? zalosny jestes i wspolczuje twoim rodzicom ze wydali takie lajno na swiat,a to gdzie pracuje i za ile to juz nie twoja sprawa,obrazac mnie nie bedziesz,kozaczyc mozesz w polsce pewnie w Kielcach lub gdzies na wschodzie (podobno polska konczy sie na Bugu hehe) pozdrawiam cie

  • fvvef

    i wypowiedział się ćwierćinteligent dający dupy. może nie polski niemiec tylko polski murzyn ha ha ha.

  • Anonimowy

    więc właśnie dopóki takie osoby będą jeździć do otto jak gosia 30 , osoby które w polsce nie mają szans na dobra robote (i to jest smutne ) to otto i inne agencyjki dalej będą robić z polaczkami co chcą. bo to co płacą , te stawki - 8-9 euro to holender za coś takiego z łóżka nie wstanie. no bo ma polaczków co za niego wszystko zrobią. a meksyk bedzie najgorszy jak masowo rumuni i bułgarzy zaleją holandie. i mieszkać wszyscy będą w otto melinach hehehehe tragedia pewna a i jeszcze jedno - ja sobie zdaje sprawe że tutaj osoby mocno takie pro otto to w językiem ojczystym sie tylko posługują , tudzież podstawowe zwroty po ang. powiem wam po tym jak z holendrami gadałem w Reeboku - to własnie sie smieją z polaczków co zrobią wszystko dla tej stawki 8 euro , moga nimi pomiatać jak chcą, są tępymi niewolnikami . ale z kolei jak polaczki zobacza że ktoś jest lepszy od nich , zna języki , ma wykształcenie , to jest już wrogiem , jest inny , niezrozumiały , trzeba go zniszczyć , na niego donieść , pozbyć sie go...ojjjj polaczki polaczki....to ja nie wiem ile pokoleń musi n apniu wymrzeć żeby mental sie zmienił...

  • Gosia30

    A gdzie w Polsce można znaleźć dobrą ale i dobrze płatną pracę? Miałam własną działalność i opłacało mi się ją zamknąć i wyjechać i mało tego zamierzam zamieszkać w Holandii i zostać tam na stałe. Mam dwoje małych dzieci i nie widzę dla nich przyszłości w Polsce. Coraz większe bezrobocie i bieda. Nad morzem zamykają stocznie, na Śląsku zamykają kopalnie, Polska i jej gospodarka upada. A zaproponowałeś Holendrowi pracę w Polsce, opowiedziałeś za ile w kraju pracują Polacy. Holendrzy nigdy nie zamieszkaliby w Polsce. (Nie tylko ty potrafisz gadać z Holendrami)

  • Anonimowy

    Anonimy sam jestes smutny skoro piszesz ze ktos pojechal do Holandii bo w Polsce nie mial pracy,z twojej wypowiedzi wynika ze ty takze tutaj pojechales pracowac za 8-9 euro,czyli takze nie potrafisz znalesc lepiej platnej pracy. Ja pracuje w Holandii i nie koniecznie w OTTO ale mi ten kraj sie podoba a jak przestanie to pojade tam gdzie oczy poniosa a nie bede narzekac jak inny na slazakow i innych a sam pewnie nic nie robil o sorki sciemnial to co czesc polaczkow robi dobrze aha i pije!

  • Gosia30

    Holandia to piękny i bogaty kraj

  • kurwy z otto zlodzieje pedaly  - re:

    Seba34 napisał:
    NIE CZYTAJ BZDUR JAKIE PISZĄ LUDZIE NAJLEPIEJ OCEŃ TO SAM BO TACY CO NIENAUCZENI ROBOTY TO ZAWSZE BĘDĄ NARZEKAĆ !!!

    kurwy i debile tam jada a pracy w otto nie zobacza

  • Anonimowy

    bylem widialem i w spowrotem wrocilem bo takiego gowa nie widzalem a pracuje na zachodzie 9 lat

  • Anonimowy

    jestem ztoba gosciu smierc debila

  • Anonimowy

    jada do niej polscy debile by pracowac dla otto [nie mylic z praca w holandi na normalnych warunkach]

  • martin

    agencje pracy w hlandii okradają was ludzie z pieniędzy! obudzcie sie! czy to jest tak faktycznie że siedzicie tam bo musicie bo w polsce nic nie możecie znaleźć?? już jadą cdo holandi przewoźnikiem płacąc 350 zł ! taka agencja gratis powinna was wieźć! przecież oni mają pieniądze z każdej przepracowanej godziny przez was ! do tego płacicie za mieszkania - w sumie to niewiele ma wspólnego z mieszkaniami - jeden wielki syf , ubóstwo . co to za opinie w stylu że to nie wina agencji że jest syf , bo to poprzedni lokatorzy...ONI MAJĄ NA TYLE PIENIEDZY ŻE TO POWINNO BŁYSZCZEĆ! PRZEKALKULUJCIE SOBIE 4-5 OSÓB W ZASYFIONYM MIESZKANIU W SUMIE PŁACĄCYCH MIESIĘCZNIE PONAD 1000 EURO! TO W ROTERDAMIE WYNAJDZIECIE KWADRAT ZA 500 !! do tego patrzą tylko żeby zabrać uzbierane wakacyjne , to jest tez skandal że agencyjki sobie wymyśliły że częśc będą wynagrodzenia trzymać na koniec kontraktu a nie rozliczać od razu . KPINA!!!! to sie nie nazywa wszystko złodziejstwo , okradanie w biały dzień ?? w większości agencji pracy w holandi jest tak samo. bozy pracy , mieszkanie w syfie , musisz byc jak na smyczy zawsze dyspozycyjny , czekać na telefon jakiegos pajacowatewgo menadżerka. ja mam tylko takie pytanko....a co bedzie jak euro w koncu w polsce wejdzie?? dalej bedziecie tam jeździc ??przestrzegam przed kryminalistami w otto , oni nie badaja zaswiadczenia o karalnosci , nbiorą każdego z ulicy z łapanki jak leci. a potem trafić na takiego do wspólnego mieszkania to masakra.

  • Gosia30

    Mogą mnie okradać skoro tak twierdzisz. Dostając około 6 tys. polskich złotych na rękę jakoś tego nie czuję ani nie zauważam. W Polsce pracowałam kiedyś na 3/4 etatu w hipermarkecie jako kasjerka i zarabiałam rocznie ok. 8 tys. PLN. Chyba jest różnica.
    O tak powinno błyszczeć a co rano śniadanko do łóżka. Ha ha ha
    Powtarzam : JAK DBASZ TAK MASZ
    Część wynagrodzenia na koniec kontraktu? A po co się zgadzałeś. Tylko nie mydlij oczu, że musiałeś bo ja i całe mnóstwo osób się nie zgodziło.

  • Anonimowy

    co ty gosia jestes ***** co daje dupy za pare groszy chyba nigdzie nie pracowalas na normalnych warunkach bo o pracy niemasz zielonego pojecia rozumiem ze dupowlaztwo w otto to dla ciebie atrakcyjna praca pa gosiu buziak

  • g

    zwracam uwage na to że otto przyjmuje ludzi z przeszłością wiezienną!! i to naprawde czeste orzypadki! a nie polecam mieszkać z taką osobą pod wspólnym dachem , bo to nigdy nie ma sie wpływu na to kogo wam akurat przydzielą.......ja do pracy musiałem zawsze brać wszelki sprzet elektroniczny. do tego zdarzają sie mieszkania gdzie jest 1 komplet kluczy!! na 4 osoby na chacie! pamiętajcie że robiąc dla tej agencji robicie ich bajecznie bogatymi...nawet nie spodzidewacie si ejakie to są sumy.....w imie czego ??zarabiania na miesiąc 900 euro ?? to dużo jak na holenderskie warunki?? przejrzyjcie na oczy !!

  • Gosia30

    Zatrudnijcie się bezpośrednio u Holendra i wynajmijcie sobie mieszkanko wtedy nikt nie będzie na was zarabiał, nikt was nie oszuka, nie będziecie mieli syfu itd. A tym co chcą i im dobrze zwolnijcie miejsce i dajcie pracować przez agencje.

  • Anonimowy

    firma otto dziala sposob nielegalny nie zalatwia pracy u kontrachenta ktory chcialby zatrudnic pracownika tylko go urzycza dziala to na zasadzie magazynu z ludzmi jestescie towarem i otto dostarcza go wedlug zapotrzebowania na ten towar warunki polwienzienne ograniczone prawa same kary wynagrodzenie na poziomie najnizszego minimum glodowe oszukancza polityka pracownik w otto jest skazany z gory na wegetacje najwiekszym oszustwem sa zaliczki przyznawane wedlug swego widzimisie otto mozesz gostac np 5euro na tydz bo powiedza ze system sie zawiesil lub nie wiedza dlaczego tak jest jak taka osoba ma przezyc caly tydz do nastepnej zaliczki lub za co wrucic do polski przykladow takich jest mnustwo takwienc jak najdalej od firmy OTTO UWAGA FIRMA OTTO TO NAJWIEKSZY OSZUST NA HOLENDERSKIM RYNKU PRACY OSTRZEGAM mariusz.t amsterdam venray laarbruch omijajcie otto szerokim kolem i przekazujcie ostrzezenia innym rodakom

  • fvvef

    i dlatego są takie fora żeby ludzie wiedzieli co ich czeka jak pojadą do pracy przez otto. niech przedstawiciele otto od razu mówią prawdę. każdy bedzie mógł zdecydować jechać czy nie.

  • do fvvef

    napisz trzy konkretne punkty gdzie Otto cie oszukalo?

  • fvvef

    proszę bardzo. 1- brak pracy po przyjeździe do Holandii 2- niższa stawka niż mi obiecano 3 - brak kasy za ostatni miesiąc pracy(sprawa w sądzie) i mógłbym tak pisać i pisać. zadowolony!!!!

  • racja

    racja, żeby wymieniać wszystkie oszustwa Otto to mogłoby dnia nie starczyć ani sił

  • na kawe i owoce to tylko do ve  - re: firma serwuje w menu bzdury

    odd szukalo?[/quote]

    bingo napisał:
    Rekrutacja w OTTO to fikcja.Dochodzi do takich przekretów,że do Holandii przyjezdżają nawet ludzie na przepustkach z więzienia.Np w Warszawie odbywają się nibytesty ,a w innych oddziałach kierują do pracy jeżeli ktoś pakaże dokument ,że pracował juz zagranicą.Osoby przeprowadzające rekrutację poza pieczątką lub tytułem przedstawinym na dokumentach również nie posiadają odpowiedniego doswiadczenia ani kwlifikacji.W efekcie kierują ludzi z marginesu za których później trzeba się wstydzić.
    racja napisał:
    racja, żeby wymieniać wszystkie oszustwa Otto to mogłoby dnia nie starczyć ani sił
    racja napisał:
    jeszcze coś, na naszej klasie można znaleźć fotki niektórych menadżerek i menadżerów Otto,wystarczy znaleźć jednego a w jego kontaktach znajdzie się wielu innych, w komentarzu jednej z pań z Venray istnieje stwierdzenie że fajne to Otto teraz. Chyba dla nich jak nakradną a nie dla normalnych ludzi
  • Anonimowy  - re:
    racja napisał:
    racja, żeby wymieniać wszystkie oszustwa Otto to mogłoby dnia nie starczyć ani sił

    szkoda sil brud smrud cpanie hlanie w huja granie to dewiza otto przestroga dla wszystkich ktorzy zamierzaja wyjechac do pracy w holandi z firma OTTO zlodzieje naciagacze i SUPER OSZUSCI LUDZI zadnej pracy tam nie dostaniecie

  • racja

    jeszcze coś, na naszej klasie można znaleźć fotki niektórych menadżerek i menadżerów Otto,wystarczy znaleźć jednego a w jego kontaktach znajdzie się wielu innych, w komentarzu jednej z pań z Venray istnieje stwierdzenie że fajne to Otto teraz. Chyba dla nich jak nakradną a nie dla normalnych ludzi

  • Artur  - Otto Oszuści

    Można wiele pisać o tej Niepoważnej Firmie, mam wiele do powiedzenia na ten temat , ale najważniejsze to fakt że niewypłacono mi pieniędzy za Tzw. "Zieka" którego miałem ponad miesiąc czasu, niezawieziono mnie do szpitala na badania, na każdej kontroli byłem obecny a to że pieniędzy mi nie wypłacono tłumaczą że Zgłosiłem "Zieka" na BaschingBarze gdzie posiadam dokumenty potwierdzające że tak nie było.Dziś wykonałem telefon do Biura W Venray i powiedziano mi że pieniędzy nie otrzymam ponieważ planowano mnie do pracy 2-3 razy w tygodniu ( mimo że posiadam kwalifikacje , znam bdb język i posiadam uprawnienia na wózki widłowe wszystkich typów, polskie, unijne jak i Holenderskie wyrabiane w otto.Czy wie ktoś jak można odzyskać niewypłacone pieniądze? Pozdrawiam I Odradzam Otto

  • Beatka  - Wierzę w negatywne opinie

    Brat miał jechać ale mu odradziłam już na sam start jak byliśmy w biurze.
    Panie z firmy w Otto były niewiarygodne a egzamin był sztuczny i wręcz nie potrzebny bo po co do zbierania gruszek ha ha ha bo taką pracę mu zaproponowała gdzie brat zna język perfekt! A potem weszłam na forum no i proszę masz babo placek. Czułam ,że coś jest nie tak.Wierzę w te wypowiedzi tych pokrzywdzonych ludzi.

  • bingo  - REKRUTACJA.

    Rekrutacja w OTTO to fikcja.Dochodzi do takich przekretów,że do Holandii przyjezdżają nawet ludzie na przepustkach z więzienia.Np w Warszawie odbywają się nibytesty ,a w innych oddziałach kierują do pracy jeżeli ktoś pakaże dokument ,że pracował juz zagranicą.Osoby przeprowadzające rekrutację poza pieczątką lub tytułem przedstawinym na dokumentach również nie posiadają odpowiedniego doswiadczenia ani kwlifikacji.W efekcie kierują ludzi z marginesu za których później trzeba się wstydzić.

  • jojo  - Fikcyjna rekrutacja

    Zeby uzdrowic to bagno należy wymienić przynajmniej połowę obecnej administracji zarówno w kraju jak i w Holandii.W przypadku menegerów potrzebna całkowity wymiwna, a w przyszłości rotacja na poszczególnych ośrodkach-zbyt dużo układów i korupcji.
    Tak się dzieje w Weeze ,Oss i nnych osrodkach.
    Przecież Wy w Venray czy w Opolu czytacie te uwagiCzyznów ma dojsć do tragicznych wydarze?.

  • Beatka

    Wystarczy wejść na you tube wpisać Otto praca i sobie pooglądać filmiki na żywo. No kurcze za takie domki letniskowe tyle kasy sie płaci to jest jakieś nieporozumienie. :D mnie to śmieszy bo jednak dużo ludzi sie nabiera.

  • ewelina

    za kasę, którą płaciłam z mężem za mieszkanie w Otto to mam teraz cały dom 120 m! To nie żart i nikt mnie nie kontroluje, mam święty spokój od menadżerów i innych. Bogu dzięki!

  • VOYT

    Zdecydowanie podpisuję się pod tym co napisała Gosia30 !!! W Holandii jest rzesza osób z przypadku,która tak naprawdę nie przyjechała do pracy tylko raczej na wakacje.Ponadto każdy jest kowalem własnego losu i ma wolny wybór o stanowieniu i kierowaniu swoim życiem.Jeżeli ktoś czuje się oszukiwany zawsze może zmienić pracodawcę i poszukać szczęścia w innym miejscu.

    .ps.Gosia30 mogę prosić o kontakt z Tobą na PW pozdrawiam

  • Anonimowy

    aaa no chyba ze jako kasjerka w polsce zasuwałaś za grosze. to popatrz pościk wyżej , to ktoś już pisał o tym że własnie dzięki takim ludziom otto i inne agencje prosperują i maja się świetnie. bo wy w imie tych 900 euro n amiesiąc zrobicie wszyystko , zgodzicie sie na wszelkie warunki. a wiecie ze swego czasu otto brało nawet bezdomnych z ulicy niemal prosto , bo miało z nich kase , no i zadowolonych w pełni pracowników . tylo ze jak dostał taki pierwsza wypłate to mu sie w głowie przewróciło , poszedł chlać i już nie wrócił . a kolejny okradł pół mieszkania. takich przypadków jest multum! każdy kogo stac na lepsza prace , kto potrafi zarobic w polsce czy za granica bez pośrednika 1000 euro powinien sie trzymać z dala od molochu otto i to każdy mi przyzna racje.

  • zibi

    niestety 70% ludzi pracujących kiedykolwiek w otto ma złe opinie , tego nic nie zmieni , nawet garstka ludzi tutaj sie starających bronić tych złodziei...poczytajcie sobie w całym necie opinie...CZY TO PRZYPADEK ŻE 3/4 WSZELKICH OPINII JEST NEGATYWNYCH?? NIECH KAZDY SOBIE ODPOWIE NA TO PYTANIE Z ZAINTERESOWANYCH NAWIĄZANIEM WSPÓŁPRACY Z OTTO...........

  • Anonimowy  - czytajcie co podpisujecie

    Moi drodzy przedewszystkim czytajcie kontrakty i to co się w nich znajduje.Jest wiele Agencji,które nie muszą oszukiwać żeby zarabiać i osoby które jadą do pracy są zadowolone. :cheer: każdy jest pełnoletni i sam decyduje się na wyjazd za granicę przez Pośrednika,bo to w sumie jedyna praktycznie możliwość żeby trafić do pracy w Holandii.Polecam Hape z Kędzierzyna-Koźla.Powodzonka w szukaniu pracy za granicą :P

  • fvvef

    tylko sąd cię ratuje. nie dzwoń do tych półgłówków. składaj pisma żebyś miał papier. później dobry prawnik i do ataku.

  • megii

    witam. wcale sie nie dziwie ze tak wszyscy narzekaja na tą firme. są beznadziejni ale wierze ze kiedys nadejdzie sprawiedliwosc i osoby ktore pracuja w tej firmie jako menadzerowie np. beda kiedys w takiej sytuacji jak my pracownicy. gdyby pomieszkali i popracowali na naszych miejscach moze by troche inaczej na to patrzeli. nigdy nie wroce do tej beznadziejnej firmy. tesknie tylko za holandią i znajomymi a reszte chce wymazac. sprawiedliwosc kiedys nadejdzie.!!!!!pozdro

  • lila

    ludzie macie jakiegos totalnego pecha, mój mąż pracował za pośrednictwem otto i faktycznie pierwszy kontrakt skonczył szybko bo po 2 mc zjechał na swieta do polski i wstyczniu okazało sie ze nie mają gdzie go wysłać z powodu braku zlecen ale został w polsce, rozwiazał umowe za porozumieniem stron, dostał wszystkie wyrównani, i inne należne mu pieniądze. jak tylko dostali nowe zlecenia zadzwonili i wyjechał znowu. pieniądze sa na czas, i nikt go nie okrada bo umiemy liczyć, a przecież dostaje rozliczenie do ręki na papierze więc wszystko można sprawdzić. oczywiście cięzka praca ale i pieniądze nie małe, a przecież nie pojechał na wczasy. zgadza sie wszystko co usłyszał w polskim biurze, a nikt nam oczu niemydlił. bez wachania bedziemy kożystać z usług tego biura.

  • mat

    mam do czynienia z firmą otto drugi rok z czystym sumieniem polecam :) nigdy nie miałem problemów z kasa, jest cięzko ale w jakiej pracy za dobre pieniądze nie jest.

  • Skilla  - Oszusci

    Witam, jestem z dziewcznya w labruch juz 4 dzien a pracowalem 0 godzin, pojechalismy bo myslelismy, ze te negatywne opinie moze sa przesadzone. nie sa uwierzcie nam nie sa... szczerze odradzamy przyjazd do pracy z otto, po 2 dniach stwierdzilismy, ze nie ty zarabiasz w otto ale otto na tobie poczytajcie uwaznie umowy a co najwazniejsze nigdy nie wierzcie ludzia w biurach polskich bo specialnie ludzi wysylaja za granice dla pieniazkow - ta firme nie intersuje jakosc tylko ilsoc. im wiecej osob tym wiecej oni zarabiaja nie chce mi sie wiecej pisac moze pozniej bo brak mi slow

  • JJJ

    witam wszystkich ...po przeczytaniu tych postow wyrobilem sobie juz zdanie na temat OTTO ....a czy znacie jakies firmy z dobra robota...nie chodzi mi o jakies luksusowe warunki bo wiem ze takich nie naprwno nie bedzie ...i do ciezkiej pracy jestem przygotowany ...byle zeby uczciwie placili i byl suchy kont do spania...jak znacie jakies AGENCJE UCZCIWE napiszcie bo to by sie na tej stronce przydalo (jakis pozytywny powiew) pozdrawiam JJJ

  • JJJ

    witam wszystkich ...po przeczytaniu tych postow wyrobilem sobie juz zdanie na temat OTTO ....a czy znacie jakies firmy z dobra robota...nie chodzi mi o jakies luksusowe warunki bo wiem ze takich nie naprwno nie bedzie ...i do ciezkiej pracy jestem przygotowany ...byle zeby uczciwie placili i byl suchy kont do spania...jak znacie jakies AGENCJE UCZCIWE napiszcie bo to by sie na tej stronce przydalo (jakis pozytywny powiew) pozdrawiam JJJ

  • Anonimowy

    Byłem we wspomnianym Labrush, według mnie warunki dobre, pokoje pojedyncze z kącikiem sanitarnym tj. umywalką z ciepłą i zimną wodą. Faktycznie są to koszary po brytyjskiej jednostce.Problem moze byc brak pracy w wymiarze 40 godzin tygdniowo. z tego powodu wrócilem po kilku dniach z Polski ale muszę przyznać ,że było to w obawie przed tym .Zaskoczeniem jest dla mnie przelanie na moje konto 50 euro mimo ze nie przepracowałem ani jednego dnia, więc firma wypłaca wszystko co należne.To firma raczej dla młodych którzy pierwszy raz jadą za granicę.Ja nie moglem sobie pozwolić na ewentualna pracę trzy albo cztery dni w tygodniu.

  • laverga77  - Skandal

    Wróciłem wczoraj. Byłem chory zgłosiłem zieka i miałem być zabrany do lekarza czekałem 3 dni. U lekarza okazało się że mnie nie przyjmie bo jestem nie ubezpieczony. Obiecali mi w Polsce stawkę 8.5? na rękę na miejscu okazało sie ,że jest 8.5 ale brutto. 280? miesięcznie za mieszkanie w starej bazie wojskowej gdzie prawie nic nie działało ,a jak zgłosiliśmy usterki, manager powiedział Trzeba było nie psuć i że możemy zapomnieć. Banda kanciarzy i wyzyskiwaczy. Uciekajcie z Otto!!! Nie wyjeżdżajcie tam!!!

  • Otto - firma skwysynw  - hola hola

    jestem super pracownikiem managerem otto - nie to co wy smierdziele robole i potwierdzam, ze firma, w ktorej pracuje zarabia bardzo duzo na mieszkaniach, haha. mamy gdzies czy bedziesz pracowac tydzien czy dwa, nie interesuj sie, czytaj kartke z planem! jesli w mieszkaniu jest nasrane, albo nie ma wody to opracowalismy taka tabelke:na przyklad po 4 dniach braku lodowki placisz o 6 euro mniej dziennie za mieszkanie. jesli brakuje na przyklad koldry lub poduszki to zostaniesz wyzwany od chujow, ale ci ja przyniose jak gdzies znajde. prosze obecnych pracownikow roboli otto zeby park managerow nie wkuwiali byle pierdolami i cieszcie sie ze jestescie w holandii bo tylko tutaj dostaniecie 6 euro na reke. haha daliscie sie nabrac na citibank. dobre kolejna prowizja u prezia w kieszeni. ale jestem dziad!

  • otto firma wonysywruks - czyta  - do sadu z dziadami, do prasy i telewizji

    prosze o kontakt gg 503166 schpaq@gmail.com

  • kozi89

    A wie ktoś jak wygląda sytuacja z odległością od Coffeeschopu z tego ośrodka co jada nowi [labrusz czy jakoś tak]? Rok temu byłem z T&S Group i było całkiem pozytywnie. Niedaleko Tilburga a w barakach 4 osobowych jak była zgrana ekipa był GIT MAJONEZ a z tego co tu widze to wszedzie daleko bo gdzieś w lesie ośrodki i ludzi w walą na kase jak sie da:/ Chce pojechać do Holandii bardziej na melanz i chyba sie wybiore na prube z OTTO. Tylko czy ktoś wei ile jest do Coffeschopa????

  • kozi89  - coffee shop

    Ktoś wie ile jest do coffika z tego Labrusz czy jakos tak?

  • Artur  - Coffe Shop

    Najblizszy Cofik jest w Venrey ( nawet sa 2 , w pierwszym mozesz kupic ale nie mozesz palic , w drugim wszystko czego chcesz dostaniesz i palic tez mozesz ) masz dokladnie 19,1 km

  • Artur  - re: Coffe Shop

    26,8 km dokladnie jest ( mała pomyłka związana z trasą rowerową w nawigacji :D

  • Anonimowy

    :pinch: :s :s :s :s :s

  • ird  - domino

    Patrzcie ludzie otto przejmuje cały rynek pracy w Holandii teraz maja nawet domino i kogo oni tam zatrudniaję ćpunuw kryminalistów tam trzeba być trzeżwym i miec pouładane w głowie może z LA Brusz zatrudnią chłopaków z tego getta a jak będzie mało to z innych obozów koczowniczych. tak jak mówi cały ZACHÓD O NAS POLACY TO NOWOCZEŚNI IDJANIE EUROPY ( czyli grabią napadają itp rzeczy)

  • asdf  - re: OTTO

    Piszecie o recydywistach, to może inteligencjo powiecie, dlaczego dziś dostałem umowę o niekaralności ... Inaczej bym nie pojechał

  • DO SADU Z NIMI

    Bo wiedza ze ludzie chca im sie dobrac do dupy, wiec zaczeli byc ostrozniejsi. Zmieniaja wszystko o czym tu piszecie.

  • Gutek

    Widocznie Wygladasz na Jakiegos po wyroku:P Podobno wymagaja ale to jest chuja prawda bo tam tylko tacy siedza. w sumie to 70%
    Pozatym jak mozna dostac umowe o niekaralnosc bo tez taka chce. jak chcesz sie udzielac to sprecyzuj dokladnie wypowiedz nie wprowadzajac ludzi w blad...

  • ird  - WCIĄŻ ŻYJA,OKRADAJĄ,GRABIĄ,WERBUJĄ,

    NIE WIEM CZY KIEDY KOLWIEK KTOŚ HYBRYDZIE UTNIE ŁEB(OTTO) NIE MAM SIŁY O TYM PISAĆ MOŻE NASŁAĆ NA NICH POLSKI RZĄD TEGO CHYBA NIE PRZEKUPIĄ I NIE OKRADNĄ I NIE ZWERBUJĄ ,HYBRYDZE TRZEBA GŁOWY UCIĄĆ CZYLI OD SZEFOSTWA POTEM RESZTA PIONKÓW JAK TOŚ WIE CZEGO ONI SIĘ BOJĄ PROSZE NAPISAŚ NIE BADZ SIĘ ......... MUSIMY WALCZYĆ DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI.

  • s  - rik

    szukam jakiegoś w miarę uczciwego pośrednika możecie koledzy kogoś polecić z mazur jak możecie :dry:

  • s  - rik

    bo te otto to mi troszkę zalatuje aferami a nie chcę na minę w***** i żałować wyjazdu do holandii przez jakieś nieuczciwe firmy :(

  • Anonimowy

    jedź i zobacz. w najgorszym wypadku nie będziesz miał pracy a jak podskoczysz to cie w środku nocy wywalą z domku na ulicę. odradzam wyjazd przez tą firmę.

  • madzia  - Praca przy kurczakach, pakowanie filetów

    Hej, mam pytanie pracuje lub pracował ktoś z Was przy filetach z kurczaków?? Jakie są warunki?? jaka jest stawka na ręke dla 20-latka i 22- latka??

  • Gutek

    Powiem ci tak(napisze) Mam 21 lat i pracowalem na FETIMie czyli rodzynek otto. Mieszkalem na deamen i bylo calkiem sympatycznie. trafilem bardzo dobrze dzieki mojemu przyjacielowi ktory wyjechal tam pol roku wczesniej. Moze i bym Zostal ale z moim wiekiem i pier.... stawka wiekowa nie oplacalo sie siedziec. stawka 6,15E/h . czyli 450 euro na miesiac;/ do tego minimalnie odliczyc 200 euro na jedzenie... Ale zapewniali ze moja stawka sie zmieni
    na 9E po tym jak zrobie kursy na wozki widlowe. oczywiscie zrobilem i zapowiadalo sie dobrze. Lecz z czasem sie dowiedzialem ze dopiero po pol roku pracy zmiebnia mi stawke. wiec nie dlugo myslac napisalem o skrocenie kontraktu, pio 4 miesiacach zjechalem do polski nie otrzymujac certifikatow ktore niby fundowalo otto. Jak to zakladalo otto jesli zerwiesz warunki umowy i uciekniesz zapijesz (inaczej nie dotrzymasz warunkow umowy) otrzymasz czerwona kartke (500 euro) jesli jestes po kursie dodatkowo 1000euro bo ponoc tyle otto za to placi. tylko jest to bardzo dziwne ze te kursy odbywaja sie w glownym biurze otto w venray. Jak zwykle sciema;/ Ale nie moglem sobie podarowac tych certifikatow na ktore pracowealem wiec wrocilem po 2 miesiacach pobytu w pl. podpisalem nowa umowe i po miesiacu napisalem o kolejne skrocenia kontraktu. wiec moja polroczna praca konczyla sie z data otrzymania papierow:D I tyle mam dobrego z otto. Bo ludzie nawet po roku nie podostawali tego. pozdrawiam i nie polecam. o odnosnie ludzi tam przyjmowanych to jest smiech na sali. sam nie uwarzam suie za zbytnio normalnego ale inni to juz przerastaja wszystko. Opowadaja o sobie bajki, typu ze ja lecialem rakieta, ze jestem mg,inz. a z kolesiem to nie mam o czym gadac bo jest takim debilem ze nawet dzieci z autyzmem i szkole specjalnej o zmniejszonym poziomie maja wiecej w dlowie.
    MAMY MOTTO JE.... OTTO bo liczy sie sztuka. nie powiem sa ludzie ktorzy w zyciu mieli pecha i nie mieli innego wyboru. ale procentowo to malo takich. Glownie kriminalisci i Jakies patologie po specjalnych. no w sumie to jeszcze bym popiepszyl na ten temat. moze kiedys jak zlape wene. a co do ziola to tam jest swietne:D Pozdro :evil:

  • Anonimowy

    jak z otto to pewnie w interchickenie w bodegraven. zapiernicz niezły i pracujesz w chłodni i mają cię za nic.stawki do bani.

  • madzai

    A coś więcej? co tam się dokładnie robi??

  • Anonimowy

    zależy na jaki dział trafisz. możesz filetować, pakować filety lub przyklejać ceny. pamiętaj że to jest praca przy taśmie. może byc też taka opcja że trafisz nie do kurczaków :) a gdzieś indziej a w najgorszym wypadku będziesz siedzieć na domku bez pracy. nie wierz w to co ci opowiadają w biurze. jak zdecydujesz się na wyjazd to przyszykuj się na najgorsze.powodzenia.ja odradzam wyjazd z otto.

  • Madzai

    ale praca ogólnie jest ciężka czy da się wytrzymać?? i gdzie się mieszka jeżeli pracuje się w Bodegraven?? To że nie bedzie pracy kilka dni akurat mi nie przeszkadza bardziej boje się złych warunków mieszkaniowych.. Pracowałam już przez Level 1 więc nie spodziewam się cudów ;))

  • Anonimowy

    praca ogólnie na akord. wszystko zależy gdzie trafisz. tam pracują osoby ze stażem które zapierniczają jak pojeby żeby się przypodobać.z mieszkaniami tak samo zależy.ja miałem całkiem nieźle ale były takie osoby co mówiły że mieszkania tragedia no i do pracy spory kawałek. ja miałem 50 km a zdarza się 70km.trafisz na korki(w Holandii po 15 norma) wracasz do mieszkania 3 godz i na odwrót masz drugą zmianę musisz wczesniej wyjechać.narazie przyszykuj sie na wyjazd a nie do pracy.to czy bedziesz miec prace okaże się na miejscu :D . takie już jest otto

  • Madzia

    Chyba jesteś pierwszą osobą nie narzekającą jak tam jest ;) czemu OTTO nie wynajmnie domów w Bodegraven (suuper tam jest bo tam już mieszkałam ;) ) A długo tam pracowałeś?

  • ird  - uwaga

    uwaga otto przejmuję upadłego eu pople i tam też będa okradać ludzi mniej wiecej okolice oss, uden, veghel,hertogenboch's

  • jimi  - niekompetencja

    witam w otto byłem 3 tyg (po raz 2) i tym razem wyjazd był niczym pić na wodę.Czekałem 3 tyg na ofertę. W końcu zadzwoniła pani z biura ale o godz 13 w piątek że w niedziele wyjazd i mam być za 2h w biurze (mieszkam 50 km od krk) razem ze mną jechał mój kuzyn szkoda tylko że w tą feralna niedziele nie było go na liści sindbada ( za sprawą pani z biura otto) i dosłownie fartem go zabrali.. na miejscu okazało się ze niema pracy siedzieliśmy tydzień.... kontrakty dali nam na 4 tyg ... pracowałem 4 dni!!! średnio 1 w tygodniu ..jako że mam sofi miały być zaliczki po 150e w teorii a w praktyce ..nie dostałem ani cunia bo pani w biurze się pomyliła i pomimo iż zakładałem specjalnie konto w city( ich zaprzyjaźniony bank ) by zaliczki były już w czwartek a nie w pt to jednak wszelkie zaliczki szły ale na stare konto dewizowe z tamtego roku ..do którego nie miałem karty ..i oczywiście nikt nic nie wie ..o tym fakcie dowiedziałem się 3 dni przed wyjazdem ..są i plusy mieszkania na zadupiu (laarbrruche) przynajmniej były pola z ziemniakami które stanowiły większość mojej diety ..i nie wiem co bym jadł gdyby nie właśnie te :-/ pola....oczywiście przedłużenia kontraktu też nie było ..zjechałem złamany i spłukany ..polecam profesjonalną obsługę ..żeby nie dość pomyłek to jeszcze dostałem czyiś wyciąg z zarobkami a moim danymi (zarobiłem 250e :-x łącznie .może kiedyś otto było czymś teraz mają tam taki bajzel i to wszystko to jeden wielki pic na wodę..ODRADZAM TĄ FIRMĘ !!!!!zero kompetencji

  • Delfin M´Rzeczny

    Jesli macie solarisy i umowy z firma otto podpisane w Polsce idzcie z nimi do Panstwowej Inspekcji Pracy. Pokarzcie ile zarobiliscie i ze przecietnie( w otto tlumacza a w sumie sami nie wiedza jakiego uzyc synonimu zeby oznaczalo to ze mozna pracowac mniej, przecietnie oznacza stale srednio) powiniscie pracowac 40h, powiedza wam co z tym zrobic. nie bojcie sie ich kar ani innych paragrafow z umowy to sa strachy na lachy. Im wiecej osob pojdzie i zglosi zajstniale sytuacje tym krocej ci oszusci beda dzialac!!!

  • Marko45  - Rozwiązanie umowy

    Hejka, jak bezboleśnie, szybko i bez odszkodowania rozwiązać umowę z otto? PILNE!!!

  • GUstaW

    Pisz wypowiedzenie. to trwa miesiac. ale po tyg powolaj sie na smierc lub wypadek kogos z rodziny. wracasz do pl:D ja tam troche bylem:)

  • Diabel  - Otto

    Witam serdecznie . powiedzcie mi jedna rzecz piszecie jak wam zle jaka wielka krzywde poniesliscie przez firme OTTO ale nie zastanowiliscie sie ze sami do tego doprowadziliscie . Ile razy sie spotyka ze niejeden ktory pojechal do pracy wylecial z firmy za kradziez ,pijanstwo,bojki itp. Jak dobrze wiem przyjechaliscie tam pracowac a nie na wakacje . Ja pracuje juz 2 lata nie mowie ze jest letko ale daje rade moze i pieniadze nie sa takie jakie sobie wymazylem ale jest lepiej niz w polsce . Nie trace kasy tak niejeden na palenie trawki libacje co weekend czy kurewki na RED LINE , chciales wyjechac do pracy to pracuj a nie opierdalaj sie . Jak widze ludzi ktorzy wychodzac z busa czy autokaru pierwsze ich pytanie jest gdzie jest koffishop to az mnie strzela . A na dodatek przyjedzie ci taki cwaniak ktory mysli ze zarobi kokosy to juz poprostu nieda sie wytrzymac ze smiechu albo paniusia na szpilka tapety na twarzy ze szlifierka trzeba by zdzierac co sadzic o nich nic przyjechali na wakacje a potem opisuja jak im zle . Albo wymysly tu nie pujde do pracy tu nie pujde i wymysla sobie co to nie ona/on . A jak ci zle to siedz w polsce rob za 800 zl i ciesz sie bo tylko to ci zostalo .

  • Anonimowy

    OTTO to zaklamana firma nawet pracownicy z biora niemaja do nikogo szacunku .Fiyrma kradnie twoje pieniadze.brak mi slow .TO SA GNOJEEEE>

  • Kaś

    Hej ludziska, kurcze jak czytam wasze wypowiedzi to zastanawiam sie czy serio to tak jest czy ludzie potrafia tak wyolbrzymiac niektore rzeczy, wiem jacy sa ludzie i co potrafia robic i jak narzekac, Wlasnie dzisiaj sie zapisalam tam i mam jechac za tydzien do pracy w Holandii ale jeszcze nie podpisalam umowy, i po tych waszych wypowiedziach sie boje troche ale jestem tak zdesperowana bo srasznie na juz potrzebuje kasy a kazdy wie jak to u nas jest.Boje sie najbardziej tych zgrzybialch barakow bo bardzo cenie czystosc! Ahh pracy sie nie boje bo jestem pracowita i kurcze zeby tylko mnie nie wyjebali na szaro bo to bedzie straszne:( Pozdrawiam

  • Paulina  - prośba o informacje

    Szanowni Państwo! Szukam osób, które wyjechały do pracy za granicę za pośrednictwem agencji Otto. Chciałabym poznać ich opinie i relacje. Najlepiej gdyby były to osoby z Wielkopolski (ale z innych rejonów Polski też). Dotarły do mnie niepokojące sygnały o oszustwach i złej sytuacji wysyłanych za granicę Polaków. Chciałbym to zweryfikować. Dlatego będę wdzięczna za wszelki kontakt, a najlepiej od razu opis, na maila: pjeczmionka@gmail.com Jeśli wolą Państwo kontakt telefoniczny lub spotkanie w Poznaniu, proszę napisać na maila.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Paulina Jęczmionka
    Polska Głos Wielkopolski
    pjeczmionka@gmail.com

  • DO SADU Z NIMI  - OTTO do PANSTWOWEJ INSPEKCJI PRACY!!!

    Skladam sprawe otto do Panstwowej Inspekcji Pracy.
    Dowiadywalam sie w tej sprawie i poniekad wystepujac jako "zwiazek zawodowy" dostaniemy prawnika z urzedu, a koszta procesu poniesie Otto, ktore przy tak wielkim oszustwie jest bez zadnych szans na wygrana.
    Wszyscy ludzie, ktorzy sa zatrudniani w Polsce maja dowody w postaci umow orzymanych przed wyjazdem jak i kserowanych gazetek otrzymywanych wraz z solarisami.
    Nie bojcie sie kosztow, prawo jest po naszej stronie!!!
    OSOBY ZAINTERESOWANE PROSZE O KONTAKT NA E-MAIL:
    lifia6@wp.pl
    Jesli sa osoby zainteresowane z poza Pomorza, bardzo chetnie podziele sie zdobytymi informacjami.
    Pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych

  • Sukl  - Dajcie spokój :/:/:/

    Co Wy tu piszecie o holandii? Jak oni nawet w polsce roboty człowiekowi znaleźć nie potrafią a jak znajdą to wystawiają ogłoszenie zamiast szukać w swojej bazie osób chętnych :/ porażka i paranoja jakaś :/ SKUR....SYNY!!!

  • Beatka

    Aha i zapomiałam dodać że oprócz egzaminu były również dziwne pytania np. czy nie przeszkadza ci nieprzyjemny zapach drugiej osoby. np. pot!!! i wiele innych dziwnych pytań.

  • maximus  - Prawda!

    Właśnie wróciłem. o tym można napisać elaborat. Wszystko co tam się dzieje jest realną odwrotnością tego co działo się w Otto Laarbruch. Człowiek to mięso, rzecz i gówno dla menagera. Nie liczysz się ty - tylko kasa którą za ciebie dostają. być może pogadam z twórcą strony i wstawię swój dziennik z notatkami dotyczącymi otto tutaj.

  • denbosch


    Otto nadal oszukuje-podnosza opłaty za ubezpieczenie,a mozliwość korzystania z niby darmowych usług medycznych to fikcja.

  • denbosch

    Poziom kulturyosobistej tzw.menedzerów to dno.W Oss rządzi para bezmózgowców.Najlepiej wiedzie się tym którzy trzymają im palec w d.....